• wezwanie z policji często dotyczy oszustw internetowych i „słupów”
• nawet samo udostępnienie konta może prowadzić do zarzutów
• pierwsze przesłuchanie ma ogromne znaczenie
• najwięcej osób szkodzi sobie pochopnymi wyjaśnieniami
• nie warto ignorować wezwania ani kasować wiadomości
Dostałeś telefon z policji albo wezwanie dotyczące konta bankowego?
Najczęściej wygląda to tak:
- „proszę stawić się w charakterze świadka”,
- „chodzi o przelewy”,
- „ktoś wykorzystał pana konto”,
- „to tylko kilka pytań”.
Problem jest taki, że wiele osób dopiero na komisariacie dowiaduje się, że sprawa dotyczy oszustwa internetowego.
I że mogą pojawić się zarzuty.
Dlaczego policja wzywa właściciela konta?
Najczęściej dlatego, że na rachunek wpływały pieniądze od pokrzywdzonych.
To typowe w sprawach dotyczących:
- oszustw OLX,
- BLIK,
- fałszywych inwestycji,
- Revoluta,
- phishingu,
- przejętych kont bankowych.
W praktyce policja sprawdza:
- kto założył konto,
- kto logował się do banku,
- kto wypłacał pieniądze,
- czy właściciel rachunku wiedział o procederze.
Czy można mieć problemy za samo udostępnienie konta?
Tak.
I dziś to jeden z najczęstszych problemów.
Coraz więcej spraw dotyczy tzw. „słupów”, czyli osób, które:
- oddały konto,
- udostępniły Revoluta,
- przekazały dane do logowania,
- wypłacały pieniądze dla innych osób.
Sądy coraz częściej uznają, że takie zachowanie może oznaczać świadome pomaganie w oszustwie.
Odpowiedzialność karna „słupa”
Oszustwa bankowe – najnowsze wyroki
Oszustwa bankowe i cyberprzestępstwa
Czy za udostępnienie konta grozi odpowiedzialność?
Jak bronić się w sprawie z art. 286 KK
Najczęstszy scenariusz
Bardzo często wygląda to tak:
- ktoś proponuje „łatwy zarobek”,
- prosi o konto lub Revoluta,
- na rachunek wpływają pieniądze,
- właściciel wypłaca środki lub przekazuje dalej.
Potem pojawia się:
- blokada rachunku,
- wezwanie z policji,
- zabezpieczenie pieniędzy,
- zarzut pomocnictwa do oszustwa.
Czego NIE robić po wezwaniu?
- nie kasuj wiadomości,
- nie resetuj telefonu,
- nie ustalaj wersji z innymi osobami,
- nie tłumacz się „na szybko”,
- nie ignoruj wezwania.
To właśnie wtedy ludzie najczęściej pogarszają swoją sytuację.
Co policja sprawdza najczęściej?
- historię przelewów,
- logowania do banku,
- lokalizacje telefonu,
- komunikatory,
- powiązania między rachunkami.
W wielu sprawach analizowane są także:
- BLIK,
- Revolut,
- WhatsApp,
- Telegram,
- Facebook Messenger.
Klient dostał wezwanie jako świadek po przelewach związanych z oszustwem internetowym. Twierdził, że „tylko udostępnił konto” osobie poznanej online.
Największym problemem było to, że regularnie wypłacał gotówkę i dostawał prowizję od przelewów.
W sprawie kluczowe okazało się szybkie przeanalizowanie akt i przygotowanie strategii jeszcze przed przesłuchaniem.
Czy od razu będą zarzuty?
Nie zawsze.
Czasami wezwanie dotyczy przesłuchania świadka.
Ale problem polega na tym, że status może się bardzo szybko zmienić.
Dlatego ogromne znaczenie ma:
- to, co powiesz,
- jakie są dowody,
- czy policja ma już dane z banku i telefonu.
Najwięcej osób szkodzi sobie podczas pierwszej rozmowy z policją. Ludzie często próbują „wszystko wyjaśnić”, zanim zobaczą dowody i poznają zakres sprawy.
Moja ocena jako pełnomocnika
Po ostatnich wyrokach sądów widać wyraźnie, że policja i prokuratura coraz mocniej ścigają osoby pośredniczące w przepływie pieniędzy.
Dziś bardzo ryzykowne jest:
- oddawanie kont bankowych,
- udostępnianie danych do logowania,
- wypłacanie pieniędzy dla innych osób,
- „zarabianie” na przelewach.
Najgorzej wyglądają sprawy, gdzie:
- było wiele rachunków,
- dużo przelewów,
- regularne wypłaty gotówki,
- kontakt przez komunikatory szyfrowane.
Kiedy NIE warto iść w ostrą walkę procesową?
Nie każda sprawa nadaje się do agresywnej obrony.
Czasami lepiej skupić się na:
- minimalizowaniu skutków,
- naprawieniu szkody,
- ograniczeniu ryzyka surowszej kary.
Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdzie materiał dowodowy jest bardzo mocny.
Co zrobić krok po kroku?
- Zabezpiecz wiadomości i historię kontaktów.
- Nie kasuj danych z telefonu.
- Sprawdź, czego dotyczy sprawa.
- Ustal, jakie były przepływy na rachunku.
- Przeanalizuj akta przed przesłuchaniem.
- Przygotuj strategię procesową.
Ile trwają takie sprawy?
Postępowania dotyczące oszustw internetowych często trwają od kilku miesięcy do kilku lat.
Dużo zależy od:
- liczby pokrzywdzonych,
- analizy telefonów,
- współpracy banków,
- przelewów zagranicznych.
• wezwanie z policji za konto bankowe to poważna sprawa
• nawet samo udostępnienie rachunku może prowadzić do zarzutów
• największe znaczenie ma pierwsze przesłuchanie
• nie warto kasować wiadomości ani tłumaczyć się pochopnie
• szybka analiza sprawy może ograniczyć ryzyko poważnych konsekwencji
Autor: adwokat Łukasz Oleś
– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw dotyczących oszustw internetowych i cyberprzestępczości
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: prawo karne, oszustwa bankowe i cyberprzestępczość
– obszar: Śląsk i cała Polska
📞 32 307 01 77
📩 kontakt@btla.eu