Czym jest najnowszy wyrok TSUE?
27 listopada 2025 r. TSUE wydał przełomowe orzeczenie — w sprawie dotyczącej umów kredytowych „frankowych” orzekł, że banki nie mogą obciążać konsumentów kosztami procesu, jeśli to one same wytoczyły pozew o zwrot kapitału po stwierdzeniu nieważności umowy.
To oznacza, że w sytuacji gdy umowa kredytowa zostanie uznana przez sąd za nieważną z powodu abuzywności klauzul walutowych/indeksacyjnych — konsument nie ponosi odpowiedzialności za koszty sądowe banku.
Na co ma wpływ dla kredytobiorców “frankowych”?
Wyrok ten zwiększa bezpieczeństwo kredytobiorców i obniża ryzyko finansowe związane z podjęciem walki sądowej z bankiem. Oto najważniejsze skutki:
- Konsument nie musi obawiać się ogromnych kosztów sądowych — nawet jeśli przegra — gdy to bank wytoczył powództwo.
- Ułatwia to decyzję o dochodzeniu unieważnienia umowy lub zwrotu nadpłaconych rat. Wielu frankowiczów obawiało się pozwów krzyżowych ze strony banków — teraz ryzyko się zmniejsza.
- Wyrok sprzyja zarówno rozpoczęciu nowych spraw, jak i kontynuacji tych już toczących się — podnosi szansę na korzystne rozstrzygnięcie.
Czy banki mogą odmówić zwrotu lub potrącenia kapitału?
Jak wskazuje komunikat Rzecznika Finansowego — banki nie muszą same wnosić pozwów; mogą złożyć tzw. oświadczenie o potrąceniu w ramach pierwszego postępowania.
W praktyce jednak banki rzadko to robią, co oznacza, że najczęściej to konsument musi zainicjować sprawę, a bank może odpowiedzieć pozwem o zwrot kapitału — z pełnym obciążeniem kosztami. Po nowym wyroku TSUE bank nie może już w takim przypadku obciążyć konsumenta kosztami procesu.
Praktyczne konsekwencje dla sądowych spraw frankowych
Wyrok TSUE może znacząco wpłynąć na strategię procesową frankowiczów i ich pełnomocników. W praktyce oznacza to:
- większą skłonność konsumentów do pozywania banków o unieważnienie umowy,
- spadek barier finansowych przy podejmowaniu sprawy, co może skutkować wzrostem liczby pozwów,
- większe znaczenie roszczeń zwrotu kapitału i rat nadpłaconych — bo ryzyko kosztów procesu dla kredytobiorcy jest zredukowane,
- konieczność, by banki rozważały alternatywne formy rozliczeń lub unikały pozwów o zwrot kapitału, by nie ponosić kosztów procesowych.
Jakie są ryzyka i na co zwrócić uwagę?
Mimo korzystnego dla konsumentów wyroku, warto pamiętać o kilku ograniczeniach:
- Wyrok dotyczy sytuacji, gdy to bank wytoczył pozew — jeśli konsument wytacza pozew, to standardowe zasady kosztów procesu pozostają.
- Sprawy frankowe często są skomplikowane: trzeba wykazać abuzywność klauzul, wartość nadpłaconego kapitału, a koszty sądowe to tylko jeden z aspektów.
- Banki — mimo wyroku — mogą nadal stosować taktyki mające zniechęcać do pozwów (np. opóźnienia, groźby kosztów pomocniczych), więc kluczowa jest dobra strategia procesowa i reprezentacja.
Podsumowanie
Najświeższy wyrok TSUE z 27.11.2025 r. to bardzo dobra wiadomość dla frankowiczów — obniża ryzyko kosztów procesu i zwiększa szanse na skuteczne dochodzenie unieważnienia umowy lub zwrotu kapitału. Wiele zależy jednak od strategii procesowej i od tego, czy to bank zdecyduje się na pozew o zwrot kapitału. Warto rozważyć taką ścieżkę — zwłaszcza że bariera kosztowa właśnie się obniżyła.
FAQ
Co jeśli to ja wytoczyłem pozew jako konsument?
Wtedy standardowe zasady kosztów procesu obowiązują — wyrok TSUE dotyczy przypadków, w których to bank wytoczył pozew o zwrot kapitału.
Czy każdy frankowicz może teraz domagać się zwrotu nadpłaconych rat?
Nie automatycznie — trzeba udowodnić, że umowa była nieważna (np. zawierała abuzywne klauzule). Wyrok TSUE dotyczy kosztów procesowych, nie przesądza automatycznie o unieważnieniu umowy.
Czy bank może obciążyć mnie innymi kosztami (np. odsetkami)?
Wyrok dotyczy tylko kosztów procesu. Inne roszczenia banku (np. odsetki) mogą być przedmiotem odrębnych sporów.
tel. 32 307 01 77
[email protected]