Najważniejsze: za przechowywanie, posiadanie lub uzyskiwanie dostępu do treści pornograficznych z udziałem małoletniego grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Odpowiedzialność wynika z art. 202 § 4a kodeksu karnego. W razie skazania sąd orzeka także świadczenie pieniężne w wysokości co najmniej 10 000 zł. Może również orzec przepadek komputera, telefonu lub innego urządzenia wykorzystanego do popełnienia przestępstwa.

Samo znalezienie plików na komputerze nie przesądza jeszcze, kto popełnił przestępstwo. Organ prowadzący postępowanie powinien ustalić, kto korzystał z urządzenia, czy wiedział o materiałach, miał do nich dostęp i mógł nimi świadomie dysponować. Znaczenie mają sposób pobrania, lokalizacja plików, historia ich otwierania, aktywność na poszczególnych kontach oraz ewentualne udostępnianie treści innym osobom.

W takich sprawach pierwsze wyjaśnienia często wyznaczają dalszy kierunek postępowania. Dlatego przed szczegółowym odnoszeniem się do zarzutu trzeba poznać protokół przeszukania, wykaz zabezpieczonych urządzeń i wyniki analizy informatycznej.

Na czym polega przestępstwo?

W języku potocznym używa się określenia „pornografia dziecięca”. Art. 202 kodeksu karnego posługuje się pojęciem treści pornograficznych z udziałem małoletniego.

Art. 202 § 4a k.k. przewiduje odpowiedzialność za:

  • przechowywanie takich treści,
  • posiadanie ich,
  • uzyskiwanie do nich dostępu.

Materiał nie musi więc znajdować się wyłącznie na dysku komputera. Postępowanie może dotyczyć także danych dostępnych przez konto w chmurze, skrzynkę e-mail, komunikator, serwis internetowy, zewnętrzny nośnik albo zdalny serwer.

Nie ma znaczenia, czy podejrzany sam stworzył materiał. Samo świadome posiadanie, przechowywanie albo uzyskiwanie dostępu może stanowić przestępstwo.

Ważne: własność urządzenia i posiadanie zapisanych na nim treści to nie zawsze to samo. Jeżeli z komputera korzystało kilka osób, trzeba ustalić konkretnego użytkownika, jego konto, czas aktywności oraz możliwość otwierania i kontrolowania plików.

Zakres karalności

Art. 202 k.k. rozróżnia kilka zachowań. Nie można ich traktować jako jednego przestępstwa, ponieważ każde z nich może oznaczać inne zagrożenie karą.

  • Przechowywanie, posiadanie lub uzyskiwanie dostępu – art. 202 § 4a k.k.: kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
  • Utrwalanie treści pornograficznych z udziałem małoletniego – art. 202 § 4 k.k.: kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
  • Produkcja, utrwalanie, sprowadzanie, przechowywanie lub posiadanie w celu rozpowszechniania, a także rozpowszechnianie albo prezentowanie – art. 202 § 3 k.k.: kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
  • Materiały przedstawiające wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej – art. 202 § 4b k.k.: kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Kluczowa jest różnica między posiadaniem treści a działaniem w celu ich rozpowszechniania. W drugim przypadku zagrożenie karą jest znacznie wyższe.

Problem może pojawić się między innymi przy programach działających w sieciach peer-to-peer. Pobierany plik może być jednocześnie udostępniany innym użytkownikom. Nie oznacza to jednak, że w każdej sprawie można automatycznie przypisać rozpowszechnianie. Trzeba zbadać sposób działania programu, jego ustawienia oraz świadomość użytkownika.

To często pomijana konsekwencja: w razie skazania za art. 202 § 4a k.k. sąd orzeka świadczenie pieniężne na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości co najmniej 10 000 zł. Może też orzec przepadek urządzeń wykorzystanych do popełnienia czynu, nawet jeżeli nie stanowiły własności sprawcy.

Co rozumie się przez „pornografię dziecięcą”?

Ocena materiału nie może opierać się wyłącznie na nazwie pliku, nazwie katalogu albo przypuszczeniu funkcjonariusza. Znaczenie ma rzeczywista treść zdjęcia, filmu lub innego materiału oraz to, czy przedstawia on małoletniego w kontekście pornograficznym.

Małoletnim jest osoba, która nie ukończyła 18 lat. Art. 202 § 4a k.k. nie ogranicza odpowiedzialności wyłącznie do materiałów przedstawiających dzieci poniżej 15. roku życia.

Oddzielnie uregulowano materiały przedstawiające wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej. Może to obejmować między innymi fotomontaż lub obraz wygenerowany komputerowo, jeżeli spełnia ustawowy opis.

Nie oznacza to jednak, że każda animacja lub fikcyjna postać automatycznie stanowi przedmiot przestępstwa. Każdy materiał wymaga indywidualnej oceny. Ostatecznej kwalifikacji dokonuje sąd, a biegły może pomóc w ustaleniu cech technicznych pliku, sposobu jego powstania i wieku przedstawionej osoby.

Jakie dowody pojawiają się w postępowaniu?

Najważniejszym dowodem jest zwykle zawartość zabezpieczonych urządzeń i kont. Analiza nie powinna jednak ograniczać się do podania liczby znalezionych plików.

W postępowaniu mogą zostać wykorzystane:

  • dane zapisane na komputerach, telefonach, tabletach i zewnętrznych nośnikach,
  • pliki znajdujące się w chmurze lub na kontach internetowych,
  • historia przeglądania i wyszukiwania,
  • historia pobierania i otwierania plików,
  • dane z komunikatorów oraz poczty elektronicznej,
  • logi logowania do kont i urządzeń,
  • nazwy użytkowników i uprawnienia poszczególnych kont,
  • metadane oraz daty utworzenia, modyfikacji i usunięcia plików,
  • miniatury i pozostałości po usuniętych materiałach,
  • ustawienia programów służących do pobierania lub wymiany plików,
  • opinia biegłego albo ekspertyza z zakresu informatyki śledczej.

Istotne jest nie tylko to, czy plik znajdował się na urządzeniu. Trzeba również ustalić:

  • kto go pobrał,
  • z jakiego konta korzystano,
  • czy materiał został otwarty,
  • czy użytkownik mógł rozpoznać jego treść,
  • czy plik został przeniesiony lub przemianowany,
  • czy został świadomie zachowany,
  • czy był dostępny dla innych osób.
Pamięć podręczna nie zamyka sprawy: automatyczne zapisanie danych technicznych może mieć inne znaczenie niż celowe pobranie i przechowywanie materiałów. Nie wystarczy jednak powiedzieć, że pliki znajdowały się w pamięci cache. Trzeba sprawdzić sposób ich powstania, możliwość ich otwierania oraz późniejsze działania użytkownika.

Postępowanie karne

Sprawy z art. 202 § 4a k.k. są ścigane z urzędu. Postępowanie często zaczyna się od przeszukania mieszkania, domu albo miejsca pracy. Policja może zabezpieczyć komputery, telefony, dyski, pamięci USB, karty pamięci i inne urządzenia mogące zawierać dane.

Przeszukanie i zatrzymanie rzeczy powinny zostać opisane w protokole. Osoba, od której odebrano urządzenia, powinna otrzymać pokwitowanie wskazujące, jakie przedmioty zabezpieczono.

Na postanowienie dotyczące przeszukania, zatrzymania rzeczy i dowodów rzeczowych może przysługiwać zażalenie osobie, której prawa zostały naruszone. Nie każde uchybienie automatycznie eliminuje jednak dowód. Trzeba ocenić jego rodzaj i wpływ na postępowanie.

Dalszy przebieg sprawy obejmuje zazwyczaj:

  1. zabezpieczenie urządzeń i wykonanie kopii danych,
  2. analizę informatyczną zawartości nośników oraz kont,
  3. ustalenie użytkowników urządzeń,
  4. przesłuchanie domowników lub innych świadków,
  5. przedstawienie zarzutów, jeżeli organ uzna, że istnieją ku temu podstawy,
  6. przesłuchanie podejrzanego,
  7. sporządzenie opinii biegłego, jeżeli jest potrzebna,
  8. decyzję o umorzeniu postępowania albo skierowaniu aktu oskarżenia do sądu.

Nie każdą sprawę prowadzi prokuratura okręgowa. Właściwość organu zależy od przyjętej kwalifikacji prawnej, zakresu postępowania oraz okoliczności konkretnego przypadku.

Największy błąd po przeszukaniu: usuwanie danych, resetowanie urządzeń, zmienianie haseł albo zdalne czyszczenie kont. Takie działanie może zostać ocenione jako próba wpływania na materiał dowodowy. Nie należy również kontaktować się z innymi użytkownikami urządzenia po to, aby uzgadniać wersję zdarzeń.

Linie obrony

Skuteczna obrona nie polega na wybraniu jednej uniwersalnej wymówki. Musi wynikać z danych zapisanych na urządzeniach oraz z materiałów znajdujących się w aktach.

Analizy mogą wymagać między innymi następujące kwestie:

  • brak świadomości istnienia plików – na przykład przy automatycznym zapisie danych albo pobraniu archiwum o innej deklarowanej zawartości,
  • brak wyłącznego dostępu do urządzenia – gdy z komputera lub telefonu korzystało kilka osób,
  • brak dostępu do konkretnego konta lub archiwum – między innymi z powodu szyfrowania albo braku hasła,
  • brak możliwości przypisania aktywności konkretnej osobie – samo ustalenie właściciela urządzenia lub abonenta łącza internetowego nie zawsze wystarcza,
  • błędna kwalifikacja materiału – gdy treść nie spełnia ustawowych znamion albo nie można wykazać, że przedstawiona osoba jest małoletnia,
  • brak zamiaru rozpowszechniania – gdy organ przyjął surowszą kwalifikację z art. 202 § 3 k.k.,
  • niepełna lub wewnętrznie sprzeczna opinia biegłego,
  • uchybienia dotyczące przeszukania, zatrzymania urządzeń lub zabezpieczenia danych.

Znaczenie mogą mieć również liczba plików, sposób ich uporządkowania, częstotliwość otwierania, czas przechowywania i zachowanie użytkownika po pobraniu. Żaden z tych elementów nie powinien być oceniany w oderwaniu od pozostałych dowodów.

Z praktyki kancelarii

Sytuacja: Policja zabezpiecza wspólny komputer domowy, telefony i dysk zewnętrzny. Z urządzeń korzystało kilka osób, ale podejrzany jest formalnym właścicielem sprzętu oraz abonentem łącza internetowego.

Błąd: podejrzany próbuje natychmiast wyjaśnić pochodzenie każdego pliku, mimo że nie zna wyników analizy ani dokładnych dat aktywności.

Działanie: obrona porównuje konta użytkowników, logowania, historię otwierania plików, synchronizację chmury, dane komunikatorów i sposób działania programów pobierających.

Efekt: sprawa przestaje opierać się wyłącznie na założeniu, że właściciel komputera musi być osobą, która pobrała materiały. Analiza koncentruje się na rzeczywistej aktywności poszczególnych użytkowników.

Najczęstsze błędy podejrzanego

  • składanie obszernych wyjaśnień bez znajomości akt,
  • zgadywanie, skąd pochodzą poszczególne pliki,
  • twierdzenie, że mała liczba materiałów wyklucza odpowiedzialność,
  • zakładanie, że właściciel adresu IP zawsze jest sprawcą,
  • ignorowanie działania chmury i automatycznej synchronizacji,
  • usuwanie danych po otrzymaniu informacji o postępowaniu,
  • podpisanie protokołu bez sprawdzenia wykazu zatrzymanych rzeczy,
  • opieranie całej obrony na jednym określeniu technicznym, na przykład „cache”,
  • nieuwzględnienie, że program do pobierania mógł jednocześnie udostępniać pliki.

Moja ocena jako pełnomocnika

W sprawach z art. 202 § 4a k.k. najwięcej traci osoba, która zaczyna się szczegółowo bronić, zanim dowie się, co faktycznie zabezpieczono. Wyjaśnienie, które brzmi rozsądnie w dniu przeszukania, może później pozostawać w sprzeczności z danymi technicznymi.

Dokładna analiza materiału ma szczególne znaczenie, gdy:

  • z jednego urządzenia korzystało kilka osób,
  • pliki znajdowały się w pamięci technicznej lub automatycznych folderach,
  • materiały pochodziły z komunikatora albo synchronizacji chmury,
  • organ przypisuje podejrzanemu zamiar rozpowszechniania,
  • opinia nie wskazuje konkretnego użytkownika,
  • materiały zostały odzyskane z nieaktywnej przestrzeni dysku,
  • zabezpieczono urządzenie należące do innego domownika.

Jeżeli dowody są jednoznaczne, strategia również nie może polegać na zaprzeczaniu wszystkiemu. Trzeba wtedy ocenić prawidłową kwalifikację prawną, możliwość ograniczenia konsekwencji oraz dostępne sposoby zakończenia postępowania.

Kiedy NIE iść do sądu?

W sprawie karnej podejrzany nie decyduje sam, czy prokurator skieruje akt oskarżenia. Może jednak zdecydować, czy strategia ma polegać na pełnym sporze o sprawstwo, czy na dążeniu do konsensualnego zakończenia postępowania.

Nie warto budować obrony wyłącznie na twierdzeniu o przypadkowym pobraniu, jeżeli dane pokazują wielokrotne otwieranie, przenoszenie, katalogowanie i ponowne wyszukiwanie materiałów. Nie warto też kwestionować całej opinii informatycznej tylko dlatego, że jej wnioski są niekorzystne.

Rezygnację z pełnego sporu sądowego można rozważyć, gdy:

  • dowody tworzą spójny i jednoznaczny obraz,
  • spór nie dotyczy sprawstwa, lecz kwalifikacji prawnej albo wymiaru kary,
  • warunki proponowanego zakończenia sprawy są korzystniejsze niż realne ryzyko procesu,
  • istnieją podstawy do rozważenia warunkowego umorzenia lub innego trybu konsensualnego.

Tę decyzję można podjąć dopiero po zapoznaniu się z aktami i wynikami analizy informatycznej. Pochopne przyznanie się może zamknąć część dostępnych kierunków obrony.

Co zrobić krok po kroku?

  1. Nie usuwaj ani nie zmieniaj danych. Nie loguj się zdalnie do zabezpieczonych kont w celu ich czyszczenia.
  2. Zachowaj dokumenty z przeszukania. Sprawdź protokół i wykaz zatrzymanych urządzeń.
  3. Ustal, kto korzystał ze sprzętu. Zapisz informacje o domownikach, kontach użytkowników i współdzielonych urządzeniach.
  4. Nie zgaduj podczas przesłuchania. Podejrzany ma prawo odmówić składania wyjaśnień lub odpowiedzi na poszczególne pytania.
  5. Skonsultuj sprawę z obrońcą. Najlepiej przed pierwszym szczegółowym przesłuchaniem.
  6. Przeanalizuj opinię informatyczną. Sprawdź, czy wskazuje konkretnego użytkownika, źródło plików i sposób ich obsługi.
  7. Oddziel posiadanie od rozpowszechniania. Ustal, czy inne osoby rzeczywiście mogły uzyskać dostęp do materiałów i czy użytkownik był tego świadomy.
  8. Dobierz strategię do dowodów. Może ona obejmować wnioski dowodowe, opinię uzupełniającą, zażalenie albo rozmowy dotyczące sposobu zakończenia sprawy.

Ile trwa i ile kosztuje postępowanie?

Nie ma jednego terminu zakończenia sprawy. Samo wykonanie kopii urządzeń, odzyskiwanie usuniętych danych i analiza informatyczna mogą trwać wiele miesięcy. Postępowanie będzie dłuższe, gdy zabezpieczono kilka urządzeń, dane znajdowały się w chmurze albo trzeba uzyskać informacje od zagranicznego usługodawcy.

Jeżeli sprawa trafi do sądu, całe postępowanie może trwać ponad rok. Na czas wpływają liczba świadków, konieczność uzupełnienia opinii oraz zakres kwestionowanych dowodów.

Koszt obrony nie jest określony ustawowo. Zależy między innymi od:

  • etapu sprawy,
  • liczby zatrzymanych urządzeń,
  • objętości akt,
  • konieczności analizy opinii biegłego,
  • liczby przesłuchań i posiedzeń,
  • tego, czy sprawa trafi do sądu.

Rzetelna wycena jest możliwa po poznaniu zarzutu, dokumentów z przeszukania oraz aktualnego etapu postępowania.

Najczęstsze pytania

Czy przypadkowe pobranie pliku jest przestępstwem?

Przypadkowe otwarcie strony lub nieświadome pobranie materiału nie powinno być automatycznie utożsamiane ze świadomym posiadaniem. Znaczenie ma jednak dalsze zachowanie użytkownika: otwieranie, przenoszenie, zmienianie nazw, katalogowanie albo celowe pozostawienie pliku.

Czy kara zależy od liczby plików?

Liczba plików może wpływać na ocenę społecznej szkodliwości czynu i wymiar kary, ale nawet jeden świadomie posiadany materiał może stanowić podstawę zarzutu. Ocenia się także rodzaj treści, czas przechowywania i sposób korzystania.

Czy można odpowiadać za pliki w chmurze?

Tak. Art. 202 § 4a k.k. obejmuje również uzyskiwanie dostępu. Materiał nie musi być fizycznie zapisany na lokalnym dysku, jeżeli użytkownik może świadomie otwierać go za pomocą swojego konta.

Czy udostępnienie folderu oznacza rozpowszechnianie?

Może oznaczać rozpowszechnianie, jeżeli inne osoby rzeczywiście mogły uzyskać dostęp do treści, a użytkownik działał świadomie. Trzeba zbadać ustawienia folderu, sposób udostępnienia i zamiar właściciela konta.

Czy pliki zapisane w pamięci podręcznej wystarczą do skazania?

Nie można odpowiedzieć na to bez analizy technicznej. Automatyczny zapis danych może mieć inne znaczenie niż celowe pobranie. Organ powinien ustalić, czy użytkownik wiedział o plikach, mógł je otworzyć i podejmował wobec nich dalsze działania.

Ile trwa sprawa o posiadanie pornografii dziecięcej?

Postępowanie przygotowawcze często trwa wiele miesięcy. Czas zależy przede wszystkim od liczby urządzeń, zakresu danych oraz terminu sporządzenia opinii informatycznej. Jeżeli sprawa trafi do sądu, całość może trwać ponad rok.

Ile kosztuje obrona?

Koszt zależy od etapu sprawy, objętości akt, liczby urządzeń i konieczności analizy opinii biegłego. Wynagrodzenie powinno zostać ustalone indywidualnie po poznaniu podstawowych dokumentów.

Czy warto korzystać z pomocy obrońcy?

Tak, szczególnie przed pierwszym szczegółowym przesłuchaniem. Obrońca może ocenić sposób przeprowadzenia przeszukania, przeanalizować dowody cyfrowe, uczestniczyć w przesłuchaniu i składać wnioski dotyczące opinii biegłego.

Kiedy komputer zostanie zwrócony?

Urządzenie powinno zostać zwrócone, gdy nie jest już potrzebne w postępowaniu. W praktyce organ może przechowywać je do czasu wykonania kopii i zakończenia niezbędnych badań. Można złożyć wniosek o zwrot urządzenia albo o skopiowanie danych potrzebnych właścicielowi.

Podsumowanie: za posiadanie, przechowywanie lub uzyskiwanie dostępu do treści pornograficznych z udziałem małoletniego grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Odpowiedzialność nie powinna wynikać wyłącznie z faktu, że plik znaleziono na urządzeniu należącym do podejrzanego. Kluczowe są świadomość, rzeczywisty dostęp, sposób korzystania z materiału oraz możliwość przypisania aktywności konkretnej osobie. Po przeszukaniu nie należy usuwać danych ani składać pochopnych wyjaśnień bez znajomości materiału dowodowego.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: obrona w sprawach karnych, w tym dotyczących przestępstw seksualnych i dowodów cyfrowych
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 70 37
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?