Kary za opóźnienie w płatności – ile naprawdę może naliczyć kontrahent?
Mała firma, JDG, niewielka spółka – czasem wystarczy jeden gorszy miesiąc, żeby pojawiło się opóźnienie w płatności faktury. Po chwili przychodzi wezwanie do zapłaty, a w nim: odsetki, „kara za opóźnienie”, czasem jeszcze ryczałt w euro. Właściciel firmy łapie się za głowę i zastanawia się: czy kontrahent w ogóle może tyle naliczyć i co z tym zrobić.
W tym poradniku wyjaśniam po ludzku:
- jakie są rodzaje odsetek za opóźnienie w płatności,
- czy kontrahent może doliczać „kary umowne” za spóźnienie z fakturą,
- skąd się bierze ryczałt 40 / 70 / 100 euro w relacjach B2B,
- kiedy naliczone kwoty można kwestionować lub negocjować,
- jak mała firma może się zabezpieczyć na przyszłość.
Jeżeli potrzebujesz przeanalizować konkretną sytuację – umowę, wezwanie do zapłaty, propozycję ugody – w dalszej części znajdziesz informację, jak wygląda współpraca z kancelarią, z którą na stałe współpracuję przy obsłudze przedsiębiorców.
Opóźnienie w płatności faktury – co grozi małej firmie?
Z prawnego punktu widzenia podstawowy skutek jest prosty: za każdy dzień opóźnienia kontrahent może żądać odsetek. W transakcjach między przedsiębiorcami nie chodzi jednak o „jakiekolwiek” odsetki, tylko o konkretne mechanizmy przewidziane w przepisach.
Najczęściej pojawiają się trzy elementy:
- odsetki ustawowe za opóźnienie (gdy strony nie umówiły się inaczej),
- odsetki za opóźnienie w transakcjach handlowych – wyższe, specjalnie dla relacji B2B,
- ryczałtowa kwota rekompensaty 40 / 70 / 100 euro za koszty odzyskiwania należności.
Niezależnie od emocji, warto zacząć od policzenia, co faktycznie wynika z przepisów i umowy, a co jest „życzeniem” drugiej strony.
Odsetki za opóźnienie w płatności – ustawowe czy „handlowe”?
W relacjach między przedsiębiorcami punktem wyjścia są dwa typy odsetek:
Odsetki ustawowe za opóźnienie
To „podstawowy” rodzaj odsetek – stosuje się je wtedy, gdy strony nie umówiły się inaczej, a transakcja nie podpada pod szczególne przepisy o transakcjach handlowych. Ich wysokość powiązana jest ze stopą referencyjną NBP i zmienia się co jakiś czas.
W praktyce – jeśli w umowie czy na fakturze nie ma żadnych zapisów o odsetkach, kontrahent najczęściej może żądać właśnie odsetek ustawowych za opóźnienie.
Odsetki za opóźnienie w transakcjach handlowych
W relacjach B2B obowiązuje dodatkowo ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. Przewiduje ona specjalne, zwykle wyższe odsetki za opóźnienie, które mają „motywować” firmy do terminowego płacenia faktur.
W uproszczeniu – jeżeli:
- obie strony są przedsiębiorcami,
- dłużnik spóźnia się z zapłatą wynagrodzenia za dostawy towarów lub usług,
- minął termin płatności z umowy lub faktury,
to wierzyciel może domagać się odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych. Ich wysokość jest ogłaszana w obwieszczeniach i zależy m.in. od tego, czy dłużnikiem jest mikro / małe, czy duże przedsiębiorstwo, oraz czy wierzycielem jest np. podmiot publiczny.
Ważne: nie można „mieszać” odsetek – za ten sam okres opóźnienia nie nalicza się jednocześnie odsetek ustawowych i „handlowych”. W praktyce liczymy jeden, wybrany mechanizm.
Czy można umówić się na wyższe odsetki za opóźnienie?
W umowach B2B bardzo często pojawiają się zapisy typu:
„W razie opóźnienia w płatności Wykonawca może naliczyć odsetki w wysokości X% w skali roku.”
Zasadniczo w relacjach pomiędzy przedsiębiorcami dopuszczalne jest umówienie się na wyższe odsetki umowne, o ile nie są one rażąco wygórowane. Jeżeli jednak zapis jest niejasny albo oderwany od realiów rynkowych, warto go przeanalizować – w razie sporu sąd może uznać część postanowień za nieważne.
Z punktu widzenia małej firmy ważne jest, żeby zrozumieć, co podpisuje – zanim pojawi się problem z płatnością. Jeżeli dostajesz do podpisu umowę z „kosmicznymi” odsetkami za opóźnienie (np. kilkadziesiąt procent rocznie), warto skonsultować to przed podpisaniem, a nie dopiero, gdy przyjdzie wezwanie do zapłaty.
Ryczałt 40 / 70 / 100 euro – skąd się bierze dodatkowa „kara”?
W wielu wezwaniach do zapłaty pojawia się pozycja w stylu:
- „rekompensata za koszty odzyskiwania należności – 40 euro”,
- „ryczałt 70 euro”,
- „ryczałt 100 euro”.
To nie jest „widzimisię” wierzyciela, tylko mechanizm z ustawy o transakcjach handlowych. Wierzyciel może żądać – obok odsetek – zryczałtowanej rekompensaty za koszty windykacji. Jej wysokość zależy m.in. od wartości świadczenia głównego.
Warto jednak pamiętać, że:
- nie zawsze transakcja podlega tej ustawie,
- czasem roszczenie o ryczałt może być nadużyciem prawa (np. gdy kontrahent stosuje go „seryjnie” wobec wieloletniego partnera, mimo że spóźnienia są niewielkie),
- strony mogą próbować ułożyć się co do całości zadłużenia – kapitału, odsetek i ryczałtu – w drodze ugody.
Jeżeli dostajesz pismo z doliczonym „ryczałtem w euro” – warto, żeby ktoś przeanalizował, czy faktycznie spełnione są warunki do jego naliczenia i czy kwota została poprawnie przeliczona na złotówki.
Kara umowna za opóźnienie w płatności faktury – czy to w ogóle legalne?
W niektórych umowach można spotkać postanowienia, że oprócz odsetek wierzyciel będzie mógł naliczyć „karę umowną za opóźnienie w zapłacie”. To budzi wątpliwości nie tylko u przedsiębiorców, ale także w orzecznictwie.
Kara umowna co do zasady dotyczy niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązań niepieniężnych (np. opóźnienia w wykonaniu usługi, braku dostarczenia dokumentów, naruszenia zakazu konkurencji). Obowiązek zapłaty wynagrodzenia to świadczenie pieniężne, więc stosowanie kary umownej za opóźnienie w zapłacie jest co najmniej dyskusyjne.
W praktyce sądy często uznają, że:
- taka „kara umowna” może być nieważna,
- albo należy ją traktować raczej jako próbę „przebrania” odsetek w inną formę.
Jeżeli w Twojej umowie / wezwaniu do zapłaty pojawia się dodatkowa „kara umowna za opóźnienie w płatności”, warto to skonsultować – istnieje realna szansa na jej zakwestionowanie lub przynajmniej znaczące obniżenie.
Czy można negocjować odsetki i kary za opóźnienie w płatności?
Większość małych firm ma wrażenie, że jeśli już doszło do opóźnienia, to „nie ma o czym mówić” – trzeba zapłacić wszystko, co kontrahent naliczył. W praktyce bardzo często:
- część naliczeń jest błędna formalnie,
- wartość odsetek została wyliczona nieprawidłowo,
- kara umowna opiera się na wątpliwym zapisie,
- ryczałt 40 / 70 / 100 euro został zastosowany automatycznie, bez analizy sytuacji.
W relacjach B2B stronom powinno zależeć na dalszej współpracy. Dlatego często udaje się wypracować rozwiązanie pośrednie, np.:
- spłatę długu w ratach,
- częściowe umorzenie odsetek,
- rezygnację z ryczałtu w euro przy szybkiej zapłacie kapitału,
- obniżenie „kary umownej”, która i tak byłaby trudna do wyegzekwowania.
Kluczem jest dobra analiza sytuacji – zarówno umowy, jak i realnego ryzyka sporu. Zdarza się, że kontrahent wysyła bardzo „ostre” wezwania, ale w praktyce nie ma interesu, żeby iść z tym do sądu, bo to zrujnowałoby relację biznesową.
Jak mała firma może się zabezpieczyć na przyszłość?
Opóźnienia w płatnościach zdarzają się każdemu – ważne, żeby minimalizować ich skutki. Z doświadczenia we współpracy z małymi firmami i jednoosobowymi działalnościami wynika, że pomocne są przede wszystkim:
- dobre, zrozumiałe umowy B2B – z wyraźnym określeniem terminu płatności, konsekwencji opóźnienia, zasad wystawiania not odsetkowych,
- jasne procedury windykacyjne – np. wysyłanie przypomnienia mailowego, SMS, a dopiero później twarde wezwanie do zapłaty,
- monitoring należności – nawet w małej firmie warto mieć prosty system pilnowania terminów faktur,
- realne podejście do zapisów o karach umownych – lepiej mieć mniej „straszne” zapisy, ale faktycznie możliwe do wyegzekwowania.
W praktyce najwięcej problemów pojawia się tam, gdzie umowa była „na szybko”, na wzorze z internetu, albo nigdy nie została spójnie uzupełniona. Lepiej poświęcić jedno popołudnie na uporządkowanie dokumentów niż później latami spierać się co do kar i odsetek.
Wsparcie prawne dla małych firm – kiedy warto się odezwać?
Jeżeli prowadzisz małą firmę, JDG albo niewielką spółkę i:
- dostałeś wezwanie do zapłaty z odsetkami, ryczałtem, „karą za opóźnienie” i nie wiesz, co jest zasadne,
- chcesz ułożyć się z kontrahentem, ale w cywilizowany sposób, tak żeby nie zostać „przyciśniętym do ściany”,
- chcesz po prostu, żeby ktoś przejrzał Twoje umowy i fakturowanie pod kątem ryzyka takich sytuacji,
możemy omówić Twoją sytuację i dobrać rozwiązanie adekwatne do skali problemu – od jednorazowej konsultacji po stałe wsparcie prawne dla Twojej firmy.
Na co dzień współpracuję z kancelarią obsługującą małych przedsiębiorców i jednoosobowe działalności, w tym firmy działające wyłącznie online. Kontakt zawsze zaczynamy od krótkiego rozeznania problemu i sprawdzenia, czy w ogóle warto angażować prawnika w daną sprawę.
Jeżeli temat opóźnień w płatnościach i sporów z kontrahentami pojawia się w Twojej firmie regularnie, sprawdź także szersze wsparcie prawne dla przedsiębiorców – uporządkowanie umów, procedur płatności i zasad współpracy B2B zwykle znacząco zmniejsza ryzyko podobnych sytuacji.
Kontakt:
- telefon: 32 307 01 77
- e-mail: [email protected]
Możesz też skorzystać z formularza poniżej – krótko opisz sytuację, napisz, jakie dokumenty posiadasz (umowa, wezwanie do zapłaty, noty odsetkowe), a dalsze kroki ustalimy już indywidualnie.
Najczęstsze pytania (FAQ)
Czy kontrahent może naliczyć „dowolnie wysoką” karę za opóźnienie w płatności?
Nie. W relacjach między przedsiębiorcami jest większa swoboda umów, ale nadal obowiązują przepisy kodeksu cywilnego. Zbyt wygórowane odsetki czy kary mogą być kwestionowane – zarówno na etapie negocjacji, jak i później w sądzie.
Czy zawsze muszę zapłacić ryczałt 40 / 70 / 100 euro?
Nie w każdej sytuacji. Po pierwsze, ryczałt dotyczy tylko określonych transakcji handlowych. Po drugie, zdarzają się przypadki nadużycia tego mechanizmu. Warto przeanalizować, czy w Twojej sprawie rzeczywiście istnieją podstawy do żądania tej kwoty.
Co jeśli nie stać mnie na jednorazową zapłatę całej kwoty z odsetkami?
W praktyce bardzo często możliwe jest rozłożenie zadłużenia na raty, częściowe umorzenie odsetek lub wypracowanie innego rozwiązania. Ważne, żeby rozmawiać z kontrahentem w oparciu o konkretną analizę prawną, a nie tylko o emocje.
Czy warto odpowiadać na wezwanie do zapłaty, czy lepiej „przeczekać”?
Z reguły lepiej zareagować – nawet jeśli odpowiedź ma polegać na zakwestionowaniu części naliczeń lub propozycji ugody. Brak reakcji może zostać wykorzystany później, np. przy dochodzeniu roszczenia w sądzie.
Czy mogę coś zrobić, zanim dojdzie do opóźnienia w płatności?
Tak – kluczowe jest dobre ułożenie umów, procedur płatności, zasad wystawiania faktur i ewentualnych zabezpieczeń. To ogranicza ryzyko sporów, a jeśli już do nich dojdzie, sprawia, że pozycja małej firmy w negocjacjach jest dużo mocniejsza.
Jeżeli w Twojej firmie temat opóźnień w płatnościach i naliczania kar pojawia się częściej, niż byś chciał, rozważ także szersze wsparcie prawne dla przedsiębiorców – uporządkowanie umów, procedur i wzorów dokumentów zwykle zwraca się bardzo szybko.