Najważniejsze:
• banki często próbują wrócić do starej umowy po unieważnieniu aneksu frankowego
• TSUE wskazał, że nie zawsze będzie to dopuszczalne
• sąd musi zbadać skutki dla konsumenta
• powrót do starej umowy może oznaczać wyższe koszty dla klienta
• czasem możliwa będzie nieważność całej umowy

Po wyrokach frankowych coraz częściej pojawia się jeden problem:

czy bank może powiedzieć: „wyrzucamy aneks frankowy, ale wracasz do starej umowy”?

W praktyce właśnie tak często próbują bronić się banki.

Dla kredytobiorcy może to oznaczać bardzo poważne skutki finansowe.

Bo nagle okazuje się, że:

  • wraca stare oprocentowanie,
  • zmienia się harmonogram spłat,
  • wydłużenie kredytu znika,
  • saldo zadłużenia wygląda inaczej niż dotychczas.

TSUE właśnie odniósł się do tego problemu.

Dlaczego banki chcą wracać do starej umowy?

To dla banku często najbezpieczniejszy wariant.

Jeżeli sąd uzna wyłącznie nieważność aneksu frankowego, bank może próbować utrzymać resztę umowy.

W praktyce oznacza to:

  • mniejsze ryzyko dla banku,
  • niższe rozliczenia z klientem,
  • brak całkowitego upadku umowy.

Problem pojawia się wtedy, gdy taki „powrót” jest niekorzystny dla konsumenta.

Co powiedział TSUE?

TSUE wskazał bardzo ważną rzecz:

sąd nie może automatycznie przywracać starej wersji umowy, jeśli szkodzi to konsumentowi albo chroni bank mimo stosowania klauzul abuzywnych.

To oznacza, że sąd powinien sprawdzić:

  • jakie skutki finansowe wywoła powrót do starej umowy,
  • czy konsument na tym straci,
  • czy bank nie odniesie korzyści mimo stosowania nieuczciwych zapisów.

To bardzo ważne dla osób, które miały początkowo kredyt złotowy, a dopiero później podpisały aneks frankowy.

Kiedy powrót do starej umowy może być problemem?

W praktyce najczęściej chodzi o:

  • wyższe raty,
  • konieczność dopłat,
  • krótszy okres spłaty,
  • zmianę oprocentowania,
  • wzrost całkowitego zadłużenia.

W niektórych sprawach może się okazać, że konsument po takim „powrocie” będzie w gorszej sytuacji niż przed procesem.

I właśnie przed tym ma chronić orzecznictwo TSUE.

Czy możliwa jest nieważność całej umowy?

Tak.

TSUE wyraźnie wskazał, że jeśli samo usunięcie aneksu nie daje realnej ochrony konsumentowi, sąd może rozważyć nieważność całej umowy.

Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej analizy.

Znaczenie mają:

  • treść umowy,
  • treść aneksów,
  • sposób przeliczania rat,
  • okres kredytowania,
  • skutki finansowe dla klienta.
Z praktyki kancelarii:

W jednej ze spraw bank po zakwestionowaniu aneksu frankowego próbował wrócić do starego harmonogramu kredytu.

Dla klienta oznaczałoby to wyższe zobowiązanie i konieczność dalszej spłaty przez wiele lat.

Kluczowe było wykazanie przed sądem, że takie rozwiązanie w praktyce chroni bank mimo stosowania wadliwych klauzul indeksacyjnych.

Najczęstsze błędy kredytobiorców

  • brak analizy wszystkich aneksów,
  • zakładanie, że problem dotyczy wyłącznie pierwotnej umowy,
  • podpisywanie ugód bez wyliczenia skutków,
  • brak sprawdzenia możliwych wariantów rozliczenia z bankiem.
Największy błąd:
Wiele osób myśli, że unieważnienie aneksu automatycznie poprawi ich sytuację. Tymczasem bank może próbować wrócić do starej wersji umowy, która w praktyce okaże się dla klienta bardzo niekorzystna.

Moja ocena jako pełnomocnika

To jeden z ważniejszych problemów w sprawach dotyczących kredytów przewalutowanych aneksami.

Banki próbują minimalizować skutki procesów frankowych i utrzymywać umowy w możliwie korzystnej dla siebie formie.

Dlatego dziś sama analiza pierwotnej umowy często nie wystarcza.

Trzeba przeanalizować również wszystkie późniejsze zmiany i skutki finansowe ich usunięcia.

Kiedy NIE warto iść do sądu?

Nie każda sprawa będzie opłacalna.

Problemy pojawiają się szczególnie wtedy, gdy:

  • korzyść finansowa jest niewielka,
  • brakuje dokumentacji aneksów,
  • umowa została dawno całkowicie rozliczona,
  • sporne zapisy nie mają realnego wpływu na rozliczenia.

Przed pozwem warto policzyć możliwe skutki każdego wariantu rozstrzygnięcia.

Co zrobić krok po kroku?

  1. zebrać umowę i wszystkie aneksy,
  2. sprawdzić historię zmian kredytu,
  3. przeanalizować mechanizm indeksacji,
  4. policzyć skutki usunięcia aneksu,
  5. ocenić ryzyko powrotu do starej umowy.

Ile to trwa i ile kosztuje?

Sprawy frankowe trwają zwykle od kilkunastu miesięcy do kilku lat.

Koszty zależą od wartości sporu i zakresu prowadzenia sprawy.

Przed pozwem warto sprawdzić wszystkie możliwe scenariusze rozliczenia z bankiem.

Podsumowanie:
Po unieważnieniu aneksu frankowego bank nie zawsze może automatycznie wrócić do starej wersji umowy. TSUE wskazał, że sąd musi zbadać skutki dla konsumenta i nie może chronić banku mimo stosowania nieuczciwych zapisów.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw frankowych i sporów z bankami
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: kredyty CHF, kredyty w euro i spory konsumenckie
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 01 77
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?