Najważniejsze: medyczna marihuana nie jest legalna dla każdego. Jeśli masz susz bez recepty, bez dokumentów potwierdzających legalne nabycie albo na receptę wystawioną na inną osobę, policja może potraktować sprawę jak posiadanie środka odurzającego. W grę wchodzi art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Przy zwykłym posiadaniu grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, przy wypadku mniejszej wagi grzywna, ograniczenie wolności albo do roku więzienia, a przy znacznej ilości od roku do 10 lat. W wielu sprawach można jednak walczyć o umorzenie, zwłaszcza gdy ilość była niewielka i przeznaczona wyłącznie na własny użytek.

Medyczna marihuana jest w Polsce dostępna legalnie, ale tylko w ramach leczenia i legalnego obrotu aptecznego. To znaczy, że znaczenie mają dokumenty: recepta, dowód realizacji recepty, opakowanie z apteki, faktura albo inny ślad potwierdzający, że susz został wydany jako lek konkretnemu pacjentowi.

Największy problem pojawia się wtedy, gdy przy kontroli nie da się szybko wykazać, że susz pochodzi z apteki i należy do osoby, która faktycznie ma prawo go stosować. Wtedy sprawa może przejść z poziomu zwykłej kontroli na poziom zatrzymania rzeczy, przesłuchania, badań laboratoryjnych i zarzutu karnego.

Uwaga: czym innym jest sytuacja, w której pacjent ma legalnie kupiony lek, ale nie ma dokumentów przy sobie, a czym innym posiadanie suszu bez recepty, z nielegalnego źródła albo na cudzą receptę. W pierwszym przypadku trzeba jak najszybciej udokumentować legalne leczenie. W drugim ryzyko odpowiedzialności karnej jest dużo większe.

Czy medyczna marihuana bez recepty jest legalna?

Nie. Sam fakt, że dana odmiana marihuany może być stosowana medycznie, nie oznacza, że można ją posiadać bez recepty i poza legalnym obrotem aptecznym.

W praktyce trzeba odróżnić trzy sytuacje:

  • pacjent ma susz kupiony w aptece na własną receptę, ale nie ma przy sobie dokumentów podczas kontroli,
  • osoba posiada susz kupiony przez kogoś innego albo wydany na cudzą receptę,
  • osoba posiada marihuanę z nielegalnego źródła i tylko twierdzi, że jest to marihuana medyczna.

Pierwsza sytuacja zwykle daje największe pole do obrony. Druga i trzecia mogą zostać potraktowane jak zwykłe posiadanie narkotyku.

To najczęstszy błąd: ktoś mówi „to medyczna marihuana”, ale nie potrafi pokazać, że została legalnie przepisana i wydana właśnie jemu. Dla policji i prokuratury sama deklaracja zwykle nie wystarcza.

Jaka kara grozi za posiadanie medycznej marihuany bez recepty?

Podstawą odpowiedzialności jest najczęściej art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Przepis dotyczy posiadania środków odurzających lub substancji psychotropowych wbrew przepisom ustawy.

W zależności od okoliczności grozi:

  • do 3 lat pozbawienia wolności za podstawowy typ posiadania,
  • grzywna, kara ograniczenia wolności albo do roku pozbawienia wolności przy wypadku mniejszej wagi,
  • od roku do 10 lat pozbawienia wolności, jeżeli przedmiotem czynu jest znaczna ilość,
  • przepadek zabezpieczonego suszu, nawet gdy sprawa zakończy się łagodniej niż skazaniem,
  • wpis do Krajowego Rejestru Karnego, jeśli dojdzie do prawomocnego skazania.

To nie oznacza, że każda sprawa kończy się więzieniem. Przy niewielkiej ilości, braku handlu, własnym użyciu i realnych podstawach medycznych często najważniejszym celem obrony jest umorzenie postępowania albo takie zakończenie sprawy, żeby uniknąć wpisu do rejestru karnego.

Warto przeczytać także:
Jeśli sprawa nie dotyczy medycznej marihuany, tylko zwykłego suszu w domu, zobacz artykuł: czy grozi kara za samo posiadanie marihuany w domu.
Jeżeli chodzi o niewielką ilość na własny użytek, ważny będzie też tekst: kiedy możliwe jest umorzenie postępowania za posiadanie narkotyków.

Czy trzeba mieć receptę przy sobie podczas kontroli?

Najbezpieczniej mieć przy sobie dokumenty. Nie dlatego, że każdy pacjent musi stale chodzić z pełną dokumentacją medyczną, ale dlatego, że podczas kontroli to właśnie dokumenty najszybciej zamykają spór.

W praktyce warto mieć:

  • informację o recepcie albo e-recepcie,
  • dowód realizacji recepty w aptece,
  • fakturę, paragon albo potwierdzenie wydania leku,
  • oryginalne opakowanie apteczne z etykietą,
  • zaświadczenie lekarskie albo informację o terapii, jeśli lekarz je wydał.

Brak dokumentów przy sobie nie zawsze oznacza, że pacjent popełnił przestępstwo. Może jednak oznaczać zatrzymanie suszu, konieczność składania wyjaśnień i późniejsze udowadnianie, że lek został nabyty legalnie.

Praktyczna zasada: jeżeli używasz medycznej marihuany, trzymaj susz w oryginalnym opakowaniu i miej łatwy dostęp do dokumentów. Nie przesypuj go do przypadkowego woreczka. To wygląda źle podczas kontroli i utrudnia obronę.

Recepta na inną osobę albo stara dokumentacja

Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy susz nie jest przypisany do osoby, która go posiada.

Problemem może być zwłaszcza:

  • posiadanie suszu kupionego przez partnera, znajomego albo członka rodziny,
  • przewożenie marihuany medycznej innej osoby bez jasnego powodu i dokumentów,
  • trzymanie suszu po zakończeniu terapii bez możliwości wykazania legalnego pochodzenia,
  • posiadanie ilości, która nie pasuje do dawkowania i czasu leczenia,
  • mieszanie suszu aptecznego z suszem z innego źródła.

Recepta wystawiona na inną osobę nie legalizuje Twojego posiadania. To, że ktoś w rodzinie ma terapię medyczną marihuaną, nie oznacza, że druga osoba może trzymać, przewozić albo używać ten sam susz.

Stara dokumentacja też nie zawsze rozwiązuje problem. Jeśli recepta była kiedyś zrealizowana, a pacjent posiada niewielką ilość pozostałą po leczeniu, sytuacja może wymagać wyjaśnienia. Jeśli jednak ilość jest duża, opakowania są naruszone, a okoliczności wyglądają jak zwykłe posiadanie narkotyku, prokuratura może prowadzić sprawę karną.

Co zrobi policja podczas kontroli?

Podczas kontroli policja zwykle ocenia kilka rzeczy naraz: wygląd suszu, ilość, opakowanie, zachowanie osoby kontrolowanej i dokumenty. Jeżeli funkcjonariusze mają wątpliwości, mogą zabezpieczyć susz do badań.

W praktyce może dojść do:

  • legitymowania,
  • pytania o pochodzenie suszu,
  • żądania okazania dokumentów potwierdzających legalne leczenie,
  • zatrzymania suszu jako dowodu,
  • przeszukania osoby, auta albo mieszkania,
  • wezwania na przesłuchanie,
  • przedstawienia zarzutu z art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Jeśli policja zatrzyma susz, nie oznacza to jeszcze skazania. To moment, w którym trzeba działać rozsądnie. Chaotyczne tłumaczenia, kasowanie wiadomości, dzwonienie do przypadkowych osób i zmienianie wersji wydarzeń zwykle tylko pogarszają sprawę.

Jeżeli doszło już do zatrzymania, pomocny może być artykuł: zatrzymanie za posiadanie narkotyków — jak się zachować. Przy przeszukaniu warto sprawdzić także: przeszukanie w sprawie narkotykowej.

Czy można umorzyć sprawę o medyczną marihuanę bez recepty?

Tak, w części spraw jest to możliwe. Kluczowy jest art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Pozwala on umorzyć postępowanie, gdy chodzi o nieznaczną ilość środka na własny użytek, a ukaranie sprawcy byłoby niecelowe ze względu na okoliczności i stopień społecznej szkodliwości.

W sprawach dotyczących medycznej marihuany argumenty za umorzeniem mogą być mocniejsze, jeżeli:

  • ilość była niewielka,
  • susz był przeznaczony wyłącznie dla tej osoby,
  • nie było dowodów handlu ani udzielania innym osobom,
  • osoba wcześniej leczyła się marihuaną medyczną,
  • istnieje dokumentacja medyczna potwierdzająca realny problem zdrowotny,
  • okoliczności wskazują na błąd, zaniedbanie dokumentów albo nieświadomość prawną, a nie na obrót narkotykami.

Nie ma jednak automatu. Prokurator i sąd badają konkretną sprawę. Inaczej wygląda pacjent z opakowaniem aptecznym i niewielką ilością, a inaczej osoba z kilkoma woreczkami, wagą, gotówką i wiadomościami sugerującymi handel.

Z praktyki kancelarii:
Sytuacja: osoba zatrzymana z suszem twierdziła, że to marihuana medyczna, ale podczas kontroli nie miała przy sobie dokumentów.
Błąd: susz był przesypany do nieoryginalnego opakowania, a pierwsze wyjaśnienia były chaotyczne.
Działanie: trzeba było szybko zebrać dokumentację leczenia, potwierdzenia z apteki, historię recept i wykazać, że sprawa nie miała związku z handlem.
Efekt: w tego typu sprawach celem obrony jest najczęściej umorzenie albo zakończenie postępowania bez realnej kary i bez niepotrzebnego wpisu w rejestrze karnym.

Najczęstsze błędy przy medycznej marihuanie

Większość problemów nie zaczyna się od samego posiadania leku, tylko od bałaganu w dokumentach i zachowania podczas kontroli.

Najczęstsze błędy to:

  • noszenie suszu luzem, bez opakowania z apteki,
  • brak jakiegokolwiek potwierdzenia legalnego nabycia,
  • powoływanie się na receptę, której nie da się odnaleźć,
  • posiadanie suszu wystawionego na inną osobę,
  • przekazywanie części suszu znajomemu, nawet „na próbę”,
  • przewożenie większej ilości bez wyjaśnienia, po co jest potrzebna,
  • łączenie medycznej marihuany z suszem z nielegalnego źródła,
  • składanie wyjaśnień bez przygotowania, tylko po to, żeby „mieć to z głowy”.
Największy błąd: mówienie policji „to medyczna marihuana”, gdy nie masz żadnego dokumentu, opakowania ani spójnego wyjaśnienia. Taka odpowiedź rzadko kończy sprawę. Często otwiera drogę do zabezpieczenia suszu, badań i przesłuchania.

Czy można udostępnić medyczną marihuanę innej osobie?

Nie. Medyczna marihuana jest przypisana do konkretnego pacjenta i konkretnej terapii. Nie powinno się jej oddawać, sprzedawać, pożyczać ani częstować nią innych osób.

To, że druga osoba też ma receptę, nie oznacza, że można przekazać jej swój susz. W sprawie karnej może pojawić się wtedy nie tylko problem posiadania, ale także problem udzielania środka odurzającego. To jest dużo poważniejsza sytuacja.

Jeśli druga osoba potrzebuje leczenia, powinna przejść własną konsultację lekarską i zrealizować własną receptę. Wspólne „korzystanie” z jednego opakowania może wyglądać dla organów ścigania jak nielegalne udzielanie narkotyku.

Moja ocena jako obrońcy

W sprawach o medyczną marihuanę bez recepty najważniejsze są pierwsze godziny i pierwsze dokumenty. Dobra obrona często nie polega na długim sporze o ideę legalizacji marihuany. Polega na pokazaniu konkretów: skąd był susz, kto go kupił, kiedy, w jakiej ilości, na jakiej podstawie i po co.

Warto walczyć o umorzenie, gdy ilość była niewielka, nie ma dowodów handlu, a okoliczności pokazują, że sprawa dotyczyła leczenia albo własnego użycia. Wtedy trzeba mocno pracować na niską społeczną szkodliwość i brak sensu karania.

Nie warto natomiast udawać pacjenta, jeśli susz pochodził z nielegalnego źródła. Taka linia obrony może szybko się rozsypać po badaniach, sprawdzeniu recept i analizie telefonu. W sprawie karnej lepsza jest trudna prawda niż wygodna wersja, której nie da się obronić.

Kiedy NIE iść samemu na policję ani do sądu?

Nie idź sam na przesłuchanie, jeśli:

  • policja zabezpieczyła susz i telefon,
  • nie masz dokumentów potwierdzających legalne nabycie,
  • susz był w nieoryginalnym opakowaniu,
  • recepta była wystawiona na inną osobę,
  • ilość była większa niż typowa ilość na bieżące leczenie,
  • w sprawie pojawia się podejrzenie udzielania albo handlu,
  • nie wiesz, czy składać wyjaśnienia, czy odmówić odpowiedzi na pytania.

W takich sytuacjach jedna źle złożona wypowiedź może ustawić całą sprawę przeciwko Tobie. Najpierw trzeba zobaczyć, co dokładnie zarzuca policja i jakie dowody już ma.

Co zrobić krok po kroku?

Jeżeli policja znalazła przy Tobie medyczną marihuanę, działaj w tej kolejności:

  1. zachowaj spokój i nie wymyślaj wersji na miejscu,
  2. pokaż dokumenty, jeśli masz je przy sobie,
  3. nie podpisuj protokołu bez przeczytania,
  4. sprawdź, czy opisano dokładnie ilość, opakowanie i okoliczności zatrzymania suszu,
  5. zabezpiecz receptę, potwierdzenie z apteki, fakturę i dokumentację leczenia,
  6. nie usuwaj wiadomości ani zdjęć z telefonu,
  7. przed przesłuchaniem skonsultuj linię obrony z adwokatem,
  8. jeśli są podstawy, złóż wniosek o umorzenie postępowania.

Jeśli dokumenty są prawdziwe i pokazują legalną terapię, trzeba je szybko przedstawić. Im dłużej w aktach zostaje tylko informacja „ujawniono susz roślinny”, tym trudniej odwrócić pierwsze wrażenie.

Ile trwa sprawa i ile kosztuje?

Najprostsza sprawa może zakończyć się szybko, zwłaszcza gdy pacjent od razu przedstawia dokumenty i nie ma innych podejrzanych okoliczności. Jeśli susz trafi do badań, a sprawa przechodzi w postępowanie przygotowawcze, trzeba liczyć się z dłuższym czasem oczekiwania.

Na czas sprawy wpływa przede wszystkim:

  • czy trzeba czekać na opinię biegłego,
  • czy zabezpieczono telefon albo inne przedmioty,
  • czy policja bada wątek udzielania innym osobom,
  • czy są dokumenty z apteki i od lekarza,
  • czy prokurator rozważa umorzenie, czy kieruje akt oskarżenia.

Koszt obrony zależy od etapu sprawy. Inaczej wycenia się jednorazową analizę przed przesłuchaniem, inaczej prowadzenie postępowania przygotowawczego, a inaczej obronę w sądzie. Warto jednak reagować wcześnie, bo poprawienie błędów po pierwszym przesłuchaniu bywa dużo trudniejsze niż przygotowanie dobrej strategii od początku.

Podsumowanie:
Medyczna marihuana bez recepty albo bez dokumentów może oznaczać poważny problem karny. Jeżeli nie da się wykazać legalnego nabycia i prawa do stosowania suszu, sprawa może zostać potraktowana jak posiadanie narkotyku. Najważniejsze są: ilość, źródło pochodzenia, dokumenty, opakowanie, cel posiadania i zachowanie podczas kontroli. Przy niewielkiej ilości na własny użytek często warto walczyć o umorzenie postępowania, ale trzeba przygotować to procesowo, a nie liczyć na samo hasło „to było medyczne”.

Najczęstsze pytania

Czy za medyczną marihuanę bez recepty grozi więzienie?

Tak, teoretycznie grozi kara pozbawienia wolności. Przy podstawowym typie posiadania jest to do 3 lat. W praktyce przy niewielkiej ilości na własny użytek często walczy się o umorzenie, grzywnę, ograniczenie wolności albo inne łagodniejsze zakończenie sprawy.

Czy brak recepty przy sobie oznacza przestępstwo?

Nie zawsze. Jeśli pacjent legalnie kupił lek, ale nie ma dokumentów podczas kontroli, powinien jak najszybciej je przedstawić. Brak dokumentów może jednak spowodować zatrzymanie suszu i wszczęcie czynności.

Co jeśli recepta była wystawiona na inną osobę?

To poważny problem. Recepta innej osoby nie daje prawa do posiadania suszu. Taka sprawa może zostać potraktowana jak zwykłe posiadanie narkotyku, a w niektórych sytuacjach także jako udzielanie środka odurzającego.

Czy można umorzyć sprawę o posiadanie medycznej marihuany?

Tak, szczególnie gdy ilość była nieznaczna, przeznaczona na własny użytek, a okoliczności nie wskazują na handel. Podstawą może być art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Czy policja może zabrać susz do badań?

Tak, jeżeli funkcjonariusze mają wątpliwości co do pochodzenia albo rodzaju substancji. Susz może zostać zabezpieczony, a jego zwrot zależy od dalszych ustaleń w sprawie.

Czy można przewozić medyczną marihuanę za granicę?

Nie należy tego robić bez wcześniejszego sprawdzenia przepisów i wymaganych dokumentów. To, że lek został legalnie wydany w Polsce, nie oznacza automatycznie, że można swobodnie przewozić go przez granicę.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: sprawy karne, w tym postępowania narkotykowe i obrona podejrzanych
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 01 77
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?