Najważniejsze:
Jeżeli samochód był sprzedawany jako bezwypadkowy, a po zakupie okazuje się, że uczestniczył w poważnej kolizji, możesz mieć znacznie mocniejszą sprawę niż przy zwykłej awarii. Kluczowe znaczenie ma jednak to, co dokładnie obiecywał sprzedający i jakimi dowodami dysponujesz.

Kupujesz samochód.

Oglądasz ogłoszenie.

W opisie widzisz:

„Bezwypadkowy”.

Sprzedający powtarza to samo przez telefon.

Podczas oględzin również zapewnia, że samochód nie uczestniczył w żadnym poważnym zdarzeniu.

Kupujesz auto.

Po kilku tygodniach trafiasz do warsztatu.

Albo do rzeczoznawcy.

Albo przypadkowo mierzysz lakier.

Nagle okazuje się, że samochód był naprawiany po poważnej kolizji.

W niektórych przypadkach uszkodzenia dotyczą nawet elementów konstrukcyjnych.

I wtedy pojawia się pytanie:

Czy mogę odzyskać pieniądze?

Czy samochód po kolizji zawsze oznacza problem?

Nie.

To ważne rozróżnienie.

Wiele samochodów uczestniczyło w drobnych zdarzeniach.

Zarysowany błotnik czy wymieniony zderzak nie oznaczają jeszcze tragedii.

Problem zaczyna się wtedy, gdy sprzedający przedstawia samochód jako bezwypadkowy, a rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

Dlaczego określenie „bezwypadkowy” ma takie znaczenie?

Bo właśnie na tej informacji kupujący często opiera swoją decyzję.

Samochód bez poważnej historii blacharskiej jest zwykle droższy.

Łatwiej go później sprzedać.

Kupujący zakłada też, że konstrukcja pojazdu nie była uszkodzona.

Jeżeli okazuje się, że rzeczywistość była inna, pojawia się problem.

Jak najczęściej wychodzi prawda?

Najczęściej po zakupie.

Przykładowo podczas:

  • pomiaru lakieru,
  • przeglądu warsztatowego,
  • ekspertyzy rzeczoznawcy,
  • napraw mechanicznych,
  • sprzedaży samochodu kolejnej osobie.

W wielu przypadkach dopiero wtedy wychodzi skala wcześniejszych napraw.

Uwaga:
Największy błąd to opieranie całej sprawy wyłącznie na własnym przekonaniu. Potrzebne są konkretne dowody pokazujące historię napraw oraz zakres wcześniejszych uszkodzeń.

Czy można odstąpić od umowy?

W niektórych sytuacjach tak.

Zwłaszcza gdy samochód został sprzedany jako bezwypadkowy, a później okazuje się, że przeszedł poważne naprawy blacharskie lub konstrukcyjne.

Nie każda sytuacja będzie jednak wyglądała identycznie.

Znaczenie mają:

  • treść ogłoszenia,
  • rozmowy ze sprzedającym,
  • zakres uszkodzeń,
  • dokumentacja techniczna,
  • opinia rzeczoznawcy.

Zobacz również:

Odstąpienie od umowy sprzedaży samochodu

Z praktyki kancelarii

Klient kupił kilkuletni samochód, który według ogłoszenia miał być bezwypadkowy. Po kilku miesiącach podczas sprzedaży pojazdu kolejnej osobie wykonano szczegółowe oględziny. Okazało się, że samochód wcześniej uczestniczył w poważnym zdarzeniu drogowym.

Największym problemem było to, że pierwotne ogłoszenie zostało usunięte. Na szczęście udało się zabezpieczyć część materiałów i odtworzyć przebieg transakcji.

Najczęstsze błędy kupujących

  • brak zachowania ogłoszenia,
  • brak pomiaru lakieru przed zakupem,
  • brak dokumentacji zdjęciowej,
  • opieranie się wyłącznie na rozmowie telefonicznej,
  • zbyt późna reakcja.
Największy błąd:
Ludzie często wiedzą, że samochód był naprawiany, ale nie potrafią później wykazać, że sprzedający zapewniał o jego bezwypadkowej historii.

Moja ocena jako pełnomocnika

Sprawy dotyczące historii powypadkowej należą do najmocniejszych w całym segmencie sporów samochodowych.

Zwłaszcza wtedy, gdy sprzedający wyraźnie podkreślał bezwypadkowy charakter pojazdu.

Kluczowe znaczenie mają jednak dowody.

Kiedy NIE warto iść do sądu?

Nie każda naprawa blacharska oznacza podstawę do procesu.

Warto najpierw ustalić skalę uszkodzeń i ich znaczenie dla wartości pojazdu.

Co zrobić krok po kroku?

  1. Zabezpiecz ogłoszenie.
  2. Zapisz korespondencję.
  3. Wykonaj oględziny pojazdu.
  4. Uzyskaj opinię rzeczoznawcy.
  5. Ustal historię napraw.
  6. Oceń wpływ na wartość samochodu.
  7. Przeanalizuj możliwe roszczenia.

Ile trwa taka sprawa?

Jeżeli konieczna jest opinia rzeczoznawcy i postępowanie sądowe, spór może trwać wiele miesięcy.

Ile to kosztuje?

Największe koszty zwykle dotyczą ekspertyz oraz postępowania dowodowego.

Podsumowanie:
Jeżeli samochód miał być bezwypadkowy, a po zakupie okazuje się, że przeszedł poważne naprawy, sprawa może mieć duży potencjał. Kluczowe znaczenie ma jednak dokumentacja i możliwość wykazania, że sprzedający przedstawiał pojazd niezgodnie z rzeczywistością.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: sprawy cywilne dotyczące umów sprzedaży i dochodzenia roszczeń
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 01 77
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?