Najważniejsze

  • Bank: Deutsche Bank Polska S.A.
  • Sąd: Sąd Okręgowy w Olsztynie, I Wydział Cywilny
  • Sygnatura: I C 467/25
  • Data wyroku: 18 sierpnia 2025 r.
  • Rodzaj sprawy: kredyt denominowany do EUR
  • Wynik: nieważność umowy kredytu
  • Koszty dla klienta: 11.817 zł zasądzone od banku
wyrok przeciwko Deutsche Bank dotyczący kredytu w euro Sąd Okręgowy w Olsztynie
Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie dotyczący kredytu denominowanego do EUR w Deutsche Bank.

Sąd Okręgowy w Olsztynie ustalił nieważność umowy kredytu denominowanego do euro zawartej z Deutsche Bank Polska S.A.

To kolejny wyrok pokazujący, że problem nie dotyczy wyłącznie kredytów frankowych. Coraz więcej spraw dotyczy także kredytów w euro.

W tej sprawie sąd uznał umowę za nieważną i zasądził od banku na rzecz klienta 11.817 zł kosztów postępowania.

Kredyt w euro też można podważyć

Wiele osób nadal zakłada, że tylko frankowicze mają szanse w sądzie. To błąd.

Kredyty denominowane albo indeksowane do EUR często zawierały bardzo podobne mechanizmy jak umowy frankowe:

  • tabele kursowe ustalane przez bank,
  • brak realnego wpływu klienta na sposób przeliczania salda,
  • niejasne zasady ustalania wysokości zobowiązania,
  • ogólnikowe informacje o ryzyku walutowym.

W praktyce wielu klientów dopiero po latach orientowało się, że saldo kredytu nie zachowuje się tak, jak zapewniał bank podczas sprzedaży produktu.

Co dokładnie ustalił sąd?

Wyrok zapadł przed Sądem Okręgowym w Olsztynie pod sygnaturą I C 467/25.

Sąd ustalił nieważność umowy kredytu denominowanego do EUR zawartej pomiędzy klientem a Deutsche Bank Polska S.A.

Dodatkowo zasądzono od banku 11.817 zł kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Największy problem w kredytach euroKlienci często słyszeli, że kredyt w euro jest „bezpieczniejszy niż frank”. Problem polegał jednak na samej konstrukcji umowy, a nie wyłącznie na walucie.

Jeśli bank zostawiał sobie dużą swobodę w ustalaniu kursów albo klient nie był w stanie samodzielnie ocenić skutków ekonomicznych umowy — pojawia się realny problem prawny.

Dlaczego ten wyrok jest ważny?

Bo pokazuje, że sądy coraz dokładniej analizują również kredyty euro.

Jeszcze kilka lat temu wiele osób z kredytem EUR słyszało:

„to nie frank, więc nic się nie da zrobić”.

Dziś widać wyraźnie, że część tych umów może być skutecznie kwestionowana.

Kluczowe znaczenie ma konkretna treść umowy, sposób informowania klienta oraz mechanizm przeliczeń zastosowany przez bank.

Z praktyki kancelariiSytuacja. Klient przez lata zakładał, że jego umowa nie nadaje się do pozwu, bo kredyt był w euro, a nie we franku.

Problem. Największy błąd polegał na patrzeniu wyłącznie na walutę kredytu. W praktyce dużo ważniejsze były mechanizmy zapisane w samej umowie.

Działanie. Przeanalizowaliśmy sposób denominacji kredytu, dokumenty bankowe i informacje przekazane klientowi przed podpisaniem umowy.

Efekt. Sąd ustalił nieważność umowy kredytu i zasądził od banku zwrot kosztów procesu.

Najczęstsze błędy klientów z kredytem w euro

  1. Czekanie z analizą umowy. Ludzie często zgłaszają się dopiero po podpisaniu ugody albo po sprzedaży mieszkania.
  2. Porównywanie swojej sprawy do znajomych. Dwie umowy z tego samego banku mogą wyglądać zupełnie inaczej.
  3. Skupianie się tylko na wysokości raty. Kluczowe są zapisy umowy i sposób ustalania salda.
  4. Brak dokumentów. Bez historii spłat, zaświadczeń i aneksów trudno dobrze policzyć sprawę.
Największy błąd, który może kosztować dziesiątki tysięcy złotychNajgorsze, co można zrobić, to podpisać ugodę z bankiem bez wcześniejszego przeliczenia wariantu sądowego.

W praktyce część klientów rezygnuje z dużo większych roszczeń tylko dlatego, że bank zaproponował szybkie „zamknięcie tematu”.

Moja ocena jako pełnomocnika

Kiedy sprawa ma sens?
Najczęściej wtedy, gdy umowa zawierała mechanizmy denominacji albo indeksacji pozostawiające bankowi dużą swobodę w ustalaniu wysokości zobowiązania.

Kiedy trzeba uważać?
Nie każda sprawa będzie opłacalna. Znaczenie mają m.in. status klienta, treść dokumentów i wcześniejsze ugody z bankiem.

Gdzie ludzie tracą pieniądze?
Najczęściej na zwlekaniu, podpisywaniu ugód bez analizy i przekonaniu, że „euro to nie frank”.

Kiedy NIE warto iść do sądu?

Są sytuacje, gdzie trzeba bardzo uważaćNie każda umowa euro automatycznie nadaje się do pozwu.

Problematyczne bywają m.in. kredyty powiązane z działalnością gospodarczą, nietypowe aneksy albo wcześniejsze rozliczenia z bankiem.

Dlatego najpierw trzeba przeanalizować dokumenty i policzyć ryzyko.

Co zrobić krok po kroku?

  1. Znajdź umowę kredytu.
  2. Zbierz aneksy i historię spłat.
  3. Nie podpisuj ugody bez analizy.
  4. Sprawdź sposób przeliczania kursów w umowie.
  5. Porównaj wariant ugody z wariantem sądowym.

Ile trwa sprawa przeciwko Deutsche Bank?

Sprawy dotyczące kredytów walutowych zwykle trwają od kilkunastu miesięcy do kilku lat — zależnie od sądu i przebiegu postępowania.

W sprawach konsumenckich opłata od pozwu jest ograniczona do 1.000 zł.

Po wygranej sąd może zasądzić od banku zwrot kosztów procesu — tak jak w tej sprawie, gdzie zasądzono 11.817 zł.

PodsumowanieWyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie, sygn. I C 467/25, pokazuje, że kredyty denominowane do euro również mogą być skutecznie podważane.

Najważniejsza nie jest sama waluta kredytu, ale sposób skonstruowania umowy i zakres informacji przekazanych klientowi przez bank.

Jeśli masz kredyt w euro w Deutsche Bank albo już go spłaciłeś — warto sprawdzić dokumenty przed podpisaniem ugody albo rezygnacją z roszczeń.

Autor: adwokat Łukasz Oleś

– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: kredyty walutowe i spory z bankami
– obszar: Śląsk i cała Polska

Potrzebujesz pomocy?
📞 32 307 01 77
📩 kontakt@btla.eu

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem zapytania przez formularz kontaktowy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania.

Ile to 4 + 2?