Które banki nie składają apelacji?
Nie ma banku, który w każdej sprawie frankowej z góry rezygnuje z apelacji. W praktyce coraz częściej zdarzają się jednak sprawy, w których po przegranej w I instancji bank nie składa apelacji albo proponuje porozumienie kończące spór. Najczęściej dotyczy to spraw przeciwko BNP Paribas, BOŚ Bankowi, a w ostatnim czasie także Bankowi Millennium. Każdą propozycję banku trzeba jednak sprawdzić, bo brak apelacji nie zawsze oznacza bezpieczne i pełne rozliczenie kredytu.
Zakończenie sprawy frankowej już po wyroku sądu pierwszej instancji to dla kredytobiorcy bardzo korzystny scenariusz. Oznacza szybszą prawomocność wyroku, szybsze rozliczenie z bankiem i często szybsze wykreślenie hipoteki. W przeszłości banki niemal automatycznie składały apelacje. Obecnie ta praktyka stopniowo się zmienia, ale nadal nie można zakładać, że bank na pewno odpuści dalszą walkę.
Czy wszystkie banki rezygnują z apelacji?
Nie. To najważniejsza rzecz, którą trzeba jasno powiedzieć. Bank może nie złożyć apelacji w jednej sprawie, a w innej sprawie tego samego typu apelację złożyć. Decyzja zależy między innymi od treści wyroku, uzasadnienia sądu, rodzaju umowy, wysokości roszczeń, aktualnej strategii banku i oceny ryzyka finansowego.
Dlatego pytanie „które banki nie składają apelacji?” trzeba rozumieć praktycznie: chodzi o banki, które coraz częściej rezygnują z dalszego prowadzenia sporu po przegranej w pierwszej instancji. Nie chodzi o gwarancję, że taki bank nigdy nie wniesie apelacji.
Które banki najczęściej nie składają apelacji w sprawach frankowych?
Z praktyki spraw frankowych wynika, że rezygnacja z apelacji albo propozycja porozumienia po wyroku pierwszej instancji najczęściej pojawia się w sprawach dotyczących takich banków jak:
- BNP Paribas, w tym sprawy po dawnym BGŻ i Fortis,
- BOŚ Bank,
- Bank Millennium, szczególnie w nowszych sprawach, w których bank ocenia apelację jako ekonomicznie nieopłacalną,
- w pojedynczych sprawach także inne banki, jeżeli wyrok i uzasadnienie są dla banku trudne do skutecznego podważenia.
To nie oznacza, że każdy frankowicz z umową w BNP Paribas, BOŚ albo Millennium automatycznie wygra sprawę bez apelacji. Oznacza to raczej, że w tych sprawach częściej można spotkać się z propozycją szybszego zakończenia sporu.
Nie podpisuj porozumienia tylko dlatego, że bank obiecuje brak apelacji. Najpierw trzeba sprawdzić, czy porozumienie rzeczywiście wykonuje wyrok, czy nie odbiera Ci odsetek, kosztów procesu albo prawa do pełnego rozliczenia.
Dlaczego banki czasem nie składają apelacji?
Banki rezygnują z apelacji głównie dlatego, że dalsze prowadzenie sporu bywa dla nich nieopłacalne. Apelacja oznacza kolejne koszty, dłuższy czas sprawy, ryzyko narastania odsetek ustawowych za opóźnienie i często niewielką szansę na zmianę wyroku.
W sprawach frankowych linia orzecznicza jest dla kredytobiorców bardzo korzystna. Jeżeli sąd pierwszej instancji dobrze uzasadni nieważność umowy, bank może dojść do wniosku, że apelacja tylko przedłuży sprawę i zwiększy koszt przegranej.
Drugim powodem jest presja na zamykanie portfela spraw frankowych. Dla banku szybkie rozliczenie przegranej sprawy może być tańsze niż dalsza walka przez kolejne kilkanaście miesięcy.
Co oznacza brak apelacji banku dla frankowicza?
Jeżeli bank nie składa apelacji w terminie, wyrok sądu pierwszej instancji staje się prawomocny. Dla kredytobiorcy oznacza to zwykle przejście do etapu rozliczeń z bankiem.
W praktyce może to oznaczać:
- szybsze zakończenie całej sprawy,
- możliwość rozliczenia wpłat dokonanych na rzecz banku,
- możliwość domagania się wykonania prawomocnego wyroku,
- łatwiejszą drogę do wykreślenia hipoteki,
- brak konieczności czekania na wyrok sądu apelacyjnego.
To bardzo duża różnica. Sprawa, która z apelacją mogłaby potrwać jeszcze kilkanaście miesięcy albo dłużej, może zakończyć się znacznie szybciej.
Czy brak apelacji oznacza, że sprawa jest całkowicie zakończona?
Nie zawsze. Prawomocny wyrok to bardzo ważny etap, ale potem trzeba jeszcze dopilnować rozliczenia. Bank powinien wykonać wyrok, ale sposób rozliczenia może być przedmiotem sporu.
Najczęstsze problemy po wyroku to:
- spór o wysokość kwoty do zwrotu,
- pomijanie odsetek ustawowych za opóźnienie,
- próba rozliczenia sprawy na warunkach korzystniejszych dla banku,
- opóźnianie wydania dokumentów potrzebnych do wykreślenia hipoteki,
- propozycja porozumienia, które nie odpowiada w pełni treści wyroku.
Podpisanie porozumienia po wyroku bez sprawdzenia, czy bank nie przemyca w nim zrzeczenia się dalszych roszczeń, odsetek albo kosztów. To może kosztować kredytobiorcę dziesiątki tysięcy złotych.
Czy porozumienie z bankiem po wyroku jest bezpieczne?
Może być bezpieczne, ale tylko wtedy, gdy rzeczywiście służy wykonaniu korzystnego wyroku. Dobre porozumienie powinno jasno wskazywać, że strony nie składają apelacji, jak nastąpi rozliczenie, w jakim terminie bank zapłaci środki i co stanie się z hipoteką.
Niebezpieczne są porozumienia, które wyglądają neutralnie, ale w praktyce ograniczają prawa kredytobiorcy. Problemem może być szczególnie rezygnacja z odsetek, zrzeczenie się roszczeń na przyszłość albo nieprecyzyjny sposób potrącenia wzajemnych należności.
Jeżeli bank proponuje porozumienie po wyroku, warto porównać je z tym, co rzeczywiście wynika z wyroku i z rozliczenia umowy. Pomocny może być także artykuł o tym, czy porozumienie kompensacyjne z bankiem jest korzystne dla kredytobiorcy.
BNP Paribas i BOŚ Bank — czy rzeczywiście nie składają apelacji?
W sprawach dotyczących BNP Paribas oraz BOŚ Banku od dłuższego czasu widoczna jest praktyka, w której banki w części spraw rezygnują z apelacji albo dążą do szybszego rozliczenia po wyroku pierwszej instancji. Dotyczy to zwłaszcza spraw, w których wyrok jest dla banku jednoznacznie niekorzystny, a uzasadnienie sądu mocno opiera się na abuzywności postanowień umowy.
W przypadku BNP Paribas trzeba pamiętać, że wiele spraw dotyczy umów zawieranych wcześniej przez inne podmioty, między innymi BGŻ czy Fortis. To ma znaczenie przy analizie dokumentów, ale nie zmienia podstawowego problemu: jeżeli umowa zawierała wadliwe mechanizmy przeliczeniowe, kredytobiorca może domagać się ustalenia nieważności umowy.
Bank Millennium — dlaczego coraz częściej pojawia się przy temacie braku apelacji?
Bank Millennium przez lata aktywnie prowadził spory frankowe. W ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się jednak sprawy, w których bank po przegranej w pierwszej instancji rezygnuje z apelacji albo dąży do szybkiego zakończenia sporu. To istotna zmiana, bo w sprawach frankowych czas postępowania ma dla kredytobiorcy ogromne znaczenie.
Nie oznacza to jednak, że sprawy przeciwko Millennium stały się formalnością. Nadal trzeba dobrze przygotować pozew, dokumenty, roszczenia i strategię procesową. Więcej o tym, co oznacza ta zmiana, pisaliśmy w artykule: Bank Millennium rezygnuje z apelacji — co to oznacza dla frankowiczów?
Jeżeli bank proponuje szybkie zakończenie sprawy, sprawdź również, czy porozumienie kompensacyjne z bankiem się opłaca oraz kiedy ugoda z bankiem może być niekorzystna.
Co zrobić, gdy bank proponuje brak apelacji?
Jeżeli po wyroku otrzymujesz od banku propozycję porozumienia albo informację, że bank rozważa nieskładanie apelacji, nie działaj pod presją czasu. To etap, na którym można dużo zyskać, ale można też niepotrzebnie oddać część wygranej.
W praktyce warto zrobić kilka rzeczy:
- sprawdź, czy wyrok jest zgodny z Twoimi roszczeniami,
- policz pełne rozliczenie kredytu, w tym odsetki i koszty,
- porównaj propozycję banku z treścią wyroku,
- ustal, czy porozumienie nie zawiera zrzeczenia się dodatkowych roszczeń,
- dopilnuj terminu na apelację,
- nie podpisuj dokumentu bez analizy prawnej.
Z praktyki kancelarii
W sprawach frankowych po korzystnym wyroku pierwszej instancji banki coraz częściej wysyłają propozycje szybkiego zakończenia sporu. Błąd kredytobiorcy polega na tym, że traktuje taką propozycję jak zwykłą formalność. Tymczasem trzeba sprawdzić, czy bank prawidłowo liczy kwoty, czy uwzględnia odsetki i czy nie ogranicza przyszłych roszczeń. Dopiero po takiej analizie można ocenić, czy brak apelacji rzeczywiście oznacza pełną wygraną.
Najczęstsze błędy frankowiczów po wyroku pierwszej instancji
Po wyroku wiele osób czuje ulgę i chce jak najszybciej zakończyć sprawę. To zrozumiałe, ale właśnie wtedy pojawiają się błędy.
- podpisanie porozumienia bez przeliczenia kredytu,
- rezygnacja z odsetek bez świadomości, ile są warte,
- brak kontroli terminu na apelację,
- założenie, że bank sam prawidłowo wykona wyrok,
- brak działań dotyczących hipoteki,
- mylenie ugody z wykonaniem prawomocnego wyroku.
Moja ocena jako pełnomocnika
Brak apelacji banku to bardzo dobra wiadomość, ale nie powinien usypiać czujności. Największą wartością dla kredytobiorcy nie jest samo to, że bank nie składa apelacji. Największą wartością jest prawidłowe i pełne rozliczenie sprawy po wyroku.
Warto iść w kierunku szybkiego zakończenia sporu, jeżeli porozumienie jest zgodne z wyrokiem, bank płaci właściwą kwotę, a kredytobiorca nie traci odsetek ani innych istotnych roszczeń. Nie warto natomiast podpisywać dokumentu tylko dlatego, że bank nazywa go „technicznym” albo „porządkującym”.
Kiedy NIE iść do sądu?
Nie każda sprawa wymaga natychmiastowego pozwu. Nie warto iść do sądu bez wcześniejszej analizy umowy, historii spłat i potencjalnego rozliczenia. Nie warto też pozywać banku tylko dlatego, że ktoś inny wygrał podobną sprawę. Umowy frankowe są do siebie podobne, ale szczegóły mają znaczenie.
W niektórych sytuacjach najpierw trzeba porównać pozew, ugodę i możliwe skutki podatkowe lub rozliczeniowe. Szczególnie dotyczy to kredytów spłaconych, spraw po rozwodzie, spraw spadkowych oraz sytuacji, w których kredytobiorca już otrzymał propozycję ugody.
Co zrobić krok po kroku?
Jeżeli masz kredyt frankowy i chcesz sprawdzić, czy Twoja sprawa może zakończyć się bez apelacji banku, zacznij od analizy dokumentów. Sama nazwa banku nie wystarczy.
- zbierz umowę kredytu, aneksy i regulamin,
- pobierz historię spłat z banku,
- sprawdź, czy umowa zawiera klauzule przeliczeniowe,
- policz potencjalne roszczenia,
- oceń ryzyko procesowe,
- po wyroku kontroluj termin apelacji,
- przed podpisaniem porozumienia sprawdź jego skutki.
Ile trwa sprawa, jeżeli bank nie składa apelacji?
Jeżeli bank nie wniesie apelacji, sprawa może zakończyć się znacznie szybciej niż klasyczny proces dwuinstancyjny. Po upływie terminu na apelację wyrok może się uprawomocnić, a następnie przechodzi się do rozliczenia i wykonania wyroku.
W praktyce oszczędność czasu może być bardzo duża. Apelacja często przedłuża sprawę o kilkanaście miesięcy albo dłużej. Brak apelacji skraca drogę do prawomocnego zakończenia sporu, ale nie zwalnia z konieczności dopilnowania rozliczenia.
Ile kosztuje dalsza walka dla banku?
Dla banku apelacja oznacza dodatkowe koszty i ryzyko. Trzeba przygotować środek odwoławczy, ponieść opłatę od apelacji, prowadzić sprawę w drugiej instancji i liczyć się z dalszym narastaniem odsetek. Jeżeli szanse na zmianę wyroku są niskie, bank może uznać, że dalsza walka nie ma sensu ekonomicznego.
Właśnie dlatego w części spraw banki wybierają szybsze zakończenie sporu. Nie jest to prezent dla kredytobiorcy. To zwykle chłodna kalkulacja kosztów i ryzyka.
Banki coraz częściej rezygnują z apelacji w sprawach frankowych, ale nie jest to automatyczna zasada. Najczęściej taki scenariusz pojawia się w sprawach dotyczących BNP Paribas, BOŚ Banku i Banku Millennium. Dla frankowicza to szansa na szybsze prawomocne zakończenie sprawy, ale tylko pod warunkiem, że rozliczenie po wyroku zostanie dokładnie sprawdzone. Najważniejsze jest nie tylko to, czy bank złoży apelację, ale czy po wyroku odda wszystko, co powinien.
FAQ
Czy bank zawsze musi złożyć apelację?
Nie. Bank może zrezygnować z apelacji, jeżeli uzna, że dalsze prowadzenie sprawy jest nieopłacalne albo ma małe szanse powodzenia.
Czy BNP Paribas nie składa apelacji w każdej sprawie?
Nie. BNP Paribas w części spraw rezygnuje z apelacji, ale każda sprawa jest oceniana indywidualnie. Nie można zakładać automatycznej rezygnacji z odwołania.
Czy Bank Millennium rezygnuje z apelacji?
W praktyce coraz częściej pojawiają się sprawy, w których Bank Millennium nie składa apelacji po przegranej w pierwszej instancji. Nie oznacza to jednak gwarancji takiego wyniku w każdej sprawie.
Czy warto podpisać porozumienie po wyroku?
Warto tylko wtedy, gdy porozumienie jest zgodne z wyrokiem i nie pozbawia kredytobiorcy należnych pieniędzy, odsetek ani kosztów procesu.
Co daje brak apelacji banku?
Brak apelacji oznacza szybszą prawomocność wyroku, krótszy czas sprawy i możliwość szybszego rozliczenia z bankiem.
Autor: adwokat Łukasz Oleś
– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw frankowych i sporów z bankami
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: kredyty frankowe, spory bankowe, nieważność umów kredytowych
– obszar: Śląsk i cała Polska
📞 32 307 01 77
📩 kontakt@btla.eu