Wielu frankowiczów obecnie rozważa wytoczenie powództwa przeciwko bankowi. Natomiast przeciętny konsument nie wie jakie są koszty sprawy frankowej i woli nie ryzykować. Tymczasem koszt procesu frankowego nie jest wysoki w stosunku do korzyści wynikających z unieważnienia nieuczciwej umowy.

Ile kosztuje sprawa o kredyt frankowy?

Przede wszystkim, aby wytoczyć powództwo, należy zapłacić opłatę od pozwu. Zgodnie z art. 13a ustawy o kosztach w sprawach cywilnych w sprawach o roszczenia wynikające z czynności bankowych od strony będącej konsumentem lub osobą fizyczną prowadzącą gospodarstwo rodzinne przy wartości przedmiotu sporu lub wartości przedmiotu zaskarżenia wynoszącej ponad 20 000 złotych pobiera się opłatę stałą w kwocie 1000 złotych. Biorąc pod uwagę, że wysokość roszczenia może być bardzo wysoka, to opłata od pozwu frankowego nie jest wysoka. Do powyższej kwoty należy doliczyć także opłatę od pełnomocnictwa, jeżeli sprawę prowadzi adwokat czy radca prawny. Jest ona niewielka i wynosi 17 złotych od każdego kredytobiorcy. Czasami, choć teraz jest to już marginalne zdarzenie, w sprawie może pojawić się biegły z zakresu rachunkowości i finansów. Aby tego typu dowód sąd dopuścił konieczne jest uiszczenie tzw. zaliczki. Różne są wysokości takich zaliczek i mogą się wahać od 1000 zł do nawet 2500 zł. Natomiast po wygranej sprawie sąd zasądza od banku te kwoty. Zatem w przypadku pozytywnego rozstrzygnięcia nie wpływa to negatywnie na koszty procesu frankowego.