Najważniejsze:
Wprowadzenie narkotyków do obrotu to przestępstwo z art. 56 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W podstawowym typie grozi za nie grzywna i kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Jeżeli sprawa dotyczy znacznej ilości narkotyków, kara może wynieść od 2 do 12 lat więzienia. Kluczowe znaczenie ma nie tylko ilość substancji, ale też rola podejrzanego, cel działania, dowody z telefonu, zeznania świadków i to, czy narkotyki miały trafić do dalszej dystrybucji.

Wprowadzenie narkotyków do obrotu oznacza takie zachowanie, w którym środki odurzające, substancje psychotropowe albo inne zakazane substancje trafiają do dalszej dystrybucji. Nie chodzi wyłącznie o klasyczną sprzedaż „na ulicy”. Obrót może obejmować także przekazanie narkotyków pośrednikowi, magazynowanie ich dla innej osoby, organizowanie transportu, dostarczanie większej ilości dealerowi albo udział w siatce dystrybucji.

To jedna z najpoważniejszych kategorii spraw narkotykowych. Prokuratura często od początku traktuje je surowo, bo zakłada, że narkotyki nie były przeznaczone wyłącznie na własny użytek, lecz miały trafić do innych osób. W praktyce najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: „ile znaleziono narkotyków?”, ale przede wszystkim: „czy organy ścigania potrafią udowodnić, że miały one zostać wprowadzone do obrotu?”.

Wprowadzenie narkotyków do obrotu – co oznacza w praktyce?

W praktyce wprowadzenie narkotyków do obrotu oznacza wejście substancji do łańcucha dystrybucji. Może to być pierwszy etap przekazania narkotyków kolejnej osobie albo dalszy udział w takim procederze. Sprawca nie musi być osobą, która sprzedaje narkotyki końcowemu odbiorcy. Wystarczy, że uczestniczy w obrocie, czyli pomaga w tym, aby substancje trafiły dalej.

Typowe sytuacje, w których organy ścigania stawiają zarzut wprowadzenia narkotyków do obrotu, to między innymi:

  • przekazanie większej ilości narkotyków innej osobie w celu dalszej sprzedaży,
  • odbiór narkotyków od dostawcy i przekazanie ich kolejnemu pośrednikowi,
  • przechowywanie narkotyków przeznaczonych do dalszej dystrybucji,
  • organizowanie transportu środków odurzających lub substancji psychotropowych,
  • kontaktowanie dostawcy z odbiorcą,
  • finansowanie zakupu partii narkotyków,
  • prowadzenie rozliczeń związanych ze sprzedażą narkotyków,
  • udział w grupie osób zajmujących się dystrybucją.

To ważne, bo wiele osób błędnie zakłada, że zarzut z art. 56 dotyczy tylko „dużych dealerów”. Tak nie jest. W sprawie może występować dostawca, pośrednik, kurier, magazynier, osoba od kontaktów, osoba od pieniędzy albo ktoś, kto formalnie „tylko pomagał”. Każda z tych ról może mieć inne znaczenie dla odpowiedzialności karnej.

Art. 56 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii – jaka kara grozi?

Podstawą odpowiedzialności jest art. 56 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Przepis obejmuje osobę, która wbrew przepisom wprowadza do obrotu środki odurzające, substancje psychotropowe lub słomę makową albo uczestniczy w takim obrocie.

Kary zależą od kwalifikacji czynu:

  • w typie podstawowym grozi grzywna i kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat,
  • w wypadku mniejszej wagi grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do roku,
  • przy znacznej ilości narkotyków grozi grzywna i kara pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.

To oznacza, że już sam zarzut z art. 56 jest poważny. Przy znacznej ilości narkotyków sprawa zwykle od początku ma ciężar sprawy o realne więzienie. Nie można jej traktować jak zwykłego posiadania narkotyków.

Uwaga:
W sprawach narkotykowych duże znaczenie ma precyzyjna kwalifikacja prawna. Inaczej oceniane jest posiadanie narkotyków, inaczej udzielanie ich innej osobie, inaczej sprzedaż konsumentowi, a jeszcze inaczej wprowadzenie do obrotu. Błąd na tym etapie może podnieść zagrożenie karą o kilka lat.

Wprowadzenie do obrotu a sprzedaż narkotyków – jaka jest różnica?

W języku potocznym wiele osób mówi po prostu o „handlu narkotykami”. W prawie karnym trzeba jednak rozróżnić kilka sytuacji. Wprowadzenie do obrotu dotyczy przede wszystkim przekazania narkotyków do dalszej dystrybucji. Sprzedaż konsumentowi może być kwalifikowana inaczej, na przykład jako udzielenie środka odurzającego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Różnica jest praktyczna. Jeżeli narkotyki trafiły do osoby, która miała je dalej rozprowadzać, prokuratura może iść w kierunku art. 56. Jeżeli natomiast chodziło o sprzedaż końcowemu użytkownikowi, w grę mogą wchodzić inne przepisy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Dlatego nie wystarczy przeczytać zarzutu. Trzeba sprawdzić, co dokładnie wynika z materiału dowodowego.

W wielu sprawach linia obrony polega właśnie na wykazaniu, że prokuratura błędnie przyjęła obrót, mimo że dowody wskazują na inną, łagodniejszą kwalifikację. Czasami chodzi o posiadanie na własny użytek. Czasami o jednorazowe udzielenie. Czasami o rolę pomocniczą, która została opisana zbyt szeroko.

Znaczna ilość narkotyków – kiedy sąd może ją przyjąć?

Ustawa nie podaje jednej tabeli, która automatycznie przesądza, jaka ilość narkotyków jest „znaczna”. Sąd ocenia to w konkretnej sprawie. Bierze pod uwagę rodzaj substancji, jej masę, stężenie, liczbę możliwych porcji oraz to, ilu osobom substancja mogłaby zostać udzielona.

Nie działa więc prosty schemat: „do tej ilości jest bezpiecznie, od tej ilości jest znaczna ilość”. W sprawach o narkotyki duże znaczenie mają opinie biegłych, sposób pakowania substancji, zabezpieczone wagi, woreczki, gotówka, korespondencja oraz zeznania osób, które miały kontakt z podejrzanym.

Najczęstszy błąd polega na skupieniu się wyłącznie na wadze brutto. Tymczasem dla sprawy znaczenie może mieć także realna zawartość substancji czynnej, czystość narkotyku, liczba porcji handlowych oraz to, czy zabezpieczone substancje były już poporcjowane.

Kto może odpowiadać za udział w obrocie narkotykami?

Odpowiedzialność karna może dotyczyć nie tylko osoby, która fizycznie przekazuje narkotyki. W sprawach z art. 56 prokuratura często obejmuje zarzutem kilka osób, które miały pełnić różne funkcje w procederze.

Odpowiadać może między innymi:

  • osoba organizująca zakup narkotyków,
  • osoba odbierająca substancje od dostawcy,
  • osoba przechowująca narkotyki,
  • kurier przewożący narkotyki,
  • pośrednik przekazujący kontakt do odbiorcy,
  • osoba prowadząca rozliczenia,
  • osoba finansująca zakup większej partii,
  • osoba koordynująca sprzedaż przez komunikatory internetowe.

Nie każda taka rola automatycznie oznacza taki sam poziom winy. Dla obrony ogromne znaczenie ma ustalenie, czy dana osoba rzeczywiście wiedziała, w czym uczestniczy, jaki był zakres jej świadomości i czy można jej przypisać zamiar udziału w obrocie.

Powiązane tematy:
Jeżeli sprawa dotyczy nie tylko obrotu, ale też samego zatrzymania lub postępowania karnego, warto sprawdzić również: sprawy karne oraz pomoc adwokata w Gliwicach.

Jakie dowody są najważniejsze w sprawie o handel narkotykami?

W sprawach o wprowadzenie narkotyków do obrotu dowody rzadko ograniczają się do samego zabezpieczenia substancji. Organy ścigania próbują wykazać, że narkotyki były elementem szerszego procederu. Dlatego analizowane są nie tylko narkotyki, ale też całe otoczenie sprawy.

Najczęściej pojawiają się:

  • protokoły przeszukania mieszkania, samochodu lub pomieszczeń gospodarczych,
  • opinie biegłych z zakresu badań chemicznych,
  • telefony, komunikatory i historia połączeń,
  • wiadomości z aplikacji szyfrujących,
  • notatki, pseudonimy, listy kontaktów i rozliczenia,
  • wagi elektroniczne, woreczki, opakowania i gotówka,
  • zeznania świadków, w tym osób zatrzymanych w tej samej sprawie,
  • wyjaśnienia współpodejrzanych,
  • obserwacje policyjne i materiały operacyjne,
  • nagrania z monitoringu.

To właśnie na tym etapie najłatwiej popełnić błąd. Jedna pochopna odpowiedź podczas przesłuchania może zostać później zestawiona z wiadomościami z telefonu i wykorzystana jako potwierdzenie wersji prokuratury.

Zatrzymanie za wprowadzenie narkotyków do obrotu – co robić od razu?

Po zatrzymaniu najważniejsze są pierwsze godziny. To wtedy podejrzany często jest zestresowany, zmęczony i nie wie, jak poważna jest sytuacja. Organy ścigania mogą już mieć zabezpieczony telefon, zeznania innych osób i częściowo przygotowaną tezę sprawy.

W praktyce warto pamiętać o kilku zasadach:

  • nie składaj wyjaśnień tylko po to, żeby „coś powiedzieć”,
  • nie tłumacz wiadomości z telefonu bez znajomości akt,
  • nie bierz na siebie cudzej roli w sprawie,
  • nie podpisuj dokumentów, których nie rozumiesz,
  • domagaj się kontaktu z obrońcą,
  • nie zakładaj, że sprawa „sama się wyjaśni”.

Milczenie nie jest przyznaniem się do winy. W wielu sprawach rozsądniej jest najpierw poznać materiał dowodowy, a dopiero później zdecydować, czy składać wyjaśnienia i w jakim zakresie.

Największy błąd:
Najgorsze, co można zrobić w sprawie narkotykowej, to spontanicznie „wyjaśniać wszystko” bez znajomości akt. Podejrzany często myśli, że pomaga sobie szczerością, a w praktyce dostarcza prokuraturze brakujących elementów do surowszej kwalifikacji.

Jak bronić się przed zarzutem z art. 56?

Obrona w sprawie o wprowadzenie narkotyków do obrotu zależy od materiału dowodowego. Nie ma jednej uniwersalnej linii obrony. Inaczej wygląda sprawa osoby, u której znaleziono poporcjowane narkotyki i wagę, inaczej sprawa kierowcy, a inaczej osoby, która pojawia się tylko w rozmowach innych podejrzanych.

Najczęstsze kierunki obrony to:

  • kwestionowanie zamiaru udziału w obrocie,
  • wykazanie, że substancje nie były przeznaczone do dalszej dystrybucji,
  • podważenie ustaleń dotyczących ilości narkotyków,
  • analiza, czy można mówić o wypadku mniejszej wagi,
  • kwestionowanie wiarygodności świadków i współpodejrzanych,
  • sprawdzenie legalności przeszukania i zatrzymania rzeczy,
  • weryfikacja opinii biegłych,
  • walka o łagodniejszą kwalifikację prawną,
  • wykazanie marginalnej roli podejrzanego,
  • przygotowanie argumentów przeciwko tymczasowemu aresztowaniu.

W niektórych sprawach celem jest uniewinnienie. W innych realnym celem jest zmiana kwalifikacji, ograniczenie odpowiedzialności, uniknięcie tymczasowego aresztowania albo walka o karę możliwą do wykonania poza zakładem karnym. To trzeba ocenić po aktach, a nie po samym opisie zarzutu.

Okoliczności łagodzące – co może zmniejszyć karę?

Sąd przy wymiarze kary bierze pod uwagę nie tylko samą ilość narkotyków. Znaczenie ma również rola oskarżonego, jego motywacja, wcześniejsza karalność, sposób działania, postawa po zatrzymaniu oraz to, czy sprawa miała charakter incydentalny, czy zorganizowany.

Okolicznościami, które mogą działać na korzyść, są między innymi:

  • brak wcześniejszej karalności,
  • marginalna rola w procederze,
  • krótki czas działania,
  • brak dowodów na stałe źródło dochodu z narkotyków,
  • niewielki krąg osób zaangażowanych,
  • współpraca procesowa, jeżeli jest przemyślana i bezpieczna,
  • ustabilizowana sytuacja życiowa, praca i rodzina,
  • podjęcie terapii lub leczenia, jeśli problem dotyczy także uzależnienia,
  • brak przemocy, gróźb i broni,
  • możliwość przyjęcia wypadku mniejszej wagi.

Nie każda z tych okoliczności automatycznie obniży karę. Trzeba je udowodnić i właściwie przedstawić. Sama deklaracja „to był pierwszy raz” zwykle nie wystarczy, jeżeli z telefonu wynika dłuższy proceder.

Z praktyki kancelarii: gdzie najczęściej zaczyna się problem?

Z praktyki kancelarii:
W sprawach narkotykowych często problem zaczyna się nie od samego znalezienia substancji, ale od treści telefonu. Podejrzany twierdzi, że narkotyki były na własny użytek, a prokuratura pokazuje rozmowy o ilościach, cenach, odbiorach i rozliczeniach. Błąd polega na tym, że podejrzany składa wyjaśnienia, zanim ktokolwiek przeanalizuje pełny kontekst wiadomości. Działanie obrońcy powinno polegać na spokojnym sprawdzeniu akt, oddzieleniu faktów od interpretacji policji i ustaleniu, czy dowody rzeczywiście potwierdzają obrót, czy tylko kontakt z osobami ze środowiska narkotykowego.

W praktyce duże znaczenie ma też to, czy prokuratura potrafi powiązać konkretne wiadomości z konkretną substancją, konkretnym przekazaniem i konkretną rolą podejrzanego. Same niejasne rozmowy nie zawsze wystarczą do przypisania udziału w obrocie. Ale źle złożone wyjaśnienia mogą ułatwić organom ścigania połączenie tych elementów.

Najczęstsze błędy podejrzanych i oskarżonych

W sprawach o wprowadzenie narkotyków do obrotu błędy procesowe potrafią kosztować bardzo dużo. Niektórych nie da się później łatwo naprawić.

Najczęstsze błędy to:

  • składanie wyjaśnień bez obrońcy,
  • próba „dogadania się” z policją bez znajomości konsekwencji,
  • branie odpowiedzialności za cudze narkotyki,
  • bagatelizowanie wiadomości z telefonu,
  • kasowanie danych po zatrzymaniu innych osób,
  • kontaktowanie się ze świadkami,
  • ukrywanie informacji przed obrońcą,
  • opieranie obrony na wersji, której przeczą dokumenty,
  • mylenie posiadania narkotyków z udziałem w obrocie,
  • czekanie z pomocą prawną do aktu oskarżenia.

To ostatnie jest szczególnie niebezpieczne. W sprawach narkotykowych najważniejsze decyzje zapadają często na początku: przy zatrzymaniu, przesłuchaniu, wniosku o areszt, zabezpieczeniu telefonu i pierwszej analizie dowodów.

Moja ocena jako obrońcy w sprawach karnych

W sprawie o wprowadzenie narkotyków do obrotu nie warto budować obrony na emocjach. Zdanie „to nie moje” albo „ja tylko pomagałem” może być prawdziwe, ale procesowo niewystarczające. Sąd będzie patrzył na dowody: ilość substancji, sposób pakowania, kontakty, pieniądze, zeznania i zachowanie po zatrzymaniu.

Jako obrońca w pierwszej kolejności sprawdziłbym trzy rzeczy. Po pierwsze, czy materiał dowodowy rzeczywiście potwierdza obrót, czy jedynie posiadanie lub kontakt z osobami używającymi narkotyków. Po drugie, czy ilość narkotyków została prawidłowo ustalona i czy zasadnie przyjęto znaczną ilość. Po trzecie, czy rola podejrzanego nie została sztucznie powiększona przez zeznania innych osób, które same próbują poprawić swoją sytuację procesową.

Najwięcej można stracić wtedy, gdy podejrzany zaczyna tłumaczyć sprawę bez strategii. W sprawach narkotykowych każde słowo musi być przemyślane, bo prokuratura często zestawia wyjaśnienia z danymi z telefonu, bilingami, monitoringiem i zeznaniami innych osób.

Kiedy nie walczyć za wszelką cenę?

Nie każda sprawa powinna być prowadzona tak, jakby jedynym celem było pełne uniewinnienie. Jeżeli dowody są mocne, a rola oskarżonego jasno wynika z akt, czasami lepszą strategią jest walka o zmianę kwalifikacji, niższą karę, wypadek mniejszej wagi albo ograniczenie skutków wyroku.

Nie oznacza to rezygnacji z obrony. Oznacza realistyczną ocenę ryzyka. W sprawie o art. 56 z dużą ilością narkotyków nieprzemyślana konfrontacja z oczywistymi dowodami może pogorszyć sytuację. Czasami trzeba walczyć o każdy element. Czasami trzeba skupić się na tym, żeby sąd zobaczył realną, mniejszą rolę oskarżonego.

Co zrobić krok po kroku?

Jeżeli Ty lub bliska osoba macie zarzut wprowadzenia narkotyków do obrotu, działaj według prostego schematu:

  1. ustal dokładną treść zarzutu i podstawę prawną,
  2. sprawdź, czy chodzi o art. 56 ust. 1, wypadek mniejszej wagi czy znaczną ilość,
  3. nie składaj pochopnych wyjaśnień bez analizy akt,
  4. zabezpiecz dokumenty dotyczące zatrzymania, przeszukania i odebrania rzeczy,
  5. ustal, jakie urządzenia elektroniczne zostały zabezpieczone,
  6. sprawdź, czy prokuratura wnosi o tymczasowe aresztowanie,
  7. przeanalizuj rolę podejrzanego w sprawie,
  8. porównaj zarzut z realnymi dowodami,
  9. przygotuj strategię przed kolejnym przesłuchaniem,
  10. nie kontaktuj się samodzielnie ze świadkami ani współpodejrzanymi.

W takich sprawach szybkość ma znaczenie. Nie dlatego, że trzeba od razu wszystko mówić, ale dlatego, że trzeba od razu przestać popełniać błędy.

Ile trwa sprawa o wprowadzenie narkotyków do obrotu?

Czas trwania sprawy zależy od liczby osób, liczby zarzutów, ilości zabezpieczonych danych i tego, czy potrzebne są opinie biegłych. Prostsze sprawy mogą zakończyć się szybciej, ale postępowania dotyczące większej liczby osób, telefonów, transakcji i świadków często trwają wiele miesięcy, a nawet dłużej.

Najdłużej trwają sprawy, w których trzeba analizować wiele tomów akt, dane z komunikatorów, opinie chemiczne, rozliczenia finansowe i zeznania osób, które zmieniają wersję wydarzeń. Jeżeli pojawia się tymczasowe aresztowanie, sprawa staje się jeszcze pilniejsza, bo trzeba działać nie tylko w kierunku końcowego wyroku, ale też w kierunku uchylenia albo zmiany izolacyjnego środka zapobiegawczego.

Ile kosztuje obrona w sprawie narkotykowej?

Koszt obrony zależy od stopnia skomplikowania sprawy. Inaczej wycenia się jednorazową konsultację po zatrzymaniu, inaczej udział w przesłuchaniu, inaczej obronę w postępowaniu przygotowawczym, a inaczej prowadzenie całej sprawy przed sądem.

Znaczenie mają przede wszystkim:

  • liczba podejrzanych lub oskarżonych,
  • liczba tomów akt,
  • czy sprawa dotyczy znacznej ilości narkotyków,
  • czy występuje tymczasowe aresztowanie,
  • liczba terminów przesłuchań i rozpraw,
  • konieczność analizy telefonu, komunikatorów i opinii biegłych,
  • zakres działań obrońcy poza rozprawami.

Najrozsądniej ustalić koszt po krótkiej analizie zarzutu i etapu sprawy. Wtedy wiadomo, czy potrzebna jest pilna interwencja, jednorazowa pomoc, czy pełna obrona w całym postępowaniu.

Czy można uniknąć więzienia?

W części spraw jest to możliwe, ale zależy od kwalifikacji prawnej, ilości narkotyków, roli sprawcy i wcześniejszej karalności. Największe ryzyko bezwzględnego więzienia pojawia się przy znacznej ilości narkotyków, zorganizowanym działaniu, dłuższym procederze, recydywie, sprzedaży osobom małoletnim lub łączeniu sprawy z innymi przestępstwami.

Możliwe kierunki działania to walka o łagodniejszą kwalifikację, wykazanie wypadku mniejszej wagi, podważenie znacznej ilości, ograniczenie roli oskarżonego, dobrowolne poddanie się karze na korzystnych warunkach albo przygotowanie argumentów za karą wolnościową tam, gdzie pozwala na to przepis i okoliczności sprawy.

Nie da się jednak uczciwie obiecać wyniku bez akt. W sprawach narkotykowych o wszystkim decydują szczegóły.

FAQ – najczęstsze pytania

Czy wprowadzenie narkotyków do obrotu zawsze oznacza sprzedaż?

Nie. Wprowadzenie do obrotu może oznaczać także przekazanie narkotyków pośrednikowi, dostawcy lub osobie, która ma je dalej rozprowadzać. Sprzedaż końcowemu konsumentowi może być kwalifikowana z innych przepisów.

Ile grozi za wprowadzenie narkotyków do obrotu?

W typie podstawowym grozi grzywna i kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Przy znacznej ilości narkotyków kara wynosi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Czy niewielka ilość narkotyków może oznaczać art. 56?

Może, ale wszystko zależy od okoliczności. Jeżeli dowody wskazują na dalszą dystrybucję, prokuratura może próbować stawiać zarzut udziału w obrocie. Przy małej skali trzeba analizować, czy nie zachodzi wypadek mniejszej wagi albo inna kwalifikacja.

Co oznacza znaczna ilość narkotyków?

To ilość oceniana przez sąd na podstawie rodzaju substancji, masy, stężenia i liczby możliwych porcji. Ustawa nie zawiera jednej sztywnej tabeli dla wszystkich narkotyków.

Czy warto składać wyjaśnienia od razu po zatrzymaniu?

Nie zawsze. W wielu sprawach lepiej najpierw skonsultować się z obrońcą i poznać materiał dowodowy. Pochopne wyjaśnienia mogą później utrudnić obronę.

Czy telefon ma znaczenie w sprawie narkotykowej?

Tak. Wiadomości, połączenia, zdjęcia, notatki i komunikatory często są jednym z najważniejszych dowodów. Dlatego nie wolno lekceważyć analizy danych z telefonu.

Czy można zmienić kwalifikację z obrotu narkotykami na łagodniejszą?

W niektórych sprawach tak. Trzeba wykazać, że dowody nie potwierdzają udziału w obrocie albo że rola podejrzanego była inna, niż twierdzi prokuratura.

Podsumowanie

Wprowadzenie narkotyków do obrotu – najważniejsze wnioski:

  • zarzut z art. 56 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii jest poważny i może oznaczać realne ryzyko więzienia,
  • dla sprawy kluczowe jest ustalenie, czy narkotyki miały trafić do dalszej dystrybucji,
  • znaczna ilość narkotyków znacząco podwyższa zagrożenie karą,
  • najważniejsze dowody to nie tylko substancje, ale też telefon, wiadomości, zeznania i sposób pakowania,
  • nie należy składać pochopnych wyjaśnień bez znajomości akt,
  • dobra obrona polega na analizie kwalifikacji, ilości, roli podejrzanego i jakości dowodów.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw karnych
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: obrona w sprawach karnych, w tym sprawach narkotykowych
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 01 77
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?