Najważniejsze:
• oszustwa bankowe są dziś jedną z najczęstszych form cyberprzestępczości
• ofiary tracą pieniądze przez phishing, BLIK, Revolut i zdalny pulpit
• coraz częściej problemy mają też osoby udostępniające konta bankowe
• szybka reakcja po ataku może ograniczyć straty
• pierwsze godziny po oszustwie są kluczowe

Jeszcze kilka lat temu większość oszustw internetowych wyglądała dość prymitywnie.

Dziś cyberprzestępcy działają jak normalne firmy.

Mają:

  • fałszywe infolinie,
  • podszywanie się pod banki,
  • gotowe skrypty rozmów,
  • fałszywe strony bankowe,
  • „słupy” do przelewania pieniędzy.

Efekt?

Ludzie tracą oszczędności życia w kilka minut.

A czasami dodatkowo dostają wezwanie z policji.

Jak dziś wyglądają najczęstsze oszustwa bankowe?

1. Phishing i fałszywe strony banków

To nadal jedna z najskuteczniejszych metod.

Ofiara dostaje:

  • SMS,
  • mail,
  • telefon,
  • link do „banku”.

Po wpisaniu danych przestępcy przejmują konto.

2. Oszustwa na BLIK

Bardzo częsty scenariusz:

  • przejęcie komunikatora,
  • podszycie się pod znajomego,
  • prośba o kod BLIK.

Pieniądze znikają praktycznie natychmiast.

3. Revolut i fintechy

Coraz więcej spraw dotyczy Revoluta i zagranicznych rachunków.

Powód?

Szybkie przelewy i łatwe zakładanie kont.

W praktyce takie rachunki często pojawiają się w sprawach dotyczących:

  • fałszywych inwestycji,
  • oszustw kryptowalutowych,
  • prania pieniędzy,
  • „słupów”.

4. Zdalny pulpit i przejęcie komputera

To jedna z najbardziej niebezpiecznych metod.

Przestępca namawia ofiarę do instalacji:

  • AnyDesk,
  • TeamViewer,
  • RustDesk,
  • innego programu do zdalnej obsługi.

Potem przejmuje kontrolę nad komputerem i bankowością.

Kim jest „słup”?

To osoba, która:

  • udostępnia konto,
  • przyjmuje przelewy,
  • wypłaca gotówkę,
  • przekazuje środki dalej.

W praktyce wiele osób tłumaczy:

„myślałem, że to legalna praca”.

Problem jest taki, że dziś sądy coraz częściej uznają takie zachowanie za świadome pomaganie przestępcom.

Co zrobić natychmiast po oszustwie?

  1. Zablokować konto i kartę.
  2. Zmienić hasła.
  3. Skontaktować się z bankiem.
  4. Zabezpieczyć historię rozmów i SMS.
  5. Zgłosić sprawę na policję.
  6. Nie kasować wiadomości.

Największy błąd?

Czekanie.

W cyberprzestępczości czas ma ogromne znaczenie.

Czy bank odda pieniądze?

To zależy.

Banki bardzo często twierdzą, że:

  • klient sam podał dane,
  • sam zatwierdził przelew,
  • doszło do „rażącego niedbalstwa”.

Ale nie zawsze mają rację.

W praktyce coraz więcej spraw kończy się sporami dotyczącymi:

  • autoryzacji transakcji,
  • obowiązków bezpieczeństwa banku,
  • reakcji systemów antyfraudowych.

Najczęstsze błędy po oszustwie

  • kasowanie wiadomości,
  • formatowanie telefonu,
  • brak zgłoszenia do banku,
  • brak zabezpieczenia historii połączeń,
  • ignorowanie wezwania z policji.
Z praktyki kancelarii:

Klient stracił środki po telefonie od osoby podszywającej się pod bank. Zainstalował program do zdalnego pulpitu, a kilka minut później wykonano przelewy na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Największym problemem było to, że początkowo klient nie zabezpieczył urządzenia i skasował część wiadomości.

W sprawie kluczowe okazało się szybkie zabezpieczenie danych i analiza sposobu autoryzacji transakcji.

Największy błąd:
Wiele osób po oszustwie próbuje „samodzielnie naprawić sytuację”. Kasują wiadomości, resetują telefon albo logują się ponownie do banku. To często utrudnia później analizę dowodów.

Moja ocena jako pełnomocnika

Cyberprzestępczość zmieniła się bardzo mocno.

Dziś wiele oszustw wygląda profesjonalnie i jest przygotowanych psychologicznie.

Najwięcej problemów mają osoby, które:

  • działają pod presją czasu,
  • odbierają telefony „z banku”,
  • instalują programy do zdalnego pulpitu,
  • udostępniają konto dla „łatwego zarobku”.

W praktyce ogromne znaczenie ma szybka reakcja i zabezpieczenie dowodów.

Kiedy NIE warto iść do sądu?

Nie każda sprawa przeciwko bankowi ma sens.

Problematyczne są sytuacje, gdzie:

  • klient świadomie podał wszystkie dane,
  • ignorował ostrzeżenia banku,
  • zatwierdził przelewy mimo alertów.

Każdą sprawę trzeba oceniać indywidualnie.

Ile trwają sprawy o oszustwa bankowe?

Postępowania karne i cywilne potrafią trwać od kilku miesięcy do kilku lat.

Dużo zależy od:

  • banku,
  • kwot,
  • liczby przelewów,
  • analizy urządzeń,
  • współpracy międzynarodowej.
Podsumowanie:
• cyberprzestępcy działają dziś bardzo profesjonalnie
• najczęstsze oszustwa dotyczą BLIK, phishingu i zdalnego pulpitu
• coraz częściej problemy mają też „słupy”
• pierwsze godziny po oszustwie są kluczowe
• szybkie zabezpieczenie dowodów może mieć ogromne znaczenie

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw dotyczących cyberprzestępczości i oszustw internetowych
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: prawo karne, cyberprzestępczość i oszustwa bankowe
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 01 77
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?