Najważniejsze:
• TSUE zajął się sytuacją kredytu zmienionego aneksem na frankowy
• nieważny może być sam aneks, ale czasem również cała umowa
• bank nie zawsze może wrócić do „starej” umowy
• sąd ma badać, czy takie rozwiązanie szkodzi konsumentowi
• wyrok może mieć znaczenie dla wielu kredytów przewalutowanych na CHF

Wiele osób miało początkowo zwykły kredyt w złotówkach.

Dopiero później bank proponował podpisanie aneksu i „przerobienie” kredytu na frankowy.

Dzisiaj właśnie te aneksy coraz częściej trafiają do sądów.

I pojawia się ważne pytanie:

co się stanie, jeśli sąd uzna taki aneks za nieważny?

Banki od dawna próbują przekonywać, że wtedy wszystko wraca do starej umowy.

TSUE właśnie powiedział jednak bardzo wyraźnie:

nie można robić tego kosztem konsumenta.

O co chodziło w sprawie TSUE?

Kobieta miała kredyt złotowy.

Później podpisała z bankiem aneks, który przewalutował kredyt na franki szwajcarskie.

Raty były liczone według kursów ustalanych przez bank.

Po latach kredytobiorczyni poszła do sądu i zakwestionowała właśnie ten aneks.

Sprawa trafiła do TSUE.

Trybunał analizował, czy po usunięciu nieuczciwego aneksu można automatycznie wrócić do starej wersji umowy.

TSUE: sąd musi patrzeć na skutki dla konsumenta

To najważniejszy fragment tego wyroku.

TSUE wskazał, że samo przywrócenie starej umowy nie może:

  • pogarszać sytuacji konsumenta,
  • dawać korzyści bankowi,
  • osłabiać ochrony wynikającej z dyrektywy 93/13.

Innymi słowy:

jeżeli bank po wyrzuceniu aneksu miałby wyjść na tym lepiej niż konsument — sąd powinien rozważyć nieważność całej umowy.

Kiedy bank będzie próbował ratować umowę?

W praktyce banki często próbują wrócić do starej wersji kredytu.

I właśnie tu zaczynają się problemy.

Bo może się okazać, że po takim „powrocie”:

  • zmieni się oprocentowanie,
  • pojawi się konieczność dopłat,
  • skróci się okres kredytowania,
  • wzrośnie saldo zadłużenia,
  • konsument będzie musiał oddać więcej pieniędzy.

TSUE podkreślił, że sąd ma obowiązek zbadać takie skutki.

Nie można automatycznie zakładać, że powrót do starej umowy jest korzystny dla klienta.

To ważny wyrok dla osób z aneksami frankowymi

Ten problem dotyczy wielu kredytobiorców.

Zwłaszcza osób, które:

  • miały początkowo kredyt w PLN,
  • podpisały później aneks frankowy,
  • wydłużyły okres kredytu,
  • miały zmieniane oprocentowanie lub zasady spłaty.

Do tej pory banki często próbowały bronić się właśnie teorią „powrotu do starej umowy”.

TSUE wyraźnie jednak zaznaczył, że interes konsumenta ma tutaj kluczowe znaczenie.

Z praktyki kancelarii:

W jednej ze spraw klient miał pierwotnie kredyt złotowy, który po kilku latach został zmieniony aneksem na kredyt indeksowany do CHF.

Bank twierdził później, że nawet jeśli aneks był wadliwy, to umowa dalej obowiązuje w starej wersji.

Problem polegał na tym, że powrót do pierwotnych warunków oznaczałby dla klienta wyższe zobowiązanie i konieczność dalszej spłaty przez wiele lat.

Kluczowe było wykazanie przed sądem, że takie rozwiązanie narusza interes konsumenta i prowadzi do ochrony banku mimo stosowania klauzul abuzywnych.

Najczęstsze błędy kredytobiorców

  • zakładanie, że aneks „naprawił” starą umowę,
  • podpisywanie ugód bez analizy skutków,
  • brak sprawdzenia historii zmian umowy,
  • skupianie się wyłącznie na samej umowie głównej,
  • brak analizy aneksów podpisywanych po latach.
Największy błąd:
Wiele osób analizuje wyłącznie pierwotną umowę kredytu i całkowicie pomija aneksy podpisywane później z bankiem. Tymczasem właśnie aneks może dziś być kluczowy dla całej sprawy.

Moja ocena jako pełnomocnika

To bardzo ważny wyrok dla kredytobiorców.

TSUE kolejny raz przypomniał, że ochrona konsumenta ma być realna, a nie tylko formalna.

Jeżeli po usunięciu abuzywnego aneksu bank dalej miałby być w lepszej sytuacji niż klient, sąd nie powinien automatycznie ratować umowy.

W praktyce wiele takich spraw będzie wymagało bardzo dokładnej analizy całej historii kredytu, wszystkich aneksów i skutków finansowych.

Kiedy NIE warto iść do sądu?

Nie każda sprawa będzie opłacalna.

Problemy pojawiają się szczególnie wtedy, gdy:

  • aneks nie zawierał mechanizmu przeliczeń banku,
  • kredyt został już całkowicie rozliczony wiele lat temu,
  • brakuje dokumentów dotyczących zmian umowy,
  • korzyść finansowa z procesu jest niewielka.

Dlatego przed pozwem warto policzyć realne skutki i możliwe scenariusze.

Co zrobić krok po kroku?

  1. zebrać umowę i wszystkie aneksy,
  2. sprawdzić historię zmian kredytu,
  3. przeanalizować klauzule przeliczeniowe,
  4. policzyć skutki ewentualnej nieważności,
  5. ocenić ryzyko procesu i możliwe warianty rozstrzygnięcia.

Ile to trwa i ile kosztuje?

Sprawy frankowe zwykle trwają od kilkunastu miesięcy do kilku lat.

Wiele zależy od sądu, liczby opinii biegłych i stanowiska banku.

Koszty zależą od wartości sporu oraz zakresu prowadzenia sprawy.

Przed złożeniem pozwu warto dokładnie przeanalizować możliwe korzyści i ryzyka.

Podsumowanie:
Wyrok TSUE może mieć bardzo duże znaczenie dla osób, które podpisały aneks zmieniający kredyt złotowy na frankowy. Sąd nie powinien automatycznie wracać do starej wersji umowy, jeśli takie rozwiązanie byłoby niekorzystne dla konsumenta lub chroniłoby bank mimo stosowania klauzul abuzywnych.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw frankowych i sporów z bankami
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: kredyty CHF, kredyty w euro i spory konsumenckie
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 01 77
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?