Najważniejsze: po rozwodzie kredyt frankowy nie znika i bank nie zmienia automatycznie umowy. Jeżeli oboje małżonkowie podpisali ją jako kredytobiorcy, bank może nadal żądać spłaty zgodnie z jej treścią od obojga, a przy odpowiedzialności solidarnej także całej należności od jednego z nich. Ustalenie, że raty będzie płacił były mąż albo była żona, działa między byłymi małżonkami, ale nie wiąże banku. Zwolnienie jednej osoby z długu wymaga zgody banku. Osobno trzeba rozliczyć mieszkanie, raty zapłacone po rozstaniu oraz ewentualne roszczenia wobec banku.

Kredyt frankowy po rozwodzie często staje się trudniejszym problemem niż sam podział mieszkania. Jedna osoba wyprowadza się z nieruchomości, druga w niej pozostaje, ale wobec banku nadal odpowiadają obie. Konflikt zaczyna się zwykle wtedy, gdy były małżonek przestaje przekazywać swoją część raty albo osoba mieszkająca w lokalu uznaje, że od tej chwili powinna sama spłacać kredyt.

Trzeba rozdzielić trzy różne sprawy: umowę z bankiem, własność mieszkania oraz wzajemne rozliczenia byłych małżonków. Rozstrzygnięcie jednej z nich nie załatwia automatycznie pozostałych.

Kto spłaca kredyt frankowy po rozwodzie?

O tym, kto odpowiada wobec banku, decyduje przede wszystkim umowa kredytowa, a nie wyrok rozwodowy. Jeżeli oboje byli małżonkowie pozostają kredytobiorcami, rozwód sam w sobie nie usuwa żadnego z nich z umowy.

Przy odpowiedzialności solidarnej bank może żądać całości albo części raty od obojga kredytobiorców łącznie, od kilku z nich albo od każdego z osobna. Dopiero zapłata całej należności zwalnia drugiego dłużnika wobec banku. Wynika to z zasad odpowiedzialności solidarnej określonych w art. 366 Kodeksu cywilnego.

W praktyce oznacza to, że bank nie musi dzielić raty na dwie równe części i wysyłać osobnych wezwań do byłych małżonków. Jeżeli rata nie wpłynie w pełnej wysokości, może dochodzić brakującej kwoty od osoby, od której łatwiej ją wyegzekwować.

Rozwód nie zmienia umowy kredytowej.
Wyrok rozwodowy, porozumienie małżonków ani przyznanie mieszkania jednej osobie nie zwalniają automatycznie drugiego kredytobiorcy z odpowiedzialności wobec banku.

Rozwód a kredyt frankowy – dwie różne relacje

Odpowiedzialność wobec banku

Dla banku najważniejsze jest to, kto podpisał umowę i na jakich zasadach odpowiada za zadłużenie. Prywatne ustalenie byłych małżonków nie odbiera bankowi praw wynikających z umowy.

Jeżeli były mąż zobowiązał się, że będzie sam płacił raty, ale przestanie to robić, bank może skierować żądanie również do byłej żony, jeżeli nadal pozostaje ona kredytobiorcą. Dotyczy to także sytuacji, w której nie mieszka już w kredytowanej nieruchomości i nie jest jej właścicielem.

Rozliczenia między byłymi małżonkami

Osobną sprawą jest to, kto ostatecznie powinien ponieść ekonomiczny ciężar rat. Znaczenie może mieć między innymi:

  • treść porozumienia zawartego po rozstaniu,
  • to, komu przyznano mieszkanie,
  • kto korzystał z nieruchomości,
  • z jakich środków były opłacane raty,
  • kiedy ustała wspólność majątkowa,
  • czy raty zostały uwzględnione przy podziale majątku.

To, że bank pobrał całą ratę od jednej osoby, nie oznacza jeszcze, że ta osoba zawsze ma ponieść jej pełny koszt. Może powstać roszczenie o zwrot odpowiedniej części zapłaconych kwot.

Czy sąd dzieli kredyt podczas podziału majątku?

Sąd dzieli majątek, ale co do zasady nie dzieli niespłaconego długu wobec banku. Może przyznać mieszkanie jednemu z byłych małżonków i zasądzić spłatę na rzecz drugiego, lecz nie może samodzielnie wykreślić kredytobiorcy z umowy ani zmusić banku do zwolnienia go z długu.

Sąd Najwyższy wskazuje, że w postępowaniu o podział majątku zasadniczo nie rozlicza się niespłaconych jeszcze długów, ponieważ podział dotyczy aktywów. Możliwe jest natomiast rozliczenie określonych wspólnych zobowiązań spłaconych już po ustaniu wspólności majątkowej.

Przy podziale nieruchomości obciążonej hipoteką sąd co do zasady ustala jej wartość bez automatycznego odjęcia aktualnego salda kredytu, jeżeli nie występują ważne względy przemawiające za innym rozwiązaniem.

Największy błąd: uznanie, że osoba, która otrzymała mieszkanie w podziale majątku, automatycznie przejęła także cały kredyt. Własność nieruchomości i osobista odpowiedzialność wobec banku to dwie różne kwestie.

Co można zrobić z kredytem frankowym po rozwodzie?

1. Nadal wspólnie spłacać raty

To rozwiązanie nie wymaga zgody banku ani zmiany umowy. Byli małżonkowie mogą ustalić, że każdy przekazuje połowę raty albo że podział kosztów będzie inny.

Takie ustalenie powinno być pisemne. Warto określić termin przelewu, numer rachunku, sposób rozliczenia nadpłat, ubezpieczenia, kosztów dodatkowych i konsekwencje opóźnienia. Samo ustne zapewnienie, że „będziemy płacić po połowie”, jest trudne do udowodnienia.

2. Przejęcie kredytu przez jednego z byłych małżonków

Jedna osoba może przejąć dług i zostać jedynym kredytobiorcą, ale potrzebna jest zgoda banku. Bank ponownie oceni dochody, wydatki, historię kredytową i wartość zabezpieczenia. Może też zażądać dodatkowego zabezpieczenia albo przystąpienia innej osoby do kredytu.

Zgodnie z art. 519–522 Kodeksu cywilnego skuteczne przejęcie długu wymaga zgody wierzyciela, a umowa oraz zgoda wierzyciela powinny zostać wyrażone na piśmie.

Jeżeli bank odmówi, były małżonek nadal pozostaje stroną umowy, nawet gdy w porozumieniu rozwodowym zobowiązał się płacić wszystkie raty.

3. Sprzedaż mieszkania i spłata kredytu

Byli małżonkowie mogą sprzedać mieszkanie i przeznaczyć cenę na rozliczenie kredytu. Przed podpisaniem umowy trzeba uzyskać z banku aktualne saldo, warunki wcześniejszej spłaty oraz dokumenty potrzebne do wykreślenia hipoteki.

Jeżeli cena sprzedaży nie pokrywa całego zadłużenia, pozostaje różnica do zapłaty. Nie należy zakładać, że sprzedaż nieruchomości zawsze kończy umowę kredytową.

Szerzej wyjaśniamy to w poradniku: sprzedaż mieszkania obciążonego kredytem frankowym.

4. Ugoda albo zmiana warunków umowy

Można wystąpić do banku o ugodę, przewalutowanie, restrukturyzację albo zmianę sposobu spłaty. Oferta powinna zostać policzona osobno dla każdego z byłych małżonków. Trzeba sprawdzić nie tylko wysokość nowej raty, lecz także saldo po ugodzie, skutki podatkowe, zasady zwolnienia jednej osoby z długu i wpływ ugody na dalsze roszczenia.

Przed podpisaniem dokumentów przeczytaj również: ugoda z bankiem – kiedy może się opłacać.

5. Pozew dotyczący nieważności umowy frankowej

Rozwód nie zamyka drogi do zakwestionowania umowy kredytowej. Jeżeli zawiera ona niedozwolone postanowienia dotyczące przeliczeń walutowych, możliwe jest dochodzenie ustalenia nieważności umowy oraz rozliczenia świadczeń spełnionych na jej podstawie.

Skutek finansowy zależy od treści konkretnej umowy, wpłaconych rat, wypłaconego kapitału, wcześniejszych rozliczeń między małżonkami oraz tego, z czyjego majątku pochodziły wpłaty. Nie należy dzielić roszczenia „na pół” bez analizy historii spłat.

Jedna osoba spłaca cały kredyt – czy może żądać zwrotu części rat?

Takie roszczenie może powstać, ale jego wysokość nie zawsze odpowiada dokładnie połowie każdej raty. Zgodnie z art. 376 Kodeksu cywilnego zakres zwrotu między dłużnikami solidarnymi zależy przede wszystkim od istniejącego między nimi stosunku prawnego. Dopiero gdy nie wynika z niego nic innego, punktem wyjścia są części równe.

Przy ocenie roszczenia trzeba sprawdzić między innymi:

  • od kiedy małżonkowie pozostawali w rozdzielności majątkowej,
  • kto po rozstaniu mieszkał w lokalu,
  • czy jedna osoba korzystała z mieszkania z wyłączeniem drugiej,
  • czy przy podziale majątku ustalono sposób ponoszenia rat,
  • czy zawarto ugodę albo inne porozumienie,
  • czy spłaty pochodziły z majątku osobistego,
  • czy druga osoba ponosiła inne koszty wspólnego zobowiązania.

Roszczenia dotyczące rat zapłaconych po ustaniu wspólności mogą być rozliczane w postępowaniu o podział majątku. Rat spłaconych już po prawomocnym podziale można dochodzić w odrębnym postępowaniu, zależnie od treści wcześniejszego orzeczenia i ustaleń stron. Sąd Najwyższy potwierdził możliwość dochodzenia roszczenia zwrotnego dotyczącego późniejszych spłat.

Jakie dowody trzeba zachować?

  • potwierdzenia przelewów rat,
  • historię rachunku technicznego kredytu,
  • korespondencję z byłym małżonkiem,
  • pisemne porozumienia dotyczące spłaty,
  • wyrok rozwodowy i postanowienie o podziale majątku,
  • umowę kredytu, aneksy i harmonogramy,
  • zaświadczenie banku o dokonanych wpłatach.

Najczęstszy problem to płacenie rat przez kilka lat bez opisu przelewów i bez pisemnego wezwania drugiej osoby do udziału w spłacie. Im mniej dokumentów, tym większy spór o to, co strony naprawdę ustaliły.

Czy jeden były małżonek może sam pozwać bank?

Tak. Brak współpracy byłego małżonka nie musi blokować sprawy dotyczącej nieważności umowy kredytowej. Sąd Najwyższy w uchwale z 26 października 2023 r., sygn. III CZP 156/22, wskazał, że w sprawie o ustalenie nieważności umowy kredytu i zwrot świadczeń nie zachodzi po stronie powodowej współuczestnictwo konieczne wszystkich kredytobiorców.

To nie oznacza jednak, że każda osoba może żądać dowolnej części wszystkich rat wpłaconych w czasie małżeństwa. Zakres roszczenia pieniężnego trzeba ustalić na podstawie źródła wpłat, ustroju majątkowego, treści żądania i wcześniejszych rozliczeń.

Szczegółowe omówienie tego problemu znajduje się w artykule: pozwanie banku po rozwodzie przez jednego kredytobiorcę.

Z praktyki kancelarii
Po rozwodzie często jedna osoba pozostaje w mieszkaniu i samodzielnie płaci raty, a druga zakłada, że problem już jej nie dotyczy. Błąd polega na braku pisemnych ustaleń i odkładaniu analizy umowy frankowej. Działanie powinno obejmować jednocześnie sprawdzenie umowy z bankiem, historii spłat, stanu własności mieszkania i wzajemnych rozliczeń. Dopiero rozdzielenie tych czterech elementów pozwala ustalić, czy lepsze będzie przejęcie długu, sprzedaż, porozumienie, roszczenie regresowe czy sprawa przeciwko bankowi.

Najczęstsze błędy po rozwodzie

  1. Przestanie płacenia rat bez porozumienia. Konflikt z byłym małżonkiem nie zawiesza obowiązków wobec banku.
  2. Założenie, że właściciel mieszkania jest jedynym dłużnikiem. Przyznanie lokalu jednej osobie nie zmienia automatycznie umowy kredytowej.
  3. Podpisanie ugody bez wyliczeń. Niższa rata nie zawsze oznacza korzystne rozliczenie całego kredytu.
  4. Brak dowodów wpłat. Bez historii przelewów trudniej dochodzić zwrotu części rat.
  5. Sprzedaż mieszkania bez sprawdzenia salda. Cena może nie wystarczyć do zamknięcia kredytu.
  6. Czekanie na zgodę byłego małżonka na pozew. W określonych sprawach kredytobiorca może działać samodzielnie.
  7. Łączenie wszystkich sporów w jedno postępowanie. Rozwód, podział majątku, rozliczenie rat i sprawa przeciwko bankowi mogą wymagać odrębnych działań.

Moja ocena jako pełnomocnika

Najkorzystniejsze rozwiązanie nie zawsze polega na natychmiastowej sprzedaży mieszkania albo przepisaniu kredytu na jedną osobę. Najpierw trzeba policzyć cztery wartości: aktualne saldo kredytu, wartość nieruchomości, sumę dokonanych spłat oraz możliwy wynik sprawy przeciwko bankowi.

Najwięcej pieniędzy byli małżonkowie tracą wtedy, gdy podejmują decyzję wyłącznie pod wpływem konfliktu. Jedna osoba chce natychmiast sprzedać lokal, druga przestaje płacić raty, a żadna nie sprawdza umowy i skutków podatkowych ugody.

Warto działać sądownie, gdy istnieje konkretny spór o zapłacone raty, podział majątku albo ważność umowy frankowej i nie ma realnej możliwości porozumienia. Jeżeli strony potrafią uzgodnić własność mieszkania, spłatę i rozliczenia, dobrze przygotowana ugoda może ograniczyć czas, koszty i dalszy konflikt.

Kiedy NIE iść do sądu?

  • Nie pozywaj banku tylko po to, aby „wypisać” byłego małżonka z kredytu. Zwolnienie z długu wymaga zgody banku i odpowiedniej zmiany umowy.
  • Nie pozywaj byłego małżonka bez policzenia rat. Najpierw ustal, które wpłaty pochodziły z Twoich środków i czy nie zostały wcześniej rozliczone.
  • Nie składaj pochopnie wniosku o podział majątku, gdy możliwy jest zgodny podział. Porozumienie notarialne lub zgodny projekt sądowy mogą być szybsze i tańsze.
  • Nie zawieraj ugody frankowej bez analizy. Podpisanie ugody może zamknąć możliwość dochodzenia dalszych roszczeń przeciwko bankowi.
  • Nie wszczynaj kilku postępowań bez wspólnej strategii. Rozstrzygnięcie jednej sprawy może wpływać na sposób prowadzenia pozostałych.

Kredyt frankowy po rozwodzie – co zrobić krok po kroku?

  1. Zabezpiecz spłatę najbliższych rat. Nie dopuszczaj do zaległości tylko dlatego, że trwa konflikt między byłymi małżonkami.
  2. Pobierz aktualne saldo kredytu. Poproś bank o saldo w walucie umowy i w złotych, historię spłat oraz warunki wcześniejszej spłaty.
  3. Sprawdź księgę wieczystą. Ustal, kto jest właścicielem nieruchomości i jakie hipoteki są wpisane.
  4. Zbierz umowę i aneksy. Do analizy potrzebne są również regulaminy, zaświadczenia banku i historia wpłat.
  5. Oddziel własność od długu. Ustal, kto ma otrzymać mieszkanie, ale osobno sprawdź, czy bank zgodzi się zwolnić drugiego kredytobiorcę.
  6. Policz raty zapłacone po ustaniu wspólności. Przygotuj zestawienie dat, kwot, walut i rachunków, z których dokonano wpłat.
  7. Porównaj scenariusze. Wspólna spłata, przejęcie długu, sprzedaż, ugoda i pozew przeciwko bankowi mogą dawać zupełnie różne wyniki finansowe.
  8. Ustal kolejność działań. Czasem najpierw trzeba przeanalizować umowę frankową, a dopiero później finalizować podział mieszkania.
  9. Zapisz porozumienie na piśmie. Określ sposób spłaty, terminy, rozliczenie rat, koszty mieszkania i działania wobec banku.

Podział kredytu a dzieci i alimenty

Fakt spłacania kredytu może być elementem sytuacji finansowej rodzica, ale nie prowadzi automatycznie do obniżenia alimentów. Zakres obowiązku alimentacyjnego zależy od usprawiedliwionych potrzeb dziecka oraz od możliwości zarobkowych i majątkowych rodzica.

Sąd może analizować rzeczywiste koszty zapewnienia dziecku mieszkania, jednak sama rata kredytu nie jest zawsze utożsamiana z kosztem utrzymania dziecka. Znaczenie ma to, kto mieszka w lokalu, jaka część wydatku zaspokaja potrzeby dziecka i czy zobowiązanie nie zostało zaciągnięte lub zwiększone wyłącznie po to, aby wykazać niższe możliwości finansowe.

Przykładowe elementy porozumienia byłych małżonków

Porozumienie może uporządkować relacje między byłymi małżonkami, ale bez zgody banku nie zwalnia żadnej osoby z umowy kredytowej. Dokument powinien być dopasowany do konkretnej sytuacji i nie zastępuje aneksu zawartego z bankiem.

Byli małżonkowie ustalają, że: 1) do czasu uzyskania pisemnej zgody banku raty kredytu nr [numer umowy] będą regulowane przez [imię i nazwisko]; 2) druga strona będzie przekazywać kwotę [kwota] do dnia [dzień] każdego miesiąca / nie będzie uczestniczyć w spłacie z uwagi na [uzgodniona przyczyna]; 3) strony zobowiązują się złożyć w banku wniosek o zwolnienie [imię i nazwisko] z długu; 4) w razie odmowy banku strony zastosują następujący sposób dalszej spłaty: [opis]; 5) raty zapłacone po dniu [data] zostaną rozliczone w następujący sposób: [opis]; 6) porozumienie reguluje wyłącznie wzajemne rozliczenia stron i bez zgody banku nie zmienia odpowiedzialności wynikającej z umowy kredytowej.

Ile trwa i ile kosztuje rozwiązanie problemu?

Zmiana umowy z bankiem

Rozpatrzenie wniosku o przejęcie długu może potrwać od kilku tygodni do kilku miesięcy. Czas zależy od banku, kompletności dokumentów i ponownej oceny zdolności kredytowej.

Podział majątku

Przy pełnym porozumieniu sprawę można zakończyć znacznie szybciej niż przy sporze o wartość mieszkania, nakłady i raty. W postępowaniach konfliktowych konieczność przeprowadzenia opinii biegłego może wydłużyć sprawę do kilkunastu miesięcy albo kilku lat.

Opłata od wniosku o podział majątku wspólnego wynosi 1000 zł. Jeżeli wniosek zawiera zgodny projekt podziału, opłata wynosi 300 zł.

Sprawa przeciwko bankowi

Z doświadczenia procesowego wynika, że sprawa frankowa może trwać od kilkunastu miesięcy do kilku lat, zależnie od sądu, liczby rozpraw, stanowiska banku i postępowania apelacyjnego.

Konsument dochodzący roszczeń wynikających z czynności bankowych uiszcza opłatę stałą od pozwu w wysokości 1000 zł. Dodatkowo mogą pojawić się koszty pełnomocnika, dokumentów bankowych, opinii lub postępowania apelacyjnego.

Koszt prowadzenia sprawy powinien być ustalony po analizie umowy i zakresu potrzebnej pomocy. Inaczej wyceniana jest sama opinia prawna, inaczej negocjacje z byłym małżonkiem, a inaczej równoległe prowadzenie podziału majątku i sporu z bankiem.

Podstawa prawna i orzecznictwo

  • art. 366 i 376 Kodeksu cywilnego – odpowiedzialność solidarna i rozliczenia między współdłużnikami,
  • art. 519–522 Kodeksu cywilnego – przejęcie długu i zgoda wierzyciela,
  • uchwała Sądu Najwyższego z 26 października 2023 r., III CZP 156/22 – brak współuczestnictwa koniecznego wszystkich kredytobiorców,
  • uchwała Sądu Najwyższego z 28 marca 2019 r., III CZP 21/18 – wycena nieruchomości obciążonej hipoteką przy podziale majątku,
  • uchwała Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 r., III CZP 30/18 – rozliczenie późniejszych spłat wspólnego kredytu.

Najczęstsze pytania

Czy po rozwodzie trzeba nadal wspólnie spłacać kredyt frankowy?

Jeżeli oboje byli małżonkowie nadal są stronami umowy, rozwód nie zwalnia żadnego z nich wobec banku. Mogą ustalić między sobą inny sposób spłaty, ale bank nie jest związany takim porozumieniem.

Czy osoba, która otrzymała mieszkanie, automatycznie przejmuje kredyt?

Nie. Przyznanie mieszkania jednej osobie nie usuwa drugiego kredytobiorcy z umowy. Do skutecznego przejęcia długu potrzebna jest zgoda banku.

Czy jeden były małżonek może sam pozwać bank?

Tak. W sprawie o ustalenie nieważności umowy kredytu nie ma obowiązku wspólnego występowania wszystkich kredytobiorców. Zakres roszczenia o zwrot wpłat trzeba jednak ustalić indywidualnie.

Czy można odzyskać połowę rat zapłaconych po rozwodzie?

Może powstać roszczenie o zwrot części rat, ale nie zawsze będzie to dokładnie połowa. Znaczenie mają ustalenia stron, sposób korzystania z mieszkania, źródło wpłat i wcześniejszy podział majątku.

Ile kosztuje sprawa dotycząca kredytu frankowego?

Opłata od pozwu konsumenta w sprawie wynikającej z czynności bankowej wynosi 1000 zł. Do tego mogą dojść koszty pełnomocnika, dokumentów, opinii i apelacji.

Ile trwa sprawa frankowa po rozwodzie?

Najczęściej od kilkunastu miesięcy do kilku lat. Czas zależy od sądu, zakresu roszczeń, liczby rozpraw i ewentualnej apelacji.

Czy warto wystąpić przeciwko bankowi po rozwodzie?

Warto rozważyć pozew, gdy analiza umowy wskazuje na niedozwolone postanowienia, a możliwy wynik jest korzystniejszy niż dalsza spłata lub proponowana ugoda. Decyzja powinna uwzględniać również wzajemne rozliczenia byłych małżonków.

Podsumowanie
Kredyt frankowy po rozwodzie pozostaje zobowiązaniem osób wskazanych w umowie. Sąd może podzielić mieszkanie i rozliczyć określone raty, ale nie wykreśli samodzielnie byłego małżonka z kredytu. Do przejęcia długu potrzebna jest zgoda banku. Jeżeli jedna osoba płaci całość rat, może mieć roszczenie wobec drugiej. Rozwód nie wyklucza również sprawy o nieważność umowy frankowej, a jeden kredytobiorca może w określonym zakresie wystąpić przeciwko bankowi samodzielnie. Przed podjęciem decyzji trzeba wspólnie przeanalizować umowę, historię spłat, własność mieszkania i wcześniejsze rozliczenia.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: sprawy kredytów frankowych, podział majątku i spory rodzinne
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 70 37
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?