Dobra osobiste przysługują każdemu człowiekowi od chwili narodzin aż do śmierci. Po śmierci jednostki mogą jednak pojawić się działania, które naruszają pamięć o niej, a tym samym ranią uczucia osób najbliższych. Prawo przewiduje w takich sytuacjach ochronę, umożliwiając wystąpienie z pozwem przez rodzinę lub osoby szczególnie związane ze zmarłym. To istotny instrument, ponieważ nierzadko negatywne treści w mediach, internecie czy w przestrzeni publicznej dotykają właśnie osób, które nie mogą już bronić swojego dobrego imienia.

Najważniejsze: osoba bliska nie dziedziczy dóbr osobistych zmarłego. W pozwie chroni własne dobro osobiste, czyli kult pamięci konkretnej osoby zmarłej. Musi więc wykazać zarówno naruszenie, jak i rzeczywistą więź łączącą ją ze zmarłym.

Podstawy prawne ochrony

Choć po śmierci człowiek traci zdolność prawną, pamięć o nim nadal może podlegać ochronie. Podstawę stanowią przede wszystkim art. 23 i 24 kodeksu cywilnego. Przepisy te chronią dobra osobiste osób żyjących, w tym ich prawo do kultywowania pamięci po zmarłym członku rodziny lub innej bliskiej osobie.

Dobra osobiste zmarłego nie przechodzą na spadkobierców tak jak mieszkanie, pieniądze czy wierzytelności. Osoba składająca pozew nie występuje więc formalnie „w imieniu zmarłego”. Dochodzi ochrony własnej sfery uczuciowej, którą naruszyła obraźliwa publikacja, profanacja grobu, bezprawne wykorzystanie wizerunku albo inne działanie wymierzone w pamięć o zmarłym.

W przypadku żądania zadośćuczynienia lub zapłaty odpowiedniej sumy na cel społeczny zastosowanie może mieć również art. 448 kodeksu cywilnego.

Ważne rozróżnienie: samo pokrewieństwo ze zmarłym nie gwarantuje wygranej. Sąd bada, czy powoda rzeczywiście łączyła ze zmarłym bliska relacja oraz czy konkretne działanie naruszyło jego własne prawo do kultywowania pamięci.

Dodatkową ochronę mogą zapewniać przepisy prawa karnego. Art. 262 kodeksu karnego dotyczy jednak ściśle określonych zachowań: znieważenia zwłok, prochów ludzkich albo miejsca spoczynku zmarłego.

Nie obejmuje on automatycznie każdego obraźliwego komentarza opublikowanego w internecie. Również art. 212 k.k. dotyczący zniesławienia i art. 216 k.k. dotyczący zniewagi nie powinny być przedstawiane jako standardowa podstawa odpowiedzialności za wypowiedź skierowaną wyłącznie przeciwko osobie zmarłej. Mogą mieć znaczenie, gdy wypowiedź godzi jednocześnie w dobre imię żyjących członków rodziny albo jest skierowana także przeciwko nim.

Na czym polega naruszenie dóbr po śmierci?

Przykłady naruszeń są bardzo zróżnicowane. Mogą dotyczyć zarówno sfery medialnej, jak i działań w życiu codziennym:

  • publikacji nieprawdziwych lub poniżających informacji na temat zmarłego,
  • rozpowszechniania obraźliwych komentarzy, filmów albo nagrań w internecie,
  • publikacji fotografii zwłok bez poszanowania uczuć osób bliskich,
  • wykorzystania wizerunku zmarłego w obraźliwej reklamie, memie lub materiale promocyjnym,
  • znieważenia zwłok, prochów ludzkich albo miejsca spoczynku,
  • dewastacji nagrobka połączonej z działaniem o charakterze poniżającym lub profanacyjnym,
  • rozpowszechniania nieprawdziwych informacji o chorobie, śmierci lub życiu prywatnym zmarłego,
  • utrudniania osobie bliskiej dostępu do grobu lub spokojnego kultywowania pamięci zmarłego,
  • przypisywania zmarłemu czynów, których nie popełnił, w celu dotknięcia lub upokorzenia jego rodziny.

Nie każda krytyczna albo negatywna wypowiedź oznacza naruszenie dobra osobistego. Sąd ocenia jej treść, formę, prawdziwość, kontekst, zasięg oraz cel publikacji. Znaczenie ma również interes społeczny, prawo do debaty publicznej, wolność wypowiedzi oraz dopuszczalność badań historycznych.

Największy błąd: utożsamianie każdej przykrej wypowiedzi o zmarłym z bezprawnym naruszeniem. Samo subiektywne poczucie krzywdy nie wystarczy. Zachowanie musi obiektywnie naruszać kult pamięci zmarłego.

Czy RODO chroni dane osoby zmarłej?

RODO co do zasady nie ma zastosowania do danych osobowych osób zmarłych. Nie oznacza to jednak, że po śmierci człowieka można bez ograniczeń publikować informacje dotyczące jego zdrowia, życia prywatnego, rodziny lub okoliczności śmierci.

Taka publikacja może jednocześnie ujawniać dane żyjących członków rodziny, naruszać ich prywatność albo godzić w kult pamięci zmarłego. W zależności od okoliczności zastosowanie mogą mieć również przepisy dotyczące tajemnicy medycznej, prawa autorskiego, prawa prasowego lub ochrony wizerunku.

Kto może wystąpić z pozwem?

Nie istnieje zamknięta ustawowa lista osób uprawnionych do złożenia pozwu. Najczęściej ochrony dochodzą:

  • małżonek zmarłego,
  • dzieci i wnuki,
  • rodzice i dziadkowie,
  • rodzeństwo,
  • partner życiowy lub konkubent,
  • inna osoba, która wykaże szczególnie bliską i rzeczywistą więź ze zmarłym.

Pokrewieństwo jest ważnym dowodem, ale nie zawsze rozstrzyga sprawę. Sam fakt bycia członkiem rodziny nie daje automatycznie prawa do przeprosin lub zadośćuczynienia. Powód powinien wykazać, że rzeczywiście pozostawał ze zmarłym w bliskiej relacji i kultywuje jego pamięć.

Z drugiej strony brak małżeństwa lub formalnego pokrewieństwa nie przekreśla możliwości złożenia pozwu. Partner życiowy może uzyskać ochronę, jeżeli udowodni trwałość, bliskość i społecznie akceptowany charakter relacji.

Dowodami więzi mogą być między innymi:

  • wspólne fotografie i korespondencja,
  • wspólne zamieszkiwanie lub prowadzenie gospodarstwa domowego,
  • zeznania członków rodziny, przyjaciół i innych świadków,
  • dokumenty potwierdzające opiekę nad zmarłym,
  • dowody wspólnego uczestniczenia w życiu rodzinnym,
  • okoliczności związane z organizacją pogrzebu i opieką nad miejscem pochówku.

Każda osoba bliska dochodzi ochrony własnego dobra osobistego. Jeżeli publikacja dotknęła kilku członków rodziny, każdy z nich może mieć samodzielne roszczenie. Nie oznacza to jednak, że zakres ochrony lub wysokość zadośćuczynienia będą takie same dla wszystkich.

Jakie roszczenia przysługują rodzinie?

Osoba, której kult pamięci zmarłego został zagrożony lub naruszony, może domagać się:

  • zaniechania naruszeń – na przykład zaprzestania dalszego rozpowszechniania publikacji,
  • usunięcia skutków naruszenia – między innymi usunięcia wpisu, filmu, zdjęcia lub fragmentu artykułu,
  • przeprosin – opublikowanych w odpowiednim miejscu, formie i przez określony czas,
  • odwołania nieprawdziwych informacji,
  • zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę spowodowaną naruszeniem,
  • zapłaty odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny,
  • odszkodowania, jeżeli powód wykaże własną szkodę majątkową i jej związek z naruszeniem.

Treść przeprosin powinna zostać precyzyjnie określona już w pozwie. Nie wystarczy ogólne żądanie, aby pozwany „przeprosił rodzinę”. Trzeba wskazać dokładną treść oświadczenia, miejsce publikacji, sposób jego wyeksponowania oraz czas, przez który ma być dostępne.

Zadośćuczynienie nie jest przyznawane automatycznie. Sąd bierze pod uwagę między innymi:

  • skalę i zasięg rozpowszechnienia materiału,
  • czas trwania naruszenia,
  • formę i intensywność wypowiedzi,
  • motywację sprawcy,
  • reakcję sprawcy po otrzymaniu wezwania,
  • charakter więzi powoda ze zmarłym,
  • rzeczywisty rozmiar krzywdy.

Dowody w sprawach o ochronę pamięci

W takich postępowaniach trzeba udowodnić zarówno fakt naruszenia, jak i więź łączącą powoda ze zmarłym. Dowodami mogą być:

  • zrzuty ekranu zawierające datę, adres strony i nazwę profilu,
  • wydruki stron internetowych wraz z pełnym kontekstem publikacji,
  • nagrania audycji, transmisji, podcastów lub programów,
  • zdjęcia dokumentujące zniszczenie albo profanację miejsca spoczynku,
  • zeznania świadków potwierdzające relację powoda ze zmarłym,
  • wspólne fotografie, wiadomości, listy i dokumenty,
  • wezwania kierowane do autora, redakcji lub administratora portalu,
  • odpowiedzi sprawcy albo dowody dalszego rozpowszechniania materiału po otrzymaniu wezwania.

Przy materiałach internetowych zwykły zrzut ekranu może okazać się niewystarczający. Treść może zostać usunięta, zmieniona lub opublikowana ponownie pod innym adresem. Trzeba więc zabezpieczyć również link, datę, nazwę konta, pełny kontekst wypowiedzi oraz dane pozwalające ustalić autora.

W sprawach o dużym znaczeniu można rozważyć sporządzenie protokołu przez notariusza albo skorzystanie z innej metody trwałego zabezpieczenia treści internetowej.

Nie odpowiadaj przed zabezpieczeniem dowodów. Publiczna kłótnia może zwiększyć zasięg obraźliwego materiału, utrudnić negocjacje i dostarczyć drugiej stronie argumentów w procesie.

Relacja prawa cywilnego i karnego

Sprawa cywilna i postępowanie karne służą innym celom. Pozew cywilny ma doprowadzić przede wszystkim do zatrzymania naruszenia, usunięcia jego skutków, uzyskania przeprosin lub świadczenia pieniężnego.

Postępowanie karne może mieć znaczenie, gdy zachowanie wypełnia znamiona konkretnego przestępstwa. Najbardziej oczywistym przykładem jest art. 262 k.k., obejmujący znieważenie zwłok, prochów ludzkich lub miejsca spoczynku zmarłego.

Dewastacja nagrobka może również prowadzić do odpowiedzialności za zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Ostateczna kwalifikacja zależy jednak od sposobu działania, zamiaru sprawcy oraz rozmiaru wyrządzonej szkody.

Obraźliwa publikacja o zmarłym nie oznacza natomiast automatycznie przestępstwa zniesławienia lub zniewagi. W takiej sytuacji podstawowym narzędziem ochrony jest najczęściej pozew cywilny osoby bliskiej, której kult pamięci został naruszony.

Praktyczne przykłady z orzecznictwa

W wyroku z 10 lutego 2016 r., sygn. akt I CSK 231/15, Sąd Najwyższy rozpatrywał sprawę dotyczącą publikacji nieprawdziwych informacji o osobie zmarłej. Osoby bliskie domagały się między innymi przeprosin, usunięcia wskazanych fragmentów publikacji i zakazu dalszego rozpowszechniania treści naruszających kult pamięci zmarłego.

Sprawa pokazuje, że odpowiedzialność może dotyczyć nie tylko krótkiego komentarza w internecie, lecz również książki, artykułu prasowego, filmu, audycji albo materiału przedstawianego jako historyczny lub dokumentalny.

W wyroku z 7 lipca 2017 r., sygn. akt V CSK 609/16, Sąd Najwyższy podkreślił, że kult pamięci konkretnej osoby zmarłej powstaje na podstawie rzeczywistych relacji międzyludzkich lub szczególnej więzi emocjonalnej. Nie istnieje automatycznie wyłącznie z powodu formalnego pokrewieństwa.

W procesie trzeba więc odpowiedzieć na dwa odrębne pytania:

  1. Czy działanie pozwanego obiektywnie naruszało kult pamięci zmarłego?
  2. Czy powód posiadał własne dobro osobiste, które zostało tym działaniem naruszone?

Dlaczego warto działać szybko?

W internecie obraźliwe treści mogą zostać skopiowane i opublikowane na wielu stronach w ciągu kilku godzin. Im szybciej rodzina zabezpieczy dowody i podejmie działania, tym większa szansa na ograniczenie dalszego rozpowszechniania materiału.

Pierwszym krokiem nie powinna być jednak publiczna awantura. Najpierw trzeba zabezpieczyć dowody. Następnie można skierować do autora, redakcji, wydawcy lub administratora portalu precyzyjne wezwanie do:

  • usunięcia materiału,
  • zaprzestania dalszego rozpowszechniania treści,
  • opublikowania przeprosin,
  • odwołania nieprawdziwych informacji,
  • zachowania danych pozwalających ustalić autora publikacji.

W pilnych przypadkach wraz z pozwem można złożyć wniosek o zabezpieczenie roszczenia. Sąd może tymczasowo zakazać określonych działań lub dalszego rozpowszechniania konkretnego materiału, jeżeli zostaną spełnione ustawowe przesłanki.

Zabezpieczenie nie jest udzielane automatycznie. Sąd musi uwzględnić również wolność wypowiedzi, interes publiczny i proporcjonalność żądanego zakazu.

Z praktyki kancelarii

Sytuacja: rodzina znajduje w mediach społecznościowych obraźliwy wpis dotyczący życia i okoliczności śmierci bliskiej osoby.

Błąd: członkowie rodziny natychmiast rozpoczynają publiczną dyskusję, udostępniają wpis dalej i żądają przypadkowo wskazanej kwoty pieniędzy.

Działanie: najpierw zabezpiecza się treść, linki, daty, komentarze i dane autora. Następnie ustala się, czy naruszenie dotyczy kultu pamięci, prywatności rodziny, wizerunku czy kilku dóbr jednocześnie. Dopiero później formułuje się konkretne żądania.

Efekt: takie przygotowanie zwiększa szansę na szybkie usunięcie materiału. Jeżeli sprawca odmówi, pozew można oprzeć na uporządkowanych dowodach i precyzyjnie sformułowanych roszczeniach.

Najczęstsze błędy rodziny zmarłego

Do błędów, które mogą osłabić sprawę, należą:

  • brak zabezpieczenia pełnej treści publikacji,
  • przedstawienie wyłącznie pojedynczego zrzutu ekranu bez adresu strony i daty,
  • skierowanie pozwu przeciwko niewłaściwej osobie,
  • żądanie przeprosin bez podania ich dokładnej treści,
  • uznanie, że sam akt urodzenia lub małżeństwa wystarczy do wykazania więzi,
  • żądanie zbyt wysokiego zadośćuczynienia bez opisania rozmiaru krzywdy,
  • próba zakazania każdej przyszłej wypowiedzi o zmarłym,
  • utożsamianie niewygodnej prawdy z bezprawnym naruszeniem dobra osobistego,
  • publiczne grożenie sprawcy przed zabezpieczeniem dowodów.
Największy błąd procesowy: źle sformułowane żądanie. Sąd nie napisze za powoda treści przeprosin ani nie określi, który fragment publikacji ma zostać usunięty. Wszystkie żądania muszą być konkretne i możliwe do wykonania.

Moja ocena jako pełnomocnika

Najsilniejsze są sprawy, w których można wykazać nieprawdziwość zarzutów, poniżającą formę publikacji, duży zasięg oraz brak reakcji sprawcy mimo otrzymanego wezwania.

Sama brutalność wypowiedzi nie przesądza jeszcze o wygranej. Trzeba także udowodnić własną więź ze zmarłym oraz dokładnie wskazać, na czym polegało naruszenie dobra osobistego powoda.

Duże znaczenie ma również cel, który rodzina chce osiągnąć. Inaczej przygotowuje się sprawę nastawioną na szybkie usunięcie publikacji, inaczej sprawę o publiczne przeprosiny, a jeszcze inaczej pozew obejmujący wysokie zadośćuczynienie.

Moja ocena: pozew ma największy sens wtedy, gdy naruszenie nadal trwa, materiał ma istotny zasięg, sprawca odmawia dobrowolnego usunięcia treści albo publikacja w poważny sposób godzi w pamięć o zmarłym i sferę uczuciową jego bliskich.

Kiedy nie iść do sądu?

Pozew może nie być najlepszym rozwiązaniem, gdy:

  • publikacja zawiera prawdziwe informacje podane w rzeczowej formie,
  • wypowiedź jest elementem uzasadnionej debaty historycznej lub społecznej,
  • powód nie pozostawał ze zmarłym w rzeczywistej relacji,
  • autor szybko usunął materiał, przeprosił i zaprzestał dalszych naruszeń,
  • nie można zabezpieczyć treści ani ustalić autora publikacji,
  • naruszenie miało niewielki zasięg i nie wywołało dalszych skutków,
  • koszty i ryzyko procesu są niewspółmierne do możliwego rezultatu.

Brak pozwu nie oznacza bezczynności. Czasem wystarczy wezwanie przedsądowe, zgłoszenie materiału administratorowi portalu, kontakt z redakcją albo żądanie usunięcia konkretnego wpisu.

Co zrobić krok po kroku?

  1. Nie odpowiadaj impulsywnie. Najpierw zapisz treść i pełny kontekst publikacji.
  2. Zabezpiecz dowody. Zapisz adres strony, datę, nazwę profilu, zdjęcia, nagrania i komentarze.
  3. Ustal autora i podmiot odpowiedzialny. Może nim być autor wpisu, wydawca, redakcja albo podmiot dalej rozpowszechniający materiał.
  4. Określ naruszone dobro. Najczęściej będzie nim kult pamięci zmarłego, ale sprawa może dotyczyć także prywatności lub wizerunku.
  5. Zbierz dowody więzi ze zmarłym. Przygotuj dokumenty, fotografie, korespondencję i świadków.
  6. Sformułuj konkretne żądania. Wskaż, co ma zostać usunięte, gdzie mają ukazać się przeprosiny i jaką powinny mieć treść.
  7. Wyślij wezwanie przedsądowe. Wyznacz realny termin na usunięcie naruszenia.
  8. Rozważ zabezpieczenie roszczenia. Jest szczególnie ważne, gdy materiał nadal jest rozpowszechniany.
  9. Złóż pozew. Dołącz dowody naruszenia, więzi ze zmarłym i wcześniejszych prób rozwiązania sporu.

Ile trwa i ile kosztuje sprawa?

Sprawa o ochronę kultu pamięci osoby zmarłej może trwać od kilku miesięcy do ponad roku w pierwszej instancji. Czas zależy między innymi od liczby świadków, zakresu materiału dowodowego, konieczności ustalenia autora publikacji oraz obciążenia sądu. Apelacja może wydłużyć postępowanie o kolejne miesiące.

Sprawy o ochronę dóbr osobistych rozpoznaje co do zasady sąd okręgowy.

Opłata sądowa od pozwu obejmującego niemajątkowe roszczenia o ochronę dóbr osobistych, takie jak zaniechanie, usunięcie treści lub przeprosiny, wynosi 600 zł.

Jeżeli pozew obejmuje również zadośćuczynienie, odszkodowanie albo zapłatę na cel społeczny, trzeba doliczyć opłatę od żądania pieniężnego. Jej wysokość zależy od wartości dochodzonego roszczenia.

Do kosztów mogą dojść:

  • wynagrodzenie pełnomocnika,
  • koszty zabezpieczenia materiału przez notariusza,
  • wydatki związane z ustaleniem autora publikacji,
  • zaliczki na opinie biegłych, jeżeli okażą się potrzebne,
  • koszty zastępstwa procesowego strony przeciwnej w przypadku przegranej.

Najczęściej zadawane pytania

Czy każdy członek rodziny może pozwać za obrazę zmarłego?

Nie automatycznie. Powód musi wykazać, że łączyła go ze zmarłym rzeczywista więź oraz że naruszenie dotknęło jego własnego kultu pamięci zmarłego.

Czy partner bez ślubu może wystąpić z pozwem?

Tak. Brak małżeństwa nie wyklucza ochrony. Partner powinien jednak udowodnić trwałość, bliskość i rzeczywisty charakter relacji ze zmarłym.

Ile kosztuje pozew o ochronę pamięci osoby zmarłej?

Opłata od pozwu obejmującego roszczenia niemajątkowe wynosi 600 zł. Jeżeli powód żąda także zadośćuczynienia lub odszkodowania, dochodzi opłata zależna od wartości żądania pieniężnego.

Ile trwa sprawa o naruszenie pamięci zmarłego?

Postępowanie może trwać od kilku miesięcy do ponad roku w pierwszej instancji. Sprawy wymagające wielu świadków, ustalania autora publikacji lub rozpoznania apelacji trwają dłużej.

Czy warto od razu składać pozew?

Nie w każdej sprawie. Najpierw warto zabezpieczyć dowody i ocenić, czy precyzyjne wezwanie do usunięcia treści oraz przeprosin może zakończyć naruszenie bez procesu.

Czy obraźliwy wpis o zmarłym jest przestępstwem?

Nie zawsze. Art. 262 k.k. dotyczy znieważenia zwłok, prochów lub miejsca spoczynku. Obraźliwa publikacja o zmarłym najczęściej wymaga oceny na podstawie przepisów cywilnych o ochronie dóbr osobistych osób bliskich.

Czy można żądać usunięcia wpisu przed zakończeniem procesu?

W pilnych przypadkach można złożyć wniosek o zabezpieczenie roszczenia. Sąd oceni jednak nie tylko interes powoda, ale także proporcjonalność zakazu, wolność wypowiedzi i ewentualny interes publiczny.

Podsumowanie

Ochrona dóbr osobistych po śmierci pozwala osobom bliskim bronić własnego prawa do kultywowania pamięci zmarłego. Nie jest to dziedziczenie jego dóbr osobistych. Powód musi wykazać własną więź ze zmarłym, konkretne naruszenie oraz bezprawność działania pozwanego.

Rodzina może żądać między innymi usunięcia publikacji, zaprzestania dalszych naruszeń, przeprosin, zadośćuczynienia albo zapłaty na cel społeczny. W przypadku znieważenia zwłok, prochów lub miejsca spoczynku możliwa jest również odpowiedzialność karna.

Najważniejsze wnioski:

  • pozew składa osoba, której własny kult pamięci zmarłego został naruszony,
  • pokrewieństwo nie zawsze wystarcza – trzeba wykazać rzeczywistą więź,
  • partner życiowy również może dochodzić ochrony,
  • art. 262 k.k. nie obejmuje każdego obraźliwego komentarza o zmarłym,
  • najpierw trzeba zabezpieczyć dowody, a dopiero później kontaktować się ze sprawcą,
  • żądanie pozwu musi dokładnie wskazywać sposób usunięcia naruszenia.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: ochrona dóbr osobistych, dobrego imienia, prywatności i wizerunku
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 70 37
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?