- Bank: mBank
- Sąd: Sąd Okręgowy w Katowicach
- Sygnatura: II C 461/22
- Rodzaj sprawy: kredyt denominowany lub indeksowany do EUR
- Wynik: korzystny wyrok przeciwko bankowi
- Znaczenie: kolejny wyrok pokazujący, że kredyty euro również można skutecznie podważać
Sąd Okręgowy w Katowicach wydał korzystny wyrok przeciwko mBank w sprawie dotyczącej kredytu w euro.
Sprawa została zarejestrowana pod sygnaturą II C 461/22.
To kolejny przykład pokazujący, że problem wadliwych kredytów walutowych nie dotyczy wyłącznie kredytów frankowych.
Coraz więcej spraw trafiających do sądów obejmuje również kredyty denominowane albo indeksowane do EUR.
Dlaczego kredyty w euro są dziś kwestionowane?
Przez wiele lat kredyty w euro były przedstawiane klientom jako bezpieczniejsza alternatywa dla innych kredytów walutowych.
W praktyce wiele takich umów zawierało mechanizmy podobne do tych stosowanych w kredytach frankowych.
Najczęstsze problemy dotyczyły:
- tabel kursowych ustalanych przez bank,
- niejasnych zasad przeliczania zadłużenia,
- braku realnej informacji o ryzyku walutowym,
- pozostawienia bankowi dużej swobody przy ustalaniu wysokości zobowiązania.
To właśnie te elementy są dziś szczegółowo analizowane przez sądy.
Dlaczego wyrok przeciwko mBank jest ważny?
Jeszcze kilka lat temu wiele osób z kredytami w euro słyszało, że takie sprawy praktycznie nie mają szans w sądzie.
Dziś sytuacja wygląda inaczej.
Sądy coraz częściej analizują nie samą walutę kredytu, ale konkretną konstrukcję umowy i sposób działania mechanizmów przeliczeniowych.
To właśnie treść umowy bardzo często przesądza o wyniku sprawy.
Wiele osób nadal zakłada, że skoro kredyt był w euro, to nie da się skutecznie walczyć z bankiem.
To jeden z najczęstszych błędów. Kluczowa jest analiza konkretnej umowy i mechanizmów zastosowanych przez bank.
Co sąd analizuje w takich sprawach?
W sprawach dotyczących kredytów walutowych sądy sprawdzają przede wszystkim:
- czy klient został prawidłowo poinformowany o ryzyku walutowym,
- czy sposób ustalania kursów był przejrzysty,
- czy konsument mógł samodzielnie ocenić skutki ekonomiczne umowy,
- czy bank nie pozostawił sobie zbyt dużej dowolności przy ustalaniu wysokości zadłużenia.
To właśnie te elementy bardzo często przesądzają o wyniku procesu.
Sytuacja. Klient przez wiele lat zakładał, że kredyt w euro nie daje podstaw do skutecznego pozwu przeciwko bankowi.
Problem. Największym błędem było odkładanie analizy dokumentów i skupianie się wyłącznie na wysokości rat.
Działanie. Przeanalizowaliśmy umowę, regulamin, mechanizmy przeliczeniowe i historię spłat.
Efekt. Umowa została skutecznie zakwestionowana przed sądem.
Najczęstsze błędy klientów
- Zakładanie, że problem dotyczy wyłącznie franków.
- Podpisywanie ugód bez wcześniejszej analizy.
- Brak dokumentów i historii spłat.
- Zbyt późne sprawdzenie umowy.
Najgorszym rozwiązaniem jest podpisanie ugody bez wcześniejszego sprawdzenia, ile realnie można odzyskać w sądzie.
Część klientów rezygnuje w ten sposób z dużo większych roszczeń wobec banku.
Moja ocena jako pełnomocnika
Kiedy sprawa ma sens?
Najczęściej wtedy, gdy umowa pozostawiała bankowi dużą swobodę przy ustalaniu kursów i wysokości zadłużenia.
Kiedy trzeba uważać?
Znaczenie mają wcześniejsze ugody, komplet dokumentów i indywidualna sytuacja klienta.
Gdzie ludzie tracą pieniądze?
Najczęściej przez zwlekanie, podpisywanie ugód bez analizy i brak sprawdzenia dokumentów.
Kiedy NIE warto iść do sądu?
Nie każda sprawa dotycząca kredytu w euro automatycznie nadaje się do pozwu.
Problematyczne bywają wcześniejsze ugody, działalność gospodarcza albo nietypowe aneksy do umowy.
Co zrobić krok po kroku?
- Znajdź umowę kredytu.
- Zbierz historię spłat i aneksy.
- Nie podpisuj ugody bez analizy.
- Sprawdź mechanizm ustalania kursów przez bank.
- Porównaj propozycję ugody z wariantem sądowym.
Ile trwa sprawa przeciwko mBank?
Sprawy dotyczące kredytów walutowych zwykle trwają od kilkunastu miesięcy do kilku lat.
W sprawach konsumenckich opłata od pozwu wynosi maksymalnie 1.000 zł.
Po wygranej sąd może zasądzić od banku zwrot kosztów procesu.
Wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach, sygn. II C 461/22, pokazuje, że kredyty w euro również mogą być skutecznie podważane.
Najważniejsza jest analiza konkretnej umowy i mechanizmów zastosowanych przez bank.
Jeśli masz kredyt w euro w mBank — warto sprawdzić dokumenty przed podpisaniem ugody albo rezygnacją z dochodzenia roszczeń.
Autor: adwokat Łukasz Oleś
– doświadczenie: wieloletnia praktyka w prowadzeniu spraw
– liczba spraw: setki prowadzonych postępowań
– specjalizacja: kredyty walutowe i spory z bankami
– obszar: Śląsk i cała Polska
📞 32 307 01 77
📩 kontakt@btla.eu





