Najważniejsze: spłata kredytu frankowego w mBanku nie odbiera prawa do dochodzenia roszczeń. Jeżeli umowa zawierała niedozwolone postanowienia dotyczące ustalania kursu CHF, możesz żądać zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz banku. Trzeba jednak uwzględnić rozliczenie wypłaconego kapitału, przedawnienie oraz treść konkretnej umowy. Sam fakt zamknięcia kredytu, wykreślenia hipoteki albo wydania zaświadczenia o całkowitej spłacie nie naprawia wadliwej umowy.

Spłacony kredyt frankowy mBank nadal może być podstawą pozwu przeciwko bankowi. Dotyczy to również umów zawieranych wcześniej z BRE Bankiem lub MultiBankiem. Po całkowitej spłacie najważniejszym roszczeniem jest zwykle żądanie zapłaty oparte na nieważności umowy. Nie oznacza to jednak, że każda wpłacona do banku złotówka stanowi Twój ostateczny zysk. Bank może dochodzić zwrotu wypłaconego kapitału, dlatego przed pozwem trzeba przygotować pełne rozliczenie obu stron.

Czy po spłacie kredytu frankowego można pozwać mBank?

Tak. Całkowita spłata kredytu jest wykonaniem umowy, ale nie przesądza o jej ważności. Jeżeli mechanizm indeksacji lub denominacji pozwalał bankowi jednostronnie ustalać kurs CHF, sąd może uznać takie postanowienia za niedozwolone. Jeśli bez tych warunków umowa nie może dalej obowiązywać, podstawą rozliczenia może być jej nieważność.

Spłata nie usuwa postanowień znajdujących się w podpisanej umowie. Nie ma również znaczenia, że saldo kredytu wynosi obecnie zero albo że hipoteka została już wykreślona z księgi wieczystej. W sporze sądowym badana jest treść umowy z chwili jej zawarcia oraz okoliczności, w których została przedstawiona konsumentowi.

W uchwale z 25 kwietnia 2024 roku, sygn. III CZP 25/22, Sąd Najwyższy potwierdził, że gdy umowa nie wiąże z powodu niedozwolonych postanowień, bankowi i kredytobiorcy przysługują samodzielne roszczenia o zwrot spełnionych świadczeń. Oznacza to konieczność osobnego policzenia wpłat kredytobiorcy i kapitału wypłaconego przez bank. Szczegóły uchwały są dostępne na stronie Sądu Najwyższego.

Jakich umów mBanku może dotyczyć roszczenie?

Problem może dotyczyć umów zawieranych pod różnymi nazwami banku. Na dokumentach może widnieć mBank S.A., BRE Bank S.A. albo MultiBank. W praktyce analizujemy między innymi umowy kredytów hipotecznych oferowanych w ramach produktów mPlan i MultiPlan, indeksowanych lub waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego.

Najczęściej badamy postanowienia, które odsyłały do tabel kursowych tworzonych przez bank. Istotne jest między innymi to, czy umowa wyjaśniała sposób ustalania kursu, czy konsument mógł samodzielnie przewidzieć ekonomiczne skutki wzrostu zadłużenia oraz czy otrzymał rzetelną informację o skali ryzyka walutowego.

Nie wystarczy znaleźć w umowie słowo „CHF”. Ocena musi obejmować cały dokument, regulamin, aneksy, zasady wypłaty kredytu oraz sposób przeliczania rat. Dwie umowy zawarte w mBanku mogą wyglądać podobnie, ale różnić się treścią kluczowych paragrafów.

Sprawdź również:

Co można odzyskać po spłacie kredytu frankowego w mBanku?

Jeżeli umowa zostanie uznana za nieważną, kredytobiorca może dochodzić zwrotu świadczeń spełnionych bez ważnej podstawy prawnej. Zakres żądania zależy od dokumentów i historii rozliczeń.

  • rat kapitałowo-odsetkowych zapłaconych w złotych albo bezpośrednio we frankach,
  • prowizji i opłat bankowych pobranych w związku z uruchomieniem lub obsługą kredytu,
  • niektórych składek ubezpieczeniowych, jeżeli zostały pobrane przez bank na podstawie kwestionowanej umowy,
  • odsetek ustawowych za opóźnienie, jeżeli mBank nie zapłaci po skutecznym wezwaniu i upływie wyznaczonego terminu,
  • kosztów procesu, jeżeli sąd obciąży nimi bank po wygraniu sprawy.

Nie każda opłata automatycznie podlega zwrotowi. Trzeba ustalić, komu została zapłacona, z jakiego tytułu oraz czy pozostaje w związku z nieważną umową. Dotyczy to szczególnie ubezpieczeń zawieranych z odrębnym podmiotem.

Zwrot wszystkich wpłat nie oznacza, że zatrzymasz kapitał banku

To najważniejszy element prawidłowego wyliczenia. Kredytobiorca może żądać zwrotu świadczeń przekazanych bankowi, ale bank może posiadać własne roszczenie o zwrot nominalnej kwoty wypłaconego kapitału. Roszczenia te są samodzielne i mogą zostać rozliczone przez zapłatę, potrącenie, oświadczenie procesowe albo porozumienie stron.

Przykład uproszczony:
mBank wypłacił kredytobiorcy 300 000 zł. Kredytobiorca zapłacił łącznie 510 000 zł rat oraz 10 000 zł prowizji i opłat. Roszczenie kredytobiorcy może obejmować 520 000 zł, ale bank może żądać zwrotu 300 000 zł kapitału. Punktem wyjścia do oceny korzyści ekonomicznej jest więc około 220 000 zł, a nie pełne 520 000 zł. Do wyniku mogą dojść odsetki za opóźnienie i koszty procesu. Jest to tylko przykład – rzeczywiste rozliczenie zależy od umowy, zarzutów i sposobu rozliczenia stron.

Wyrok TSUE z 15 czerwca 2023 roku w sprawie C-520/21 dotyczył skutków nieważności umowy zawierającej nieuczciwe warunki. Trybunał wskazał między innymi, że bank nie może żądać od konsumenta wynagrodzenia wykraczającego poza zwrot wypłaconego kapitału i należne odsetki za opóźnienie. Wyrok nie oznacza jednak, że bank traci prawo do zwrotu samego kapitału. Informację o orzeczeniu można znaleźć na stronie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Po spłacie kredytu pozew trzeba sformułować inaczej niż przy aktywnej umowie

Przy nadal spłacanym kredycie często dochodzi się zarówno ustalenia nieważności umowy, jak i zapłaty. Po całkowitej spłacie centralnym żądaniem jest zazwyczaj zwrot pieniędzy. Osobne żądanie ustalenia nieważności wymaga oceny, czy kredytobiorca nadal ma interes prawny w uzyskaniu takiego rozstrzygnięcia.

To oznacza, że nie należy kopiować pozwu przygotowanego dla osoby, która nadal płaci raty. Trzeba uwzględnić zakończenie umowy, wykreślenie hipoteki, wszystkie wpłaty, sposób rozliczenia kapitału oraz dokładnie sformułować żądanie odsetek.

Czy roszczenie po spłacie kredytu mBanku może być przedawnione?

mBank może podnieść zarzut przedawnienia. Nie oznacza to jednak, że termin zawsze biegnie od podpisania umowy, wypłaty kredytu albo zapłaty ostatniej raty. W sprawach konsumenckich znaczenie ma również moment, w którym kredytobiorca dowiedział się albo rozsądnie powinien był dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowień i wynikających z tego skutkach.

Nie można przyjąć jednej daty dla wszystkich frankowiczów. Znaczenie mogą mieć między innymi wcześniejsze reklamacje, wezwania do zapłaty, zawarte ugody, korespondencja z bankiem oraz sposób, w jaki konsument zakwestionował umowę. Dlatego informacja, że „po spłacie zawsze jest jeszcze sześć lat”, może prowadzić do błędnej decyzji.

Największy błąd: czekanie z analizą tylko dlatego, że kredyt został już spłacony. Im starsza sprawa, tym ważniejsze jest odtworzenie dokumentów i ustalenie możliwego początku biegu przedawnienia. Wysłanie przypadkowego pisma z internetu również nie rozwiązuje problemu. Źle sformułowane wezwanie może nie obejmować całego roszczenia albo nie postawić banku skutecznie w stan opóźnienia.

Szersze omówienie tego problemu znajdziesz w artykule: przedawnienie po spłacie kredytu frankowego w mBanku.

Z praktyki kancelarii: spłacony MultiPlan i brak historii rachunku

Sytuacja: były klient banku zgłosił się po całkowitej spłacie kredytu powiązanego z CHF. Umowa została zawarta pod dawną marką banku, a hipoteka była już wykreślona. Klient posiadał tylko umowę i krótkie zaświadczenie o zamknięciu kredytu.

Błąd: zakładał, że może dochodzić jedynie różnicy wynikającej ze spreadu walutowego. Nie uwzględniał pełnego skutku nieważności umowy ani konieczności rozliczenia kapitału.

Działanie: wystąpiliśmy o dokumentację bankową, historię spłat i zestawienie pobranych opłat. Następnie rozdzieliliśmy roszczenie klienta od możliwego roszczenia banku, przygotowaliśmy wyliczenie i wezwanie do zapłaty.

Efekt: możliwe było przygotowanie roszczenia obejmującego rzeczywiste przepływy pieniężne, a nie jedynie szacowaną różnicę kursową. Całkowita spłata kredytu nie uniemożliwiła skierowania sprawy przeciwko bankowi.

Każda sprawa wymaga osobnej analizy. Nie podajemy klientowi wyłącznie kwoty, której może zażądać w pozwie. Pokazujemy również możliwe roszczenie kapitałowe banku, koszty postępowania i przewidywany wynik ekonomiczny po rozliczeniu obu stron.

Najczęstsze błędy po spłacie kredytu frankowego w mBanku

1. Traktowanie wszystkich wpłat jako czystego zysku

Kwota dochodzona od banku i ostateczna korzyść ekonomiczna to dwie różne wartości. Pominięcie kapitału prowadzi do nierealnych oczekiwań i utrudnia ocenę ugody.

2. Brak pełnej historii spłat

Same potwierdzenia kilku przelewów nie wystarczą. Do rzetelnego wyliczenia potrzebna jest pełna historia rat, wpłat w CHF, prowizji i pozostałych opłat.

3. Pozew oparty na ogólnym wzorze

Umowy mBanku, BRE Banku i MultiBanku nie są identyczne. Pozew musi odwoływać się do konkretnych paragrafów umowy, regulaminu oraz sposobu wykonywania zobowiązania.

4. Żądanie wyłącznie zwrotu spreadu

W wielu sprawach problem nie ogranicza się do różnicy między kursem kupna i sprzedaży. Skutkiem wadliwego mechanizmu może być nieważność całej umowy i rozliczenie wszystkich świadczeń.

5. Podpisanie ugody bez policzenia alternatywy

Ugoda może obejmować zrzeczenie się dalszych roszczeń. Przed jej podpisaniem trzeba porównać proponowaną kwotę z wynikiem możliwym po sądowym rozliczeniu nieważnej umowy.

6. Założenie, że wykreślenie hipoteki kończy wszystkie sprawy

Hipoteka zabezpieczała wierzytelność banku. Jej wykreślenie nie przesądza, czy świadczenia pobrane wcześniej na podstawie umowy były należne.

Moja ocena jako pełnomocnika

Spłacony kredyt frankowy w mBanku warto przeanalizować nawet wtedy, gdy ostatnia rata została zapłacona kilka lat temu. Największy potencjał mają sprawy konsumentów, których umowy odsyłały do tabel kursowych banku, nie wyjaśniały zasad ustalania kursu i nie przedstawiały w sposób przejrzysty rzeczywistego ryzyka ekonomicznego.

Najwięcej pieniędzy klienci tracą nie dlatego, że spłacili kredyt, lecz dlatego, że zbyt późno sprawdzają dokumenty, błędnie liczą korzyść albo podpisują ugodę bez porównania jej z roszczeniem sądowym. Drugim problemem jest pozew przygotowany tak, jakby kredyt nadal był aktywny.

W pierwszej kolejności trzeba odpowiedzieć na trzy pytania: czy umowa ma wadliwe postanowienia, czy kredytobiorca korzysta z ochrony konsumenckiej oraz jaki będzie wynik finansowy po uwzględnieniu kapitału banku. Dopiero później można uczciwie ocenić, czy proces ma sens.

Kiedy nie iść do sądu przeciwko mBankowi?

Nie należy składać pozwu bez wcześniejszej analizy, gdy:

  • kredyt był związany przede wszystkim z działalnością gospodarczą, a status konsumenta budzi poważne wątpliwości,
  • wcześniej zawarto ugodę obejmującą zrzeczenie się roszczeń i nie sprawdzono jej skutków,
  • ta sama umowa była już przedmiotem prawomocnie zakończonego postępowania,
  • nie ustalono pełnej wysokości wpłat oraz kwoty kapitału wypłaconego przez bank,
  • wyliczona korzyść jest niewielka w stosunku do kosztów i ryzyka procesu,
  • treść umowy istotnie różni się od typowych umów frankowych i nie zawiera mechanizmu, na którym można oprzeć zarzuty,
  • klient nie akceptuje ryzyka konieczności rozliczenia kapitału banku.

„Nie iść do sądu” często oznacza: nie składać pozwu jeszcze. Najpierw trzeba zdobyć dokumenty, policzyć roszczenie i sprawdzić przedawnienie. Dopiero na tej podstawie można porównać proces z ugodą albo rezygnacją z dalszych działań.

Co zrobić krok po kroku po spłacie kredytu?

  1. Zbierz podstawowe dokumenty. Przygotuj umowę, regulamin, aneksy, zaświadczenie o spłacie oraz korespondencję z bankiem.
  2. Uzyskaj historię rozliczeń. Potrzebne są daty i wysokość wszystkich rat, wpłat w CHF, prowizji, ubezpieczeń oraz innych opłat.
  3. Sprawdź status konsumenta. Trzeba ustalić cel kredytu i sposób wykorzystania nieruchomości.
  4. Przeanalizuj postanowienia umowy. Oceniamy mechanizm kursowy, informacje o ryzyku oraz możliwość dalszego obowiązywania umowy po usunięciu kwestionowanych warunków.
  5. Policz dwa roszczenia. Osobno sumujemy świadczenia kredytobiorcy i nominalny kapitał wypłacony przez bank.
  6. Wyślij precyzyjne wezwanie do zapłaty. Pismo powinno wskazywać podstawę roszczenia, kwotę i termin płatności.
  7. Oceń odpowiedź lub propozycję ugody. Nie porównuj ugody z pełną kwotą pozwu, lecz z przewidywanym wynikiem po rozliczeniu kapitału i kosztów.
  8. Przygotuj pozew o zapłatę. W zależności od sytuacji można rozważyć także żądanie ustalenia nieważności umowy.
  9. Rozlicz kapitał banku. Sposób rozliczenia trzeba zaplanować jeszcze przed wniesieniem pozwu, a nie dopiero po otrzymaniu pisma z banku.

Jakie dokumenty są potrzebne?

  • umowa kredytu wraz ze wszystkimi załącznikami,
  • regulamin obowiązujący w dniu podpisania umowy,
  • aneksy, w tym aneks umożliwiający spłatę bezpośrednio w CHF,
  • zaświadczenie o wypłacie kredytu i zastosowanych kursach,
  • pełna historia spłat w PLN i CHF,
  • zestawienie prowizji, składek i pozostałych opłat,
  • zaświadczenie o całkowitej spłacie,
  • reklamacje, wezwania, odpowiedzi banku i propozycje ugodowe.

Brak kompletu dokumentów nie przekreśla sprawy. W wielu przypadkach można rozpocząć analizę na podstawie umowy i numeru kredytu, a następnie wystąpić do banku o brakujące zestawienia. Bez historii rozliczeń nie należy jednak podawać klientowi ostatecznej wartości roszczenia.

Ile trwa sprawa i ile kosztuje pozew przeciwko mBankowi?

Czas postępowania zależy od sądu, liczby rozpraw, zakresu zarzutów banku oraz wniesienia apelacji. W praktyce trzeba przygotować się na okres od kilkunastu miesięcy do kilku lat. Spłacenie kredytu może uprościć część rozliczeń, ale nie gwarantuje szybkiego zakończenia procesu.

W sprawie o roszczenia wynikające z czynności bankowych konsument przy wartości sporu przekraczającej 20 000 zł płaci opłatę od pozwu w wysokości 1000 zł. Wynika to z art. 13a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Dodatkowo może pojawić się opłata skarbowa od pełnomocnictwa, wynagrodzenie pełnomocnika, koszty dokumentów bankowych oraz ewentualna zaliczka na opinię biegłego.

Przed rozpoczęciem sprawy trzeba również uwzględnić ryzyko zwrotu kosztów procesowych bankowi w razie przegranej. Dlatego decyzja nie powinna opierać się wyłącznie na informacji, że większość frankowiczów wygrywa sprawy.

Podsumowanie:

  • całkowita spłata kredytu frankowego w mBanku nie zamyka drogi do roszczeń,
  • spłata ani wykreślenie hipoteki nie naprawiają niedozwolonych postanowień umowy,
  • kredytobiorca może dochodzić zwrotu świadczeń, ale musi uwzględnić kapitał wypłacony przez bank,
  • po spłacie głównym żądaniem jest zwykle zapłata, a nie samo ustalenie nieważności,
  • przedawnienie wymaga analizy indywidualnej i nie zawsze biegnie od ostatniej raty,
  • przed pozwem trzeba zebrać dokumenty, policzyć oba roszczenia i porównać proces z możliwą ugodą.

Najczęstsze pytania o spłacony kredyt frankowy w mBanku

Czy po całkowitej spłacie kredytu można pozwać mBank?

Tak. Spłata kredytu nie przesądza o ważności umowy. Jeżeli zawierała niedozwolone postanowienia dotyczące kursu CHF, można dochodzić zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz banku.

Ile można odzyskać po spłacie kredytu frankowego?

Roszczenie może obejmować raty, prowizje, wybrane opłaty i odsetki za opóźnienie. Od kwoty dochodzonej od banku trzeba odróżnić końcową korzyść ekonomiczną po rozliczeniu wypłaconego kapitału.

Czy spłacony kredyt frankowy w mBanku może być przedawniony?

Bank może podnieść zarzut przedawnienia, ale jego ocena nie powinna opierać się wyłącznie na dacie spłaty ostatniej raty. Znaczenie ma między innymi moment uzyskania przez konsumenta wiedzy o niedozwolonych postanowieniach i sposób zakwestionowania umowy.

Ile kosztuje pozew przeciwko mBankowi?

Przy wartości sporu przekraczającej 20 000 zł opłata sądowa pobierana od konsumenta w sprawie wynikającej z czynności bankowej wynosi 1000 zł. Do tego mogą dojść koszty pełnomocnika, pełnomocnictwa, dokumentów i ewentualnej opinii biegłego.

Ile trwa sprawa o spłacony kredyt frankowy?

Nie ma jednego terminu. Postępowanie może trwać od kilkunastu miesięcy do kilku lat, szczególnie gdy bank wniesie apelację.

Czy warto pozwać mBank po spłacie kredytu?

Warto rozważyć pozew, jeżeli umowa zawiera niedozwolony mechanizm kursowy, kredyt został zawarty jako konsumencki, a przewidywana korzyść po rozliczeniu kapitału uzasadnia koszty i ryzyko postępowania.

Czy potrzebuję kompletnej dokumentacji?

Nie musisz mieć wszystkich dokumentów przy pierwszym kontakcie. Do ostatecznego wyliczenia i przygotowania pozwu potrzebne będą jednak umowa, regulamin, aneksy oraz pełna historia wypłaty i spłat kredytu.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: sprawy kredytów frankowych i spory z bankami
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 70 37
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?