Jeżeli masz kredyt frankowy, możesz odzyskać nadpłacone pieniądze przede wszystkim przez zakwestionowanie nieuczciwych zapisów umowy. W praktyce najczęściej chodzi o klauzule, które pozwalały bankowi samodzielnie ustalać kurs franka do wypłaty kredytu i spłaty rat. Jeżeli sąd uzna takie postanowienia za niedozwolone, możliwe jest unieważnienie umowy albo rozliczenie kredytu bez mechanizmu frankowego. To może oznaczać zwrot rat, odsetek, prowizji, składek i innych kosztów pobranych przez bank.

Najważniejsze:
Frankowicz nie odzyskuje pieniędzy dlatego, że kurs franka wzrósł. Podstawą roszczeń jest to, że bank zastosował w umowie mechanizm przeliczeniowy, którego konsument często nie mógł realnie zweryfikować. Jeżeli umowa zawiera niedozwolone postanowienia, kredytobiorca może żądać zwrotu nienależnie zapłaconych kwot.

Kredyty frankowe – jak odzyskać nadpłacone pieniądze?

Nadpłacone pieniądze z kredytu frankowego można odzyskać najczęściej przez złożenie reklamacji do banku, a następnie pozwu o zapłatę i ustalenie nieważności umowy. Sama reklamacja zwykle nie wystarcza, bo banki rzadko dobrowolnie zwracają frankowiczom pełne kwoty. Najważniejsze jest więc sprawdzenie umowy, wyliczenie roszczeń i przygotowanie pozwu w taki sposób, aby sąd widział nie tylko problem prawny, ale też konkretną kwotę do odzyskania.

W sprawach frankowych chodzi najczęściej o kredyty indeksowane albo denominowane do franka szwajcarskiego. W obu przypadkach problemem może być to, że bank odwoływał się do własnych tabel kursowych. Konsument spłacał kredyt według kursu ustalanego przez bank, ale z umowy często nie wynikało jasno, jak ten kurs jest tworzony. To właśnie ten mechanizm bywa podstawą do kwestionowania umowy.

Jeżeli sąd uzna, że umowa jest nieważna, strony powinny się rozliczyć. Kredytobiorca może domagać się zwrotu tego, co zapłacił bankowi, czyli rat kapitałowo-odsetkowych, prowizji, składek ubezpieczeniowych i innych kosztów związanych z wykonywaniem umowy. Bank może natomiast żądać zwrotu wypłaconego kapitału. W wielu sprawach oznacza to, że frankowicz odzyskuje znaczną nadwyżkę ponad udostępniony kapitał albo uwalnia się od dalszego zadłużenia.

Na czym polega nadpłata w kredycie frankowym?

Nadpłata w kredycie frankowym to nie zawsze jedna prosta kwota widoczna w harmonogramie. W praktyce może obejmować różnicę między tym, co kredytobiorca rzeczywiście zapłacił bankowi, a tym, co powinien zapłacić, gdyby nieuczciwy mechanizm przeliczeniowy nie został zastosowany.

Najczęściej nadpłacone środki obejmują:

  • raty kapitałowo-odsetkowe płacone według kursu franka z tabeli banku,
  • spread walutowy, czyli różnicę między kursem kupna i sprzedaży stosowanym przez bank,
  • prowizje i opłaty pobrane przy zawarciu lub wykonywaniu umowy,
  • składki ubezpieczeniowe powiązane z kredytem,
  • kwoty zapłacone po wypowiedzeniu umowy albo po całkowitej spłacie kredytu,
  • odsetki ustawowe za opóźnienie, jeżeli bank nie zwraca pieniędzy po wezwaniu.

To najczęstszy błąd frankowiczów: patrzą tylko na wysokość raty i nie sprawdzają całej historii spłat. Tymczasem dopiero pełne zaświadczenie z banku pozwala ocenić, ile faktycznie można odzyskać.

Jakie umowy frankowe dają największe szanse na odzyskanie pieniędzy?

Największe szanse mają umowy, w których bank zastosował niejasne klauzule indeksacyjne lub denominacyjne. Chodzi zwłaszcza o zapisy pozwalające bankowi jednostronnie przeliczać kwotę kredytu i raty według własnych tabel kursowych. Jeżeli konsument nie wiedział, jak dokładnie bank ustala kurs, ryzyko prawne po stronie banku jest bardzo duże.

Problem może dotyczyć zarówno umów, które nadal są spłacane, jak i kredytów już spłaconych. To ważne, bo wielu frankowiczów uważa, że po całkowitej spłacie kredytu nie można już nic zrobić. To nieprawda. Spłata kredytu nie zamyka automatycznie drogi do dochodzenia roszczeń, jeżeli umowa zawierała niedozwolone postanowienia.

Jeżeli masz kredyt indeksowany, warto sprawdzić, jak bank przeliczył wypłaconą kwotę kredytu i późniejsze raty. Więcej o tym mechanizmie przeczytasz w artykule o kredycie indeksowanym. Jeżeli masz kredyt denominowany, istotne jest to, czy w umowie wskazano kwotę w CHF, ale wypłata i spłata następowały w złotych. Ten problem omawia osobny artykuł o kredycie frankowym denominowanym.

Powiązane tematy, które warto sprawdzić:
Jeżeli chcesz ocenić swoją sytuację szerzej, zobacz także artykuły o klauzulach abuzywnych w umowach frankowych oraz o tym, czy lepsza jest ugoda z bankiem czy pozew.

Unieważnienie umowy czy odfrankowienie – co daje zwrot pieniędzy?

W sprawach frankowych najczęściej rozważane są dwa rozwiązania: unieważnienie umowy albo odfrankowienie. Oba mogą prowadzić do odzyskania pieniędzy, ale skutki są różne.

Unieważnienie umowy oznacza, że traktuje się ją tak, jakby od początku nie wiązała stron. Kredytobiorca może żądać zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz banku. Bank może żądać zwrotu wypłaconego kapitału. W praktyce to rozwiązanie często jest najkorzystniejsze, zwłaszcza gdy kredyt był spłacany przez wiele lat albo został już spłacony w całości.

Odfrankowienie polega na usunięciu z umowy niedozwolonego mechanizmu przeliczeniowego, ale bez unieważniania całej umowy. Kredyt pozostaje wtedy kredytem złotowym, zwykle z oprocentowaniem opartym na zasadach przewidzianych w umowie. To może prowadzić do przeliczenia rat i zwrotu nadpłat. W aktualnej praktyce sądowej w wielu sprawach dominującym rozwiązaniem jest jednak nieważność umowy.

Nie warto wybierać żądania „na oko”. Najpierw trzeba sprawdzić umowę, historię spłat i aktualne saldo. Dopiero wtedy można ocenić, czy lepiej żądać nieważności umowy, czy formułować roszczenie ewentualne.

Jak odzyskać pieniądze z kredytu frankowego krok po kroku?

Proces odzyskiwania pieniędzy z kredytu frankowego powinien być dobrze przygotowany. Chaotyczne działanie może opóźnić sprawę albo obniżyć wartość roszczenia.

Krok 1: Zbierz dokumenty z banku

Najpierw trzeba zgromadzić umowę kredytu, aneksy, regulamin, harmonogramy, historię spłat i zaświadczenie z banku. Bez tych dokumentów trudno rzetelnie policzyć roszczenie.

Krok 2: Sprawdź klauzule przeliczeniowe

Następnie trzeba ustalić, czy umowa zawiera postanowienia niedozwolone. Najważniejsze są zapisy dotyczące wypłaty kredytu, spłaty rat, tabel kursowych, spreadu i ryzyka walutowego.

Krok 3: Wylicz kwotę do odzyskania

Trzeba policzyć, ile kredytobiorca zapłacił bankowi i jak wygląda rozliczenie przy nieważności umowy albo przy odfrankowieniu. To etap, którego nie wolno pomijać. Pozew musi zawierać konkretne żądanie.

Krok 4: Wezwij bank do zapłaty

Przed pozwem warto wysłać do banku reklamację albo wezwanie do zapłaty. To może mieć znaczenie dla odsetek ustawowych za opóźnienie. Bank zwykle odmawia, ale odpowiedź banku porządkuje dalsze działania.

Krok 5: Złóż pozew przeciwko bankowi

Jeżeli bank nie zwróci pieniędzy, konieczne jest skierowanie sprawy do sądu. W pozwie trzeba wskazać podstawę prawną, opisać mechanizm abuzywny, przedstawić żądanie zapłaty i wykazać interes prawny w ustaleniu nieważności umowy.

Krok 6: Przygotuj się do przesłuchania

W wielu sprawach frankowych sąd przesłuchuje kredytobiorcę. Pytania dotyczą zwykle tego, jak wyglądała rozmowa w banku, czy wyjaśniono ryzyko walutowe, czy konsument mógł negocjować umowę i czy rozumiał mechanizm przeliczeń.

Krok 7: Rozlicz się z bankiem po wyroku

Po prawomocnym wyroku trzeba doprowadzić do rozliczenia stron, wykreślenia hipoteki i zamknięcia sprawy z bankiem. To etap techniczny, ale bardzo ważny, bo sam wyrok nie zawsze kończy wszystkie formalności.

Jakie są podstawy prawne odzyskania nadpłaconych pieniędzy?

Podstawą roszczeń frankowiczów są przede wszystkim przepisy o niedozwolonych postanowieniach umownych, nienależnym świadczeniu i ochronie konsumenta. W praktyce chodzi o to, że konsument nie powinien być związany postanowieniem, które nie było z nim indywidualnie uzgodnione, narusza jego interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Znaczenie mają także orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz utrwalona linia orzecznicza polskich sądów. TSUE wielokrotnie podkreślał, że konsument musi rozumieć ekonomiczne skutki umowy. Nie wystarczy więc ogólne stwierdzenie, że kurs waluty może się zmieniać. Bank powinien jasno pokazać, jakie ryzyko bierze na siebie kredytobiorca.

Jeżeli klauzule przeliczeniowe są abuzywne, sąd może uznać, że nie wiążą konsumenta. Jeżeli bez tych klauzul umowa nie może dalej funkcjonować, skutkiem może być nieważność całej umowy. To z kolei otwiera drogę do żądania zwrotu pieniędzy zapłaconych bankowi.

Ile pieniędzy można odzyskać z kredytu frankowego?

Kwota do odzyskania zależy od kilku rzeczy: wysokości kredytu, daty zawarcia umowy, kursu wypłaty, wysokości rat, okresu spłaty, prowizji, ubezpieczeń i tego, czy kredyt nadal jest spłacany. Nie da się uczciwie wskazać jednej kwoty bez analizy dokumentów.

W praktyce frankowicz może odzyskać:

  • sumę rat zapłaconych ponad wypłacony kapitał,
  • część lub całość świadczeń zapłaconych bankowi,
  • prowizje i opłaty związane z umową,
  • składki ubezpieczeniowe, jeżeli były powiązane z kredytem,
  • odsetki ustawowe za opóźnienie,
  • korzyść w postaci uwolnienia się od dalszego salda kredytu.

Największe znaczenie ma porównanie dwóch wartości: ile bank wypłacił kredytobiorcy oraz ile kredytobiorca zapłacił bankowi. Jeżeli suma wpłat przewyższa kapitał, sprawa może dotyczyć realnego zwrotu pieniędzy. Jeżeli suma wpłat jest niższa niż kapitał, korzyścią może być przede wszystkim usunięcie aktualnego zadłużenia i zakończenie ryzyka kursowego.

Uwaga:
Nie oceniaj opłacalności sprawy tylko po aktualnym saldzie w bankowości elektronicznej. Saldo kredytu frankowego może wyglądać groźnie, ale przy nieważności umowy kluczowe jest rozliczenie rzeczywistych świadczeń stron, a nie saldo tworzone według mechanizmu z umowy.

Czy można odzyskać pieniądze po spłacie kredytu frankowego?

Tak, spłacony kredyt frankowy również może być podstawą roszczeń wobec banku. To jedna z najważniejszych informacji dla osób, które zamknęły kredyt kilka lat temu i są przekonane, że sprawa jest już zakończona.

Całkowita spłata kredytu nie oznacza, że umowa była uczciwa. Jeżeli zawierała niedozwolone postanowienia, kredytobiorca może dochodzić zwrotu nienależnie zapłaconych kwot. W sprawach spłaconych kredytów szczególnie ważne są jednak terminy przedawnienia i prawidłowe wyliczenie roszczenia.

To częsty błąd: frankowicz czeka, bo uważa, że skoro hipoteka została wykreślona, nie ma już o co walczyć. Tymczasem właśnie przy spłaconych kredytach kwota do odzyskania może być bardzo konkretna, ponieważ cała historia rozliczeń jest już zamknięta.

Czy trzeba najpierw składać reklamację do banku?

Reklamacja do banku nie zawsze prowadzi do dobrowolnej wypłaty pieniędzy, ale warto ją złożyć. Po pierwsze, porządkuje stanowisko kredytobiorcy. Po drugie, może mieć znaczenie dla naliczania odsetek. Po trzecie, pokazuje sądowi, że kredytobiorca próbował rozwiązać sprawę przed procesem.

Reklamacja powinna wskazywać, dlaczego umowa jest wadliwa, jakich kwot domaga się kredytobiorca i w jakim terminie bank powinien je zwrócić. Nie warto wysyłać ogólnego pisma z internetu bez sprawdzenia umowy. Banki dobrze znają takie schematy i łatwo je odpierają.

Ile trwa sprawa o odzyskanie pieniędzy z kredytu frankowego?

Czas trwania sprawy zależy od sądu, banku, liczby rozpraw, kompletności dokumentów i tego, czy bank składa środki zaskarżenia. Niektóre sprawy kończą się szybciej, inne trwają dłużej, zwłaszcza w dużych sądach obciążonych sprawami frankowymi.

W praktyce trzeba założyć, że postępowanie może potrwać od kilkunastu miesięcy do kilku lat. Nie oznacza to jednak, że warto czekać. Zwłoka może działać na niekorzyść kredytobiorcy, szczególnie gdy chodzi o przedawnienie części roszczeń albo dalsze płacenie wysokich rat.

Jeżeli kredyt nadal jest spłacany, warto rozważyć także wniosek o zabezpieczenie roszczenia. W niektórych sprawach sąd może pozwolić na czasowe wstrzymanie spłaty rat na czas procesu. To wymaga jednak indywidualnej oceny.

Ile kosztuje odzyskanie pieniędzy z kredytu frankowego?

Koszty zależą od rodzaju sprawy, wartości roszczenia, liczby kredytobiorców i strategii procesowej. Najczęściej trzeba liczyć się z opłatą sądową od pozwu, kosztami pełnomocnika oraz ewentualnymi kosztami dodatkowymi, na przykład za dokumenty z banku albo wyliczenia.

Najważniejsze jest jednak porównanie kosztów z potencjalną korzyścią. W wielu sprawach frankowych przedmiotem sporu są dziesiątki albo setki tysięcy złotych, a dodatkowo możliwość uwolnienia się od salda kredytu i hipoteki. Dlatego decyzja powinna być oparta na analizie ekonomicznej, a nie tylko na samej wysokości opłaty początkowej.

Najczęstsze błędy frankowiczów przy odzyskiwaniu pieniędzy

Frankowicze często mają mocne roszczenia, ale osłabiają swoją sytuację przez złe decyzje na początku sprawy. Najczęstsze błędy to:

  • podpisanie ugody bez porównania jej z możliwym wynikiem procesu,
  • opieranie się wyłącznie na kalkulatorach internetowych,
  • brak pełnej historii spłaty kredytu,
  • zbyt późne sprawdzenie terminów przedawnienia,
  • żądanie przypadkowej kwoty bez analizy dokumentów,
  • pomijanie kosztów dodatkowych pobranych przez bank,
  • zakładanie, że spłacony kredyt nie daje już żadnych roszczeń,
  • rezygnacja z pozwu tylko dlatego, że bank odrzucił reklamację.
Największy błąd:
Najgorsze, co możesz zrobić, to podpisać ugodę z bankiem bez policzenia, ile możesz odzyskać w sądzie. Ugoda może wyglądać korzystnie, bo obniża saldo albo ratę, ale jednocześnie może zamknąć drogę do znacznie większych roszczeń.

Z praktyki kancelarii

Z praktyki kancelarii:
Do kancelarii trafiają osoby, które przez lata spłacały kredyt frankowy i były przekonane, że ich głównym problemem jest tylko wysoki kurs CHF. Po analizie umowy często okazuje się, że ważniejszy jest sam mechanizm przeliczeniowy stosowany przez bank. Błąd polegał na tym, że kredytobiorcy patrzyli wyłącznie na ratę, a nie na podstawę prawną roszczenia. Działanie kancelarii polega wtedy na analizie umowy, zebraniu historii spłat, wyliczeniu roszczeń i przygotowaniu pozwu. Efektem może być żądanie zwrotu pieniędzy oraz ustalenia nieważności umowy, co pozwala zakończyć wieloletni spór z bankiem.

Moja ocena jako pełnomocnika

W sprawach frankowych najważniejsze jest to, aby nie traktować każdego kredytu tak samo. Dwie umowy z tego samego banku mogą różnić się zapisami, aneksami, sposobem wypłaty, historią spłat i aktualną sytuacją kredytobiorcy. Dlatego najpierw trzeba sprawdzić dokumenty, a dopiero potem podejmować decyzję.

W mojej ocenie sprawę warto rozważyć szczególnie wtedy, gdy kredyt był zawarty jako konsumencki, bank stosował własne tabele kursowe, kredytobiorca nie miał realnego wpływu na treść umowy, a ryzyko walutowe nie zostało jasno wyjaśnione. To są elementy, które często przesądzają o sile sprawy.

Ludzie najczęściej tracą pieniądze w trzech momentach: gdy za długo zwlekają, gdy podpisują niekorzystną ugodę albo gdy próbują samodzielnie prowadzić sprawę bez prawidłowego wyliczenia roszczeń. W sporze z bankiem szczegóły mają znaczenie.

Kiedy NIE iść do sądu w sprawie kredytu frankowego?

Nie każda sprawa powinna automatycznie trafić do sądu. Najpierw trzeba ocenić ryzyko, dokumenty i opłacalność. Do sądu nie warto iść bez analizy, jeżeli kredytobiorca nie ma podstawowych dokumentów, nie zna historii spłat albo nie wie, jakiej kwoty się domaga.

Ostrożność jest potrzebna także wtedy, gdy umowa była zawarta w celu bezpośrednio związanym z działalnością gospodarczą. W takich sprawach ochrona konsumencka może być ograniczona albo w ogóle nie mieć zastosowania. To nie zawsze przekreśla roszczenia, ale wymaga odrębnej oceny.

Nie warto też pozywać banku tylko dlatego, że ktoś znajomy wygrał podobną sprawę. W sprawach frankowych podobieństwa bywają pozorne. Liczy się konkretna umowa, konkretne dokumenty i konkretna historia spłat.

Ugoda z bankiem czy pozew o zwrot pieniędzy?

Ugoda może być rozwiązaniem, ale nie powinna być podpisywana bez porównania jej z możliwym wynikiem procesu. Banki proponują ugody, bo chcą ograniczyć swoje ryzyko. To nie znaczy, że każda ugoda jest zła. Oznacza to tylko, że trzeba ją dokładnie policzyć.

Przed podpisaniem ugody trzeba sprawdzić:

  • ile wynosi korzyść z ugody,
  • ile można odzyskać w sądzie,
  • czy ugoda zamyka dalsze roszczenia,
  • jak zmieni się saldo kredytu,
  • czy kredytobiorca zrzeka się prawa do kwestionowania umowy,
  • jakie będą skutki podatkowe i finansowe ugody.

Jeżeli ugoda daje niewielką część tego, co można uzyskać po unieważnieniu umowy, pozew może być korzystniejszy. Jeżeli natomiast sytuacja kredytobiorcy wymaga szybkiego zamknięcia sporu, ugoda może być rozwiązaniem praktycznym. Kluczowe jest świadome porównanie obu wariantów.

Czy bank może żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału?

Banki przez długi czas próbowały zniechęcać frankowiczów do pozwów, wskazując na możliwe roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Aktualna linia orzecznicza jest dla konsumentów korzystna. Jeżeli umowa jest nieważna z powodu nieuczciwych postanowień, bank nie powinien uzyskiwać dodatkowej korzyści za stosowanie wadliwej umowy.

Dla kredytobiorcy najważniejsze jest jednak prawidłowe przygotowanie rozliczenia. Trzeba odróżnić zwrot kapitału wypłaconego przez bank od dodatkowych roszczeń banku. To dwa różne zagadnienia, które nie powinny być mylone.

Czy przedawnienie może przeszkodzić w odzyskaniu pieniędzy?

Tak, przedawnienie ma znaczenie. W sprawach frankowych trzeba sprawdzić, od kiedy można liczyć termin dla poszczególnych roszczeń i jakie kwoty są jeszcze możliwe do dochodzenia. Nie warto odkładać analizy na później, bo czas może działać na niekorzyść kredytobiorcy.

Przedawnienie nie oznacza jednak automatycznie, że sprawa jest przegrana. Każdą sytuację trzeba ocenić indywidualnie, zwłaszcza gdy kredyt jest nadal spłacany albo gdy bank dopiero niedawno został wezwany do zapłaty. Ważne jest też to, czy kredytobiorca wcześniej miał realną świadomość wadliwości umowy.

Jak może pomóc adwokat w odzyskaniu nadpłaconych pieniędzy?

Adwokat pomaga przede wszystkim oddzielić sprawę mocną od ryzykownej. Analizuje umowę, aneksy, regulaminy, historię spłat i aktualne saldo. Następnie ocenia, jakie roszczenia można zgłosić i jaka strategia będzie najbezpieczniejsza.

W sprawie frankowej pomoc pełnomocnika obejmuje zwykle:

  • analizę umowy i dokumentów bankowych,
  • ocenę klauzul abuzywnych,
  • wyliczenie roszczeń,
  • przygotowanie reklamacji albo wezwania do zapłaty,
  • sporządzenie pozwu,
  • reprezentację przed sądem,
  • przygotowanie kredytobiorcy do przesłuchania,
  • negocjacje z bankiem,
  • rozliczenie po prawomocnym wyroku.

W sporze z bankiem nie wystarczy napisać, że umowa jest nieuczciwa. Trzeba pokazać sądowi, dlaczego konkretne zapisy naruszały prawa konsumenta i jakie kwoty powinny wrócić do kredytobiorcy.

Podsumowanie – jak odzyskać nadpłacone pieniądze z kredytu frankowego?

Podsumowanie:
Aby odzyskać nadpłacone pieniądze z kredytu frankowego, trzeba zacząć od analizy umowy i historii spłat. Jeżeli bank zastosował niedozwolone klauzule przeliczeniowe, możliwe jest dochodzenie zwrotu rat, prowizji, składek i innych kosztów. Najczęściej konieczne jest złożenie pozwu przeciwko bankowi. Przed podjęciem decyzji warto sprawdzić, ile można odzyskać, czy ugoda jest opłacalna i czy nie ma ryzyka przedawnienia części roszczeń.

Kredyty frankowe nadal dają realną możliwość odzyskania pieniędzy, ale skuteczność zależy od przygotowania sprawy. Najpierw dokumenty, potem wyliczenia, następnie strategia. Dopiero na końcu decyzja: pozew, ugoda albo rezygnacja z działań.

FAQ – kredyty frankowe i odzyskanie nadpłaconych pieniędzy

Czy każdy frankowicz może odzyskać pieniądze?

Nie każdy automatycznie, ale wiele umów frankowych zawiera zapisy, które mogą być podstawą roszczeń. Decyduje treść konkretnej umowy, historia spłat i status kredytobiorcy.

Czy można odzyskać pieniądze, jeśli kredyt jest już spłacony?

Tak. Spłata kredytu nie zamyka drogi do dochodzenia roszczeń, jeżeli umowa zawierała niedozwolone postanowienia. Trzeba jednak sprawdzić terminy przedawnienia.

Czy trzeba pozywać bank, żeby odzyskać nadpłaty?

W praktyce najczęściej tak. Reklamacja może być potrzebna, ale banki rzadko dobrowolnie zwracają pełne kwoty wynikające z nieważności umowy.

Ile można odzyskać z kredytu frankowego?

Kwota zależy od wysokości kredytu, sumy wpłat, daty zawarcia umowy, kursów, prowizji i ubezpieczeń. Rzetelną kwotę można wskazać dopiero po analizie dokumentów.

Czy ugoda z bankiem jest lepsza niż pozew?

Nie zawsze. Ugoda może być wygodna, ale często daje mniejszą korzyść niż wyrok sądu. Przed podpisaniem ugody trzeba porównać oba warianty.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: sprawy frankowe, spory z bankami i ochrona konsumentów
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 70 37
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?