Za nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do 3 lat. Wynika to z art. 162 Kodeksu karnego. Nie chodzi jednak o każdą trudną sytuację. Odpowiedzialność karna pojawia się wtedy, gdy ktoś realnie mógł pomóc bez narażania siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo, a mimo to świadomie nie zrobił nic.

Najważniejsze:
Nieudzielenie pomocy jest przestępstwem, a nie zwykłym błędem czy wykroczeniem. Czasem wystarczy wezwać pogotowie, policję albo straż pożarną. Największy problem zaczyna się wtedy, gdy świadek widzi osobę w stanie zagrożenia życia lub zdrowia, ma możliwość reakcji, ale odwraca wzrok i odchodzi.

Spis treści

Kiedy grozi kara za nieudzielenie pomocy?

Kara za nieudzielenie pomocy grozi wtedy, gdy spełnione są trzy warunki. Po pierwsze, inna osoba znajduje się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Po drugie, świadek może udzielić pomocy. Po trzecie, taka pomoc nie naraża jego ani innych osób na niebezpieczeństwo.

To oznacza, że nie każda sytuacja będzie przestępstwem. Sam fakt, że ktoś źle się poczuł, przewrócił albo potrzebował wsparcia, nie zawsze wystarczy do przypisania odpowiedzialności karnej. Kluczowe jest to, czy zagrożenie było poważne, bezpośrednie i czy osoba obecna na miejscu mogła realnie zareagować.

Przykład:
Jeżeli widzisz osobę nieprzytomną na chodniku i możesz bezpiecznie zadzwonić pod numer 112, ale tego nie robisz, sprawa może zostać oceniona jako nieudzielenie pomocy. Jeżeli jednak udzielenie pomocy wymagałoby wejścia do płonącego budynku, prawo nie wymaga od Ciebie narażania własnego życia.

Co mówi art. 162 Kodeksu karnego?

Odpowiedzialność karna za nieudzielenie pomocy wynika z art. 162 § 1 Kodeksu karnego. Przepis dotyczy osoby, która nie udziela pomocy człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, mimo że może to zrobić bez narażenia siebie lub innej osoby.

W praktyce najważniejsze są dwa elementy: bezpośrednie zagrożenie oraz realna możliwość pomocy. Sąd nie bada wyłącznie tego, czy ktoś był świadkiem zdarzenia. Bada również, co widział, co mógł zrozumieć, jakie miał możliwości działania i czy zaniechanie było świadome.

Nie trzeba być lekarzem, ratownikiem ani strażakiem, aby mieć obowiązek pomocy. Obowiązek ten dotyczy każdego. Zakres wymaganej reakcji zależy jednak od sytuacji. Od osoby bez przeszkolenia zwykle nie wymaga się specjalistycznych czynności medycznych. W wielu przypadkach podstawową i wystarczającą reakcją jest wezwanie służb.

Jaka kara grozi za nieudzielenie pomocy?

Za nieudzielenie pomocy grozi:

  • grzywna,
  • kara ograniczenia wolności,
  • kara pozbawienia wolności do 3 lat.

Nie oznacza to, że w każdej sprawie sąd orzeka więzienie. Wymiar kary zależy od okoliczności. Znaczenie ma między innymi to, jak poważne było zagrożenie, czy sprawca mógł łatwo pomóc, czy wezwał kogokolwiek, czy próbował uniknąć odpowiedzialności oraz jakie skutki miało zaniechanie.

Jeżeli osoba potrzebująca pomocy zmarła albo doznała ciężkich obrażeń, sąd może potraktować sprawę znacznie poważniej. Trzeba jednak odróżnić odpowiedzialność za samo nieudzielenie pomocy od odpowiedzialności za spowodowanie śmierci lub uszczerbku na zdrowiu. To nie zawsze jest ten sam zarzut.

Największy błąd:
Najgorsze, co można zrobić, to założyć: „ktoś inny na pewno zadzwonił”. Jeżeli jesteś na miejscu i widzisz realne zagrożenie, najbezpieczniejszą reakcją jest samodzielne wezwanie pomocy albo upewnienie się, że konkretna osoba już to zrobiła.

Czy wystarczy wezwać pogotowie, policję albo straż?

W wielu sytuacjach tak. Udzielenie pomocy nie zawsze oznacza osobiste wykonywanie czynności ratunkowych. Jeżeli nie masz wiedzy medycznej, boisz się pogorszyć stan poszkodowanego albo sytuacja jest niebezpieczna, wezwanie odpowiednich służb może być najważniejszą formą pomocy.

Najczęściej chodzi o telefon pod numer 112, przekazanie miejsca zdarzenia, opisanie stanu osoby poszkodowanej i wykonanie prostych poleceń dyspozytora. To może być zabezpieczenie miejsca, pozostanie przy poszkodowanym, poinformowanie innych osób albo wskazanie służbom dokładnej lokalizacji.

To najczęstszy błąd w takich sprawach: świadek myśli, że skoro nie zna pierwszej pomocy, to nie może nic zrobić. Może. Może zadzwonić po pomoc. Może poprosić konkretną osobę o telefon. Może zostać na miejscu do przyjazdu służb.

Kiedy nie ma odpowiedzialności karnej za nieudzielenie pomocy?

Nie ma odpowiedzialności karnej, jeżeli udzielenie pomocy wiązałoby się z narażeniem życia lub zdrowia osoby pomagającej albo innej osoby. Prawo nie wymaga bohaterstwa za wszelką cenę. Wymaga rozsądnej reakcji w granicach bezpieczeństwa.

Odpowiedzialność może być wyłączona również wtedy, gdy pomoc była obiektywnie niemożliwa. Przykładem może być brak dostępu do telefonu, brak możliwości zbliżenia się do poszkodowanego, agresywny napastnik, ogień, ryzyko wybuchu, ruchliwa droga bez możliwości bezpiecznego zatrzymania albo inne realne zagrożenie.

Nie odpowiada karnie osoba, która nie podejmuje czynności specjalistycznych, jeżeli nie ma do tego wiedzy lub warunków. Inaczej oceniany będzie lekarz obecny na miejscu zdarzenia, inaczej przypadkowy przechodzień bez przeszkolenia medycznego.

W podobnych sprawach liczy się szybka ocena sytuacji.
Jeżeli sprawa dotyczy zarzutu karnego, przesłuchania lub wezwania na policję, warto sprawdzić również zakres pomocy w sprawach karnych. W takich postępowaniach często decydują szczegóły: nagrania, zeznania świadków, czas reakcji i treść połączenia z numerem alarmowym.

Nieudzielenie pomocy przy wypadku

Nieudzielenie pomocy przy wypadku jest jedną z najczęstszych sytuacji, w których pojawia się art. 162 Kodeksu karnego. Dotyczy to zwłaszcza wypadków drogowych, potrąceń, zdarzeń w pracy, pobić, zasłabnięć i sytuacji, w których poszkodowany leży na ziemi, krwawi, jest nieprzytomny albo nie ma kontaktu z otoczeniem.

Świadek wypadku nie musi narażać się na potrącenie, pożar, porażenie prądem czy kontakt z agresywną osobą. Musi jednak zrobić to, co realnie i bezpiecznie może zrobić. W praktyce będzie to najczęściej wezwanie służb, zabezpieczenie miejsca, ostrzeżenie innych uczestników ruchu i pozostanie na miejscu do czasu przyjazdu pomocy.

Jeżeli świadek odjeżdża z miejsca zdarzenia, nie dzwoni pod 112 i później twierdzi, że „nie wiedział, co robić”, taka linia obrony może być niewystarczająca. Sąd będzie oceniał, czy przeciętny człowiek w tej sytuacji rozumiał, że inna osoba potrzebuje natychmiastowej pomocy.

Odszkodowanie za nieudzielenie pomocy – czy można go dochodzić?

Nieudzielenie pomocy może prowadzić nie tylko do odpowiedzialności karnej. W niektórych sprawach możliwe jest również dochodzenie roszczeń cywilnych, takich jak odszkodowanie, zadośćuczynienie albo zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji.

Nie wystarczy jednak samo stwierdzenie, że ktoś nie pomógł. Trzeba wykazać związek między zaniechaniem a szkodą. Innymi słowy: trzeba pokazać, że gdyby pomoc została udzielona na czas, skutki mogłyby być mniejsze albo można byłoby ich uniknąć.

To zwykle wymaga analizy dokumentacji medycznej, opinii biegłych, nagrań, zeznań świadków i dokładnej rekonstrukcji czasu zdarzenia. W sprawach o nieudzielenie pomocy kilka minut może mieć ogromne znaczenie.

Z praktyki kancelarii

Sytuacja:
W sprawach o nieudzielenie pomocy często problemem nie jest sam przepis, ale ustalenie, co dana osoba naprawdę widziała i co mogła zrobić w danym momencie.

Błąd:
Osoby przesłuchiwane często mówią zbyt ogólnie: „nie wiedziałem”, „bałem się”, „myślałem, że ktoś pomógł”. To może brzmieć niewiarygodnie, jeśli nie jest poparte konkretnymi faktami.

Działanie:
W takich sprawach trzeba odtworzyć przebieg zdarzenia minuta po minucie: kto był na miejscu, gdzie stał, co widział, czy miał telefon, czy ktoś już dzwonił po pomoc, czy istniało zagrożenie dla świadka.

Efekt:
Dobrze przygotowana linia obrony może wykazać, że pomoc była niemożliwa, niebezpieczna albo została udzielona w formie adekwatnej do sytuacji.

Najczęstsze błędy w sprawach o nieudzielenie pomocy

Najczęstsze błędy to:

  • odejście z miejsca zdarzenia bez wezwania służb,
  • założenie, że „ktoś inny już zadzwonił”,
  • brak reakcji przy osobie nieprzytomnej lub ciężko rannej,
  • nagrywanie zdarzenia telefonem zamiast wezwania pomocy,
  • składanie chaotycznych wyjaśnień bez wcześniejszej analizy sytuacji,
  • bagatelizowanie wezwania na policję lub do prokuratury.

W praktyce nagranie zdarzenia może pomóc w ustaleniu faktów, ale nie zastąpi wezwania pomocy. Jeżeli ktoś filmuje osobę wymagającą natychmiastowej reakcji i nie podejmuje żadnych działań, może sobie poważnie zaszkodzić.

Moja ocena jako pełnomocnika

Sprawy o nieudzielenie pomocy bywają trudne, bo często opierają się na emocjach i ocenie zachowania w stresie. Z jednej strony prawo nie wymaga od świadka heroizmu. Z drugiej strony nie akceptuje całkowitej obojętności wobec osoby, której grozi śmierć albo ciężki uszczerbek na zdrowiu.

Największe znaczenie ma konkret. Czy była możliwość wykonania telefonu? Czy ktoś inny już wzywał pomoc? Czy świadek mógł bezpiecznie podejść? Czy osoba poszkodowana dawała oczywiste oznaki zagrożenia życia? Czy istniały nagrania? Czy rozmowa z numerem alarmowym została zarejestrowana?

Jeżeli jesteś podejrzany lub oskarżony, nie warto opierać obrony na samym stwierdzeniu, że „nie było obowiązku”. Trzeba pokazać dlaczego. Jeżeli jesteś pokrzywdzony lub reprezentujesz rodzinę osoby poszkodowanej, trzeba wykazać, że pomoc była możliwa i mogła mieć znaczenie dla skutków zdarzenia.

Kiedy nie iść do sądu?

Nie każda sytuacja uzasadnia proces cywilny o odszkodowanie. Jeżeli nie da się wykazać szkody, związku przyczynowego albo realnej możliwości pomocy, sprawa może być bardzo ryzykowna. Sam moralny żal do świadka zdarzenia nie zawsze wystarczy do wygrania sprawy.

W sprawie karnej sytuacja wygląda inaczej, bo postępowanie może toczyć się z urzędu. Jeżeli jednak rozważasz zawiadomienie o przestępstwie, warto najpierw uporządkować dowody: dokumentację medyczną, dane świadków, nagrania, historię połączeń, notatki policyjne i czas zdarzenia.

Kiedy zachować ostrożność?
Jeżeli sprawa opiera się wyłącznie na przypuszczeniach, a nie na dowodach, pochopne działania mogą nie przynieść efektu. Wtedy lepiej najpierw przeanalizować materiał i dopiero zdecydować, czy składać zawiadomienie, pozew albo wniosek dowodowy.

Co zrobić krok po kroku?

Jeżeli jesteś świadkiem zdarzenia i ktoś może potrzebować pomocy:

  1. oceń, czy możesz działać bez narażania siebie i innych,
  2. zadzwoń pod numer 112,
  3. podaj dokładne miejsce zdarzenia,
  4. opisz stan osoby poszkodowanej,
  5. wykonuj polecenia dyspozytora,
  6. zostań na miejscu, jeśli jest to bezpieczne,
  7. wskaż służbom, gdzie znajduje się osoba potrzebująca pomocy.

Jeżeli masz już zarzut nieudzielenia pomocy albo zostałeś wezwany na przesłuchanie:

  1. nie składaj pochopnych wyjaśnień,
  2. zapisz przebieg zdarzenia, zanim zatrą się szczegóły,
  3. zabezpiecz historię połączeń, wiadomości i nagrania,
  4. ustal świadków, którzy byli na miejscu,
  5. sprawdź, czy istniało zagrożenie dla Ciebie lub innych osób,
  6. skonsultuj sprawę z adwokatem przed przesłuchaniem.

Ile trwa i ile kosztuje sprawa o nieudzielenie pomocy?

Postępowanie karne może trwać od kilku miesięcy do nawet kilku lat. Zależy to od liczby świadków, opinii biegłych, nagrań, dokumentacji medycznej i tego, czy sprawa trafi do sądu. Jeżeli konieczna jest opinia biegłego, postępowanie zwykle trwa dłużej.

Koszty zależą od roli w sprawie. Inaczej wygląda pomoc dla osoby podejrzanej lub oskarżonej, inaczej reprezentacja pokrzywdzonego, a jeszcze inaczej przygotowanie zawiadomienia o przestępstwie albo analiza możliwości dochodzenia odszkodowania. Najbezpieczniej ustalić zakres działań po analizie dokumentów.

Jak adwokat może pomóc w sprawie o nieudzielenie pomocy?

Adwokat może pomóc zarówno osobie podejrzanej, oskarżonej, jak i pokrzywdzonemu lub rodzinie osoby poszkodowanej. W sprawach karnych kluczowe jest szybkie zabezpieczenie dowodów i przygotowanie do przesłuchania.

Pomoc może obejmować:

  • analizę, czy spełniono przesłanki z art. 162 Kodeksu karnego,
  • przygotowanie do przesłuchania,
  • udział w czynnościach na policji lub w prokuraturze,
  • ocenę nagrań, dokumentacji medycznej i zeznań świadków,
  • opracowanie linii obrony,
  • przygotowanie zawiadomienia o przestępstwie,
  • ocenę szans na odszkodowanie lub zadośćuczynienie.

Jeżeli sprawa dotyczy odpowiedzialności karnej, warto działać szybko. Wiele dowodów, takich jak monitoring, historia połączeń czy dane świadków, może z czasem zniknąć albo stać się trudniejsza do uzyskania. Więcej o pomocy w takich postępowaniach znajdziesz w dziale sprawy karne.

FAQ – najczęstsze pytania

Czy nieudzielenie pomocy jest przestępstwem?

Tak. Nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jest przestępstwem z art. 162 Kodeksu karnego.

Ile grozi za nieudzielenie pomocy?

Za nieudzielenie pomocy grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do 3 lat.

Czy trzeba udzielać pierwszej pomocy?

Trzeba udzielić pomocy w takim zakresie, w jakim jest to możliwe i bezpieczne. Osoba bez przeszkolenia medycznego często spełnia ten obowiązek przez wezwanie służb i wykonanie poleceń dyspozytora.

Czy wystarczy zadzwonić pod 112?

W wielu sytuacjach tak. Jeżeli nie możesz bezpiecznie udzielić pomocy osobiście albo nie masz odpowiednich umiejętności, wezwanie pogotowia, policji lub straży może być prawidłową formą pomocy.

Czy można odpowiadać karnie, jeśli poszkodowanemu nic się nie stało?

Tak, ponieważ karalne jest samo zaniechanie pomocy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia. Skutek może mieć znaczenie dla oceny sprawy i wymiaru kary, ale nie zawsze jest konieczny do odpowiedzialności.

Kiedy nie ma obowiązku udzielenia pomocy?

Nie ma obowiązku udzielania pomocy, jeżeli wiązałoby się to z narażeniem życia lub zdrowia osoby pomagającej albo innej osoby. Nie wymaga się też działań obiektywnie niemożliwych.

Podsumowanie

Nieudzielenie pomocy może skończyć się sprawą karną.
Najważniejsze pytanie brzmi: czy osoba mogła bezpiecznie pomóc i czy świadomie tego nie zrobiła. W wielu przypadkach wystarczy szybkie wezwanie służb. Jeżeli jednak ktoś widzi realne zagrożenie życia lub zdrowia i nie podejmuje żadnej reakcji, naraża się na grzywnę, ograniczenie wolności albo karę pozbawienia wolności do 3 lat.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw karnych
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: odpowiedzialność karna, obrona w postępowaniach karnych i reprezentacja pokrzywdzonych
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 01 77
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?