Nagrywanie transportu wojskowego na drodze publicznej nie jest automatycznie przestępstwem. Ryzyko prawne zależy od tego, gdzie wykonano film, co pokazuje nagranie, czy obiekt był oznaczony znakiem zakazu fotografowania oraz jakie dane opublikowano. Szczególnie niebezpieczne jest udostępnienie na żywo lokalizacji, godziny, kierunku przejazdu, liczby pojazdów lub sposobu zabezpieczenia kolumny. Sama publikacja filmu nie oznacza jednak automatycznie szpiegostwa ani ujawnienia informacji niejawnej. Do zastosowania art. 265 lub art. 130 k.k. muszą zostać spełnione konkretne przesłanki ustawowe. Za filmowanie oznaczonego obiektu wojskowego może natomiast grozić grzywna i przepadek sprzętu.

Najważniejsze:
Nie ma przepisu, który uznaje każde nagranie wojskowej kolumny na drodze publicznej za przestępstwo. Inaczej ocenia się przypadkowy film z wideorejestratora, a inaczej celowe nagrywanie bramy jednostki, oznaczeń pojazdów, zabezpieczenia transportu oraz publikowanie jego aktualnej lokalizacji i trasy.

W ostatnich latach, zwłaszcza w kontekście wojny w Ukrainie, coraz częściej pojawiają się pytania o legalność nagrywania i publikowania w internecie materiałów przedstawiających transporty wojskowe. Pozornie niewinny film w mediach społecznościowych może ujawnić informacje przydatne do ustalenia miejsca, czasu i kierunku przemieszczania się wojska. Nie oznacza to jednak, że każda osoba, która nagrała przejazd pojazdów, ponosi odpowiedzialność karną.

Czy wolno nagrywać wojsko w ruchu?

Samo nagranie wojskowych pojazdów poruszających się po ogólnodostępnej drodze nie jest objęte jednym, bezwzględnym zakazem. Znaczenie mają miejsce wykonania filmu, sposób działania autora i zawartość materiału.

Inaczej należy ocenić krótkie nagranie kolumny przejeżdżającej obok samochodu, a inaczej celowe oczekiwanie przy jednostce wojskowej, rejestrowanie momentu wyjazdu pojazdów, liczby żołnierzy, oznaczeń taktycznych oraz sposobu zabezpieczenia transportu.

Szczególne zasady wynikają z art. 616a ustawy o obronie Ojczyzny. Bez zezwolenia nie wolno fotografować, filmować, utrwalać ani przesyłać danych obrazu obiektów zajmowanych przez jednostki wojskowe lub służby specjalne, jeżeli obiekty te zostały oznaczone widocznym znakiem zakazu fotografowania. Zakaz obejmuje również ruchomości i wizerunki osób znajdujących się w takim obiekcie.

Czy pojazd wojskowy na drodze jest oznaczonym obiektem?

Sam pojazd wojskowy poruszający się po drodze publicznej nie jest oznaczonym obiektem, o którym mowa w art. 616a. Przepis dotyczy obiektów zajmowanych przez jednostki wojskowe lub służby specjalne oraz osób i rzeczy znajdujących się na ich terenie.

Ryzyko powstaje przede wszystkim wtedy, gdy film pokazuje pojazdy znajdujące się jeszcze wewnątrz oznaczonej jednostki, bramę wjazdową, system ochrony, rozmieszczenie kamer, posterunki albo inne elementy chronionego obiektu.

Co z nagraniem z kamery samochodowej?

Ustawa przewiduje wyjątek dla obrazu, który stanowi jedynie szczegół większej całości. Jako przykład wskazuje między innymi krajobraz, publiczną imprezę oraz obraz zarejestrowany podczas przemieszczania się pojazdu.

Przypadkowe utrwalenie fragmentu oznaczonego obiektu przez wideorejestrator należy więc oceniać inaczej niż zatrzymanie samochodu przed jednostką i celowe filmowanie jej zabezpieczeń. Sam fakt używania kamery samochodowej nie daje jednak prawa do dowolnego publikowania wszystkiego, co zostało zarejestrowane.

Powiązane zagadnienia:
Jeżeli materiał przedstawia bazę, jednostkę lub inny obiekt stacjonarny, sprawdź zasady dotyczące fotografowania obiektów wojskowych i infrastruktury krytycznej.

Celowe zbieranie danych o lokalizacji, godzinie i trasie przejazdu opisujemy szerzej w artykule o udostępnianiu informacji o ruchach wojsk.

Konsekwencje prawne publikacji nagrania

Samo wykonanie filmu i jego publikacja to dwie różne czynności. Materiał zapisany wyłącznie w telefonie ma inny zasięg niż transmisja na żywo lub publiczny post dostępny dla nieograniczonej liczby odbiorców.

Po umieszczeniu nagrania w sieci może ono zostać skopiowane, zapisane i zestawione z innymi materiałami. Nawet jeśli pojedynczy film nie ujawnia wiele, kilka publikacji zawierających daty, miejsca i kierunki przejazdu może pozwolić na odtworzenie ruchu wojsk.

Szczególnie ryzykowne są materiały pokazujące:

  • dokładne miejsce i godzinę przejazdu,
  • kierunek przemieszczania się kolumny,
  • liczbę i rodzaj pojazdów,
  • numery rejestracyjne oraz oznaczenia taktyczne,
  • rodzaj przewożonego sprzętu,
  • sposób zabezpieczenia transportu,
  • miejsce wyjazdu z jednostki lub planowanego postoju,
  • załadunek albo rozładunek sprzętu,
  • obecność określonych jednostek lub żołnierzy.

Znaczenie ma nie tylko sam obraz. Ryzyko może zwiększać opis posta, nazwa miejscowości, numer drogi, pinezka lokalizacyjna, aktualna godzina oraz komentarz wskazujący dalszy kierunek jazdy.

Publikacja na żywo jest największym ryzykiem.
Film udostępniony w czasie rzeczywistym wraz z lokalizacją i kierunkiem przejazdu ma większe znaczenie niż materiał opublikowany po dłuższym czasie. Opóźnienie publikacji nie legalizuje jednak nagrania wykonanego z naruszeniem zakazu dotyczącego oznaczonego obiektu.

Odpowiedzialność karna

Nie każda sprawa dotycząca filmu z wojskiem jest sprawą o przestępstwo. W zależności od okoliczności może chodzić o wykroczenie, przestępstwo albo zachowanie, które nie wypełnia znamion żadnego czynu zabronionego.

Grzywna za filmowanie oznaczonego obiektu

Art. 683a ustawy o obronie Ojczyzny przewiduje grzywnę za fotografowanie, filmowanie, utrwalanie lub przesyłanie danych obrazu oznaczonego obiektu bez wymaganego zezwolenia. Odpowiedzialność może dotyczyć także utrwalania osób i ruchomości znajdujących się na terenie takiego obiektu.

Sąd może również orzec przepadek przedmiotów pochodzących z wykroczenia albo służących do jego popełnienia, nawet jeśli nie stanowią własności sprawcy. W praktyce może chodzić o telefon, aparat, kamerę, kartę pamięci lub inny nośnik. Przepadek nie jest jednak automatyczną konsekwencją każdego postępowania.

Czy publikacja filmu narusza art. 265 kodeksu karnego?

Art. 265 k.k. nie obejmuje każdego nagrania przedstawiającego wojsko. Przepis dotyczy ujawnienia lub niezgodnego z ustawą wykorzystania informacji niejawnych oznaczonych klauzulą „tajne” albo „ściśle tajne”. Sam wojskowy charakter materiału nie oznacza, że zawiera on informację niejawną.

Za umyślne ujawnienie lub wykorzystanie takiej informacji grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jeżeli informację ujawniono osobie działającej w imieniu lub na rzecz podmiotu zagranicznego, kara wynosi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Odrębnie oceniane jest nieumyślne ujawnienie informacji przez osobę, która zapoznała się z nią w związku z pełnieniem funkcji publicznej lub otrzymanym upoważnieniem. W takim przypadku przepis przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Przypadkowy kierowca nagrywający z drogi publicznej widoczny przejazd kolumny nie odpowiada automatycznie z art. 265 k.k. Organ prowadzący postępowanie musiałby ustalić, że materiał rzeczywiście zawierał informację niejawną objętą wskazaną w przepisie klauzulą.

Kiedy może pojawić się zarzut szpiegostwa?

Art. 130 k.k. dotyczy udziału w działalności obcego wywiadu lub działania na jego rzecz. Zwykłe opublikowanie filmu w mediach społecznościowych nie oznacza samo w sobie, że autor dopuścił się szpiegostwa.

Ocena może wyglądać inaczej, gdy ktoś systematycznie zbiera informacje, wykonuje polecenia określonej osoby, otrzymuje wynagrodzenie, przekazuje nagrania poza publicznym kanałem albo świadomie gromadzi dane w celu udzielenia ich obcemu wywiadowi.

Kary przewidziane w art. 130 k.k. są bardzo surowe. Za udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Polsce lub działanie na jego rzecz grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 5 lat. Za udzielenie obcemu wywiadowi wiadomości, której przekazanie może wyrządzić szkodę Polsce, grozi kara nie krótsza niż 8 lat albo dożywotnie pozbawienie wolności. Sam fakt, że publiczny film teoretycznie może zostać obejrzany za granicą, nie wystarcza jednak do przypisania takiego przestępstwa.

Największy błąd:
Nie zakładaj, że skoro transport widać z drogi publicznej, można bezpiecznie opublikować jego aktualną lokalizację, godzinę i trasę. Równie błędne jest twierdzenie, że każdy film z pojazdami wojskowymi automatycznie oznacza szpiegostwo. W obu przypadkach decydują konkretne okoliczności oraz znamiona wskazane w przepisach.

Co grozi za „niewinne” nagranie?

Krótki film z telefonu może nie prowadzić do odpowiedzialności, jeżeli przedstawia wyłącznie przejazd pojazdów po drodze publicznej, nie pokazuje wnętrza oznaczonego obiektu i nie ujawnia szczegółowych danych dotyczących transportu.

Inaczej może zostać ocenione celowe nagrywanie terenu jednostki, momentu wyjazdu kolumny, systemu zabezpieczenia albo przekazywanie szczegółowych informacji konkretnemu odbiorcy. W takiej sytuacji organy mogą zabezpieczyć telefon lub inny sprzęt w celu sprawdzenia oryginalnego pliku, metadanych, historii wiadomości i sposobu rozpowszechnienia materiału.

Liczy się nie tylko to, co widać w kadrze. Znaczenie mogą mieć również treść opisu, komentarze autora, oznaczenie lokalizacji, data publikacji, lista odbiorców i prywatna korespondencja wysłana razem z filmem.

Z praktyki kancelarii
Sytuacja: w internecie pojawia się film z przejazdu wojskowych pojazdów wraz z nazwą miejscowości i godziną.
Błąd: autor kasuje oryginalny plik, publikuje sprzeczne wyjaśnienia i odpowiada nieznanym osobom na pytania o trasę transportu.
Działanie: trzeba zabezpieczyć oryginalne nagranie, metadane, treść publikacji, zrzuty ekranu oraz dokumenty otrzymane od policji lub prokuratury.
Efekt: możliwe staje się oddzielenie przypadkowego nagrania od czynu objętego art. 683a ustawy o obronie Ojczyzny, art. 265 k.k. lub art. 130 k.k. oraz przygotowanie bezpiecznej strategii przed przesłuchaniem.

Najczęstsze błędy przy publikowaniu filmów z wojskiem

  • transmitowanie przejazdu na żywo,
  • dodawanie dokładnej lokalizacji i godziny,
  • filmowanie bramy oraz wnętrza oznaczonej jednostki,
  • pokazywanie numerów pojazdów i oznaczeń taktycznych,
  • opisywanie kierunku oraz planowanej trasy kolumny,
  • publikowanie informacji o miejscu postoju lub rozładunku,
  • przesyłanie dodatkowych materiałów nieznanym osobom,
  • kasowanie oryginalnego pliku po otrzymaniu wezwania,
  • publiczne tłumaczenie się przed ustaleniem swojego statusu procesowego,
  • zakładanie, że brak wiedzy o zakazie zawsze wyłącza odpowiedzialność.

Moja ocena jako pełnomocnika

Najczęstszy problem polega na skrajnej ocenie sytuacji. Jedna osoba zakłada, że każdy film przedstawiający wojskowe pojazdy jest szpiegostwem. Inna uważa, że wszystko, co można zobaczyć z drogi publicznej, wolno natychmiast opublikować.

Żadne z tych podejść nie jest prawidłowe. Do zastosowania art. 130 k.k. potrzebny jest związek z działalnością obcego wywiadu albo świadome działanie na jego rzecz. Z drugiej strony publikacja czasu, miejsca, kierunku i szczegółów zabezpieczenia może stworzyć realne zagrożenie oraz stać się istotnym elementem szerszego postępowania.

Pomoc obrońcy jest szczególnie ważna, gdy policja lub prokuratura zabezpieczyła telefon, pytania dotyczą odbiorców nagrania, materiał był publikowany na żywo albo autor otrzymał zarzut związany z informacją niejawną lub działalnością obcego wywiadu.

Czy sprawa zawsze trafia do sądu?

Nie. Postępowanie może rozpocząć się od czynności policji, Żandarmerii Wojskowej, ABW lub prokuratury. Samo wezwanie nie oznacza jeszcze postawienia zarzutu ani skierowania aktu oskarżenia do sądu.

Najpierw trzeba ustalić, czy osoba wezwana występuje jako świadek, osoba podejrzewana o wykroczenie czy podejrzany w sprawie karnej. Każdy z tych statusów wiąże się z innymi prawami i obowiązkami.

Nie należy samodzielnie składać wniosku do sądu tylko dlatego, że policja poprosiła o wyjaśnienie okoliczności publikacji. Jeżeli film był przypadkowy, nie przedstawiał oznaczonego obiektu i nie zawierał informacji niejawnych, postępowanie może zakończyć się bez kierowania sprawy do sądu.

Jak postępować bezpiecznie?

Aby ograniczyć ryzyko:

  1. nie zatrzymuj się przy jednostce tylko po to, aby nagrywać jej teren lub zabezpieczenia,
  2. zwracaj uwagę na widoczne znaki zakazu fotografowania,
  3. nie publikuj przejazdu wojsk na żywo,
  4. nie podawaj dokładnej lokalizacji, godziny ani kierunku przejazdu,
  5. nie pokazuj numerów, oznaczeń i szczegółów zabezpieczenia kolumny,
  6. nie odpowiadaj na prośby nieznanych osób o dodatkowe zdjęcia lub informacje,
  7. przed publikacją sprawdź cały kadr, opis i dane lokalizacyjne,
  8. jeżeli film jest już publiczny, ogranicz jego dostępność, ale nie niszcz oryginalnego pliku ani urządzenia,
  9. po otrzymaniu wezwania nie publikuj dodatkowych wyjaśnień w mediach społecznościowych,
  10. przed przesłuchaniem ustal swój status procesowy i zakres prowadzonej sprawy.

Ile trwa postępowanie i ile kosztuje pomoc adwokata?

Nie ma jednego terminu. Proste czynności sprawdzające mogą zakończyć się szybko. Jeżeli konieczne jest zabezpieczenie telefonu, analiza korespondencji, ustalenie odbiorców materiału lub uzyskanie opinii biegłego, postępowanie może trwać kilka miesięcy, a w bardziej złożonych przypadkach dłużej.

Koszt pomocy adwokata zależy od etapu i zakresu sprawy. Inaczej wyceniana jest jednorazowa konsultacja przed przesłuchaniem, inaczej udział obrońcy w postępowaniu przygotowawczym, a inaczej prowadzenie obrony przed sądem. Dokładna wycena jest możliwa po analizie filmu, wezwania i dostępnych dokumentów.

Najczęstsze pytania

Czy samo nagranie transportu wojskowego jest przestępstwem?

Nie. Samo nagranie wojskowych pojazdów na drodze publicznej nie jest automatycznie przestępstwem. Znaczenie mają miejsce, sposób wykonania filmu, widoczne oznakowanie, treść materiału i cel działania autora.

Czy publikowanie filmu z transportem wojskowym jest zabronione?

Nie każda publikacja jest zabroniona. Ryzyko rośnie, gdy film ujawnia aktualną lokalizację, godzinę, kierunek przejazdu, skład kolumny, sposób zabezpieczenia albo wnętrze oznaczonego obiektu wojskowego.

Co grozi za nagranie oznaczonego obiektu wojskowego?

Za filmowanie oznaczonego obiektu bez zezwolenia może grozić grzywna. Sąd może również orzec przepadek telefonu, aparatu, kamery lub innego przedmiotu służącego do popełnienia wykroczenia.

Czy za publikację można odpowiadać z art. 265 k.k.?

Tak, ale tylko wtedy, gdy materiał rzeczywiście ujawnia informację niejawną o klauzuli „tajne” albo „ściśle tajne”. Sam fakt, że nagranie przedstawia wojsko, nie wystarcza do zastosowania tego przepisu.

Ile trwa postępowanie dotyczące wojskowego nagrania?

Nie ma stałego terminu. Czynności sprawdzające mogą zakończyć się szybko, ale analiza urządzenia, korespondencji i sposobu rozpowszechnienia filmu może wydłużyć sprawę do wielu miesięcy.

Ile kosztuje pomoc adwokata?

Koszt zależy od tego, czy potrzebna jest konsultacja, przygotowanie do przesłuchania, udział w postępowaniu przygotowawczym czy pełna obrona przed sądem. Wycena wymaga wcześniejszej analizy sprawy.

Czy warto usunąć opublikowany film?

Zwykle warto szybko ograniczyć jego publiczną dostępność, zwłaszcza gdy zawiera aktualną lokalizację lub szczegóły transportu. Nie należy jednak niszczyć oryginalnego pliku, telefonu ani metadanych. Po otrzymaniu wezwania dalsze działania najlepiej ustalić z obrońcą.

Podsumowanie
Nagrywanie transportu wojskowego na drodze publicznej nie jest automatycznie zabronione. Grzywna może grozić przede wszystkim za bezprawne utrwalanie lub przesyłanie obrazu odpowiednio oznaczonego obiektu wojskowego oraz osób i ruchomości znajdujących się w nim. Odpowiedzialność z art. 265 lub art. 130 k.k. wymaga spełnienia dodatkowych, znacznie poważniejszych przesłanek. Najbezpieczniej nie publikować aktualnej lokalizacji, godziny, trasy ani szczegółów zabezpieczenia transportu.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: prawo karne i obrona w postępowaniach karnych
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 70 37
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?