Pojęcia „paserstwo” i „kradzież” często pojawiają się razem w postępowaniach karnych, ale w rzeczywistości oznaczają różne zachowania i wiążą się z innym zakresem odpowiedzialności. Wiele osób nie wie, że można zostać oskarżonym o paserstwo, nawet nie mając świadomości, że kupiona lub przyjęta rzecz pochodzi z przestępstwa. W tym artykule wyjaśniamy, czym dokładnie jest paserstwo, jakie są jego rodzaje, oraz czym różni się od kradzieży.
Na czym polega paserstwo według polskiego prawa?
Paserstwo zostało uregulowane w art. 291–293 Kodeksu karnego i oznacza sytuację, w której ktoś nabywa, pomaga zbyć, przyjmuje lub ukrywa rzecz uzyskaną w wyniku czynu zabronionego – najczęściej kradzieży, rozboju lub oszustwa.
Wyróżniamy dwa główne typy paserstwa:
- paserstwo umyślne (art. 291 k.k.): sprawca wie, że rzecz pochodzi z przestępstwa;
- paserstwo nieumyślne (art. 292 k.k.): sprawca nie wiedział, ale mógł się tego domyślać, działając nieostrożnie lub z lekkomyślnością.
Dodatkowo art. 293 k.k. przewiduje paserstwo czynne, polegające na udostępnianiu środków do zbycia rzeczy pochodzących z przestępstwa – np. w internecie lub przez tzw. „słupy”.
Czym różni się paserstwo od kradzieży?
Podstawowa różnica polega na tym, że kradzież dotyczy zabrania rzeczy w celu jej przywłaszczenia, natomiast paserstwo – posługiwania się rzeczą, która została już wcześniej skradziona (lub pochodzi z innego przestępstwa).
Przykład: jeśli ktoś kradnie rower spod sklepu – popełnia przestępstwo kradzieży (art. 278 § 1 k.k.). Jeśli inna osoba kupuje ten rower po „okazyjnej cenie” bez dokumentów, mając świadomość lub podejrzenie, że może pochodzić z przestępstwa – popełnia przestępstwo paserstwa (art. 291 lub 292 k.k.).
Paser nie uczestniczy w samym dokonaniu kradzieży, ale jego działanie umożliwia „legalizację” przedmiotu przestępstwa i jest przez to również społecznie szkodliwe.
Jakie kary grożą za paserstwo?
Kary przewidziane przez Kodeks karny różnią się w zależności od rodzaju paserstwa:
- paserstwo umyślne (art. 291 k.k.): od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności,
- paserstwo nieumyślne (art. 292 k.k.): do 2 lat pozbawienia wolności, grzywna lub kara ograniczenia wolności,
- paserstwo czynne (art. 293 k.k.): od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
W przypadku mniejszej wagi sąd może zastosować łagodniejszą sankcję (art. 291 § 2 lub 292 § 2 k.k.), np. grzywnę lub karę ograniczenia wolności. Dla osób niekaranych, które działały nieumyślnie, możliwe jest również warunkowe umorzenie postępowania lub mediacja z pokrzywdzonym.
Jakie są najczęstsze błędy popełniane przez osoby oskarżone o paserstwo?
Do najczęstszych błędów należą:
- przyznanie się do winy bez pełnej świadomości konsekwencji,
- brak wyjaśnienia, skąd pochodzi rzecz – co może sugerować złą wolę,
- brak adwokata przy pierwszym przesłuchaniu,
- bagatelizowanie sytuacji („to tylko używany telefon – nic mi nie zrobią”),
- nabywanie rzeczy bez umowy, faktury, dowodu zakupu – co może wyglądać podejrzanie.
W sprawach o paserstwo istotne jest, czy istniały okoliczności, które powinny wzbudzić podejrzenie – np. bardzo niska cena, brak dokumentów, anonimowy sprzedawca, transakcja w podejrzanym miejscu.
Jak może pomóc adwokat w sprawie o paserstwo?
Adwokat od spraw karnych może już na wczesnym etapie sprawy zadbać o prawidłową linię obrony i dopilnować, aby nie doszło do niekorzystnych decyzji procesowych. W szczególności:
- oceni, czy istnieją podstawy do zakwalifikowania czynu jako nieumyślnego,
- zaproponuje strategię – np. mediację z pokrzywdzonym lub wniosek o warunkowe umorzenie,
- złoży odpowiednie wnioski dowodowe,
- dopilnuje, by nie doszło do przedwczesnego skazania lub nadmiernej kary,
- może zakwestionować zasadność postawienia zarzutu, jeśli klient działał w dobrej wierze.
Paserstwo w 2025 roku – dlaczego łatwo popełnić ten czyn?
W praktyce wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że kupując przedmiot po bardzo zaniżonej cenie, mogą odpowiadać za paserstwo. Polskie sądy przyjmują, że wystarczy podejrzenie nielegalnego pochodzenia rzeczy, aby ponieść odpowiedzialność karną. Dlatego w 2025 roku, w dobie serwisów ogłoszeniowych i sprzedaży online, warto szczególnie uważać na pochodzenie kupowanych towarów.
Przykład: zakup telefonu przez internet – sprawa o paserstwo
Mężczyzna kupił telefon przez popularny portal ogłoszeniowy w bardzo atrakcyjnej cenie. Sprzedawca nie chciał wystawić umowy ani paragonu. Po kilku tygodniach nabywcę odwiedziła policja – okazało się, że telefon był wcześniej skradziony. Prokuratura postawiła zarzut paserstwa nieumyślnego (art. 292 k.k.).
Obrońca wykazał, że klient próbował uzyskać dane sprzedawcy i kontaktował się z nim przez platformę, co potwierdzało dobrą wolę. Adwokat z Katowic złożył wniosek o warunkowe umorzenie postępowania, który sąd uwzględnił. Sprawa zakończyła się bez wpisu do rejestru karnego.
tel. 32 307 01 77
[email protected]
